Arłukowicz



share

28 listopada Jarosław Kaczyński, na konferencji prasowej, skrytykował ministra Arłukowicza i nie za kompetencje jednej dyspozytorki ratownictwa medycznego z Chełmna, która odesłała matkę do „nocnej pomocy medycznej”, ale za masowe odsyłanie chorych dzieci z CZD do domu. Tego samego dnia partyjniacki karierowicz, syn szczecińskiego sekretarza PZPR, zorganizował własną konferencję, na której darł szaty nad cynizmem Kaczyńskiego wykorzystującego tragedię dzieci do zbijania własnego kapitału medialnego. Arłukowicz uruchomił Smoleńsk i inne morderstwa, udawał tak wzburzonego, że ledwie łapał oddech, natomiast sprawa CZD doczekała się dwóch zdań komentarza i miała być rozwiązana cudownym powołaniem zespołu fachowców, który naprawi katastrofę. Po blisko półrocznej działalności zespołu, problem „rozwiązano” – powstał raport i ze stanowiska dyrektora CZD wyleciał prof. Janusz Książyk, ten sam, którego w dniu 25 czerwca 2012 na to stanowisko powołał Arłukowicz.



share

Rozmawiałem ze znajomym Grekiem, który opowiadał mi jak trudno im się dzisiaj żyje oraz jak działa ich rząd i dzięki niemu doznałem iluminacji dotyczącej naszego, nowego rządu Tuska. Oświecenie moje nastąpiło w momencie gdy Grek powiedział, że w kryzysie wszystkie ministerstwa mogłyby być praktycznie rozwiązane gdyż ministrowie nie posiadają żadnej władzy, a o wszystkim decyduje Minister Finansów. On do swoich decyzji finansowych nie potrzebuje ministrów samodzielnych lecz urzędników wykonujących jego polecenia. Skoro taką metodę rządzenia ponad rok temu przyjęli Grecy, pewnie pod wpływem Niemieckich doradców, więc budowanie nowego rządu Tusk też zapewne zrealizował wg. takiego nowego, europejskiego schematu.

Strony