Andrzej Lepper



share

Wczoraj mieliśmy 1234 przypadek pełnej kompromitacji „dziennikarstwa” i podaję statystyki za ostatnie 1234 dni. Zatrzymanie i przesłuchanie znanego mecenasa i polityka, wywołało spory szum, chociaż ze względu na widome okoliczności sprawa wcale nie była tematem numer jeden. Pogoń za sensacją uwypuklił marność upadającego zawodu i w zasadzie cała brać dziennikarska siedziała na Twitterze komentując na bieżąco wpisy żony i córki Giertycha. Od czasu do czasu ktoś tam wspomniał czego w ogóle dotyczy interwencja CBA, ale nikt nie powiązał najprostszych faktów, jakie są znane od lat, co warto zrobić żeby zrozumieć co tak naprawdę się dzieje.



share

Tyle głupot co już w swoim życiu napisałem, to powinno wystarczyć, żeby się nie szczypać. Szczepionki, CO2, Smoleńsk i WTC. Taki głupi jestem jednak muszę się przyznać, że pierwsze wrażenie zawsze jest niemal odruchem warunkowym. Usłyszałem o tym, że Leppera nie ma już wśród żywych i pomyślałem, że tym razem nie będę się wygłupiał, niech raz będę mądry. Ten schemat reakcji nie jest moim osobistym doświadczeniem, człowiek w życiu boi się wielu rzeczy, a ośmieszenie wcale nie należy do bagatelnych. Nie na darmo się powiada, że śmiechem można zabić, albo przynajmniej przyspieszyć zejście. Wszelcy magowie od spraw niewyjaśnionych nieustanie posługują się tym samym schematem i skoro tak się dzieje, to znaczy, że schemat jest niezawodny.



share

Zacznę od największej kontrowersji, czyli samego samobójstwa. Istnieje obiegowa opinia, że jest to akt tchórzostwa. Nie należę do obiegu, wiwisekcji czynił nie będę, ale dla mnie samobójstwo, jest aktem najwyższej odwagi. Doprecyzuję. Mówię o świadomym samobójstwie, nie próbach samobójczych, z których większość pozostawia margines: „niech mnie uratują i pomogą”. Człowiek, który decyduje się na samobójstwo i nie pozostawia sobie marginesu, dokonuje aktu heroicznego. Całe gadanie, że większą odwagą jest żyć niż się zabić, to tylko schematyczna dykteryjka. Mam jeden argument na rzecz bohaterstwa w samobójstwie. Człowiek traci wszystko, świadomie oddaje wszystko, ponieważ niczego już nie jest w stanie unieść.