analizy



share

Prochu nie wymyślisz i to w żadnej dziedzinie życia. Jak się tak dobrze przyjrzeć temu, co się dzieje w polskiej polityce, to praktycznie od 2005, a nawet 1991 roku nie dzieje się nic nowego. Generalnie można podzielić preferencje Polaków na PRL i Rzeczpospolitą Polską. Wszyscy badacze podkreślają, że przekonania wyborców nie są tak kapryśne, jak się politykom wydaje i to jest prawda. Jeśli ktoś wyznaje pogląd peerelowski, to z wykluczeniem nielicznych wyjątków, nie nawróci się w wyniku spotów, czy ulotek na pogląd polski. Dlatego też partie żonglują treścią i formą w taki sposób, aby pogodzić ogień z wodą.



share

Na początek przypomnę wszystkim analitykom z bożej łaski, że mamy 2017 rok, a to oznacza, że wybory prezydenckie odbędą się za 3 lata. Z braku innych sensacji od kilku dni grupki desperatów organizują kampanię prezydencką Tuska, a jej kręgosłup stanowią dwa, jakże znamienne żebra. Nagle wyrósł nam stary nowy faworyt bo: a. 27:1 w Brukseli, b. Pendolino z Gdańska do prokuratury. Biorąc pod uwagę jedynie wskazane okoliczności, czas i miejsce akcji, można się srogo puknąć w głowę na widok wszystkich sondaży, analiz i prognoz, które odnoszą się do wyborów prezydenckich 2020 roku. Naprawdę podziwiam skalę głupoty polityków, dziennikarzy i ekspertów, którzy przykładają obecne wydarzenia i realia polityczne, do kampanii wyborczej w 2020 roku.



share

Oszołom to słowo wypromowane przez Michnika i jak wszystko, co wypromował albo napisał Michnik, jest dokładnym przeciwieństwem właściwej definicji. Oszołomem można nazwać każdego, kto uważa, że w Polsce po 1989 roku największych biznesów nie robiło SB, WSI i obcy kapitał kupujący narodowy majątek za grosze. Oszołomem można nazwać każdego, kto się śmieje z oczywistych faktów, jak choćby tego, że polityką rządzą służby specjalne, spiski i intrygi, że świat finansjery jest zmonopolizowany przez Żydów, że media, sztuka i nauka zostały zdominowane przez lewacką ideologię. Wszystkie te fakty, nie żadne tezy, czy oceny, człowiek inteligentny przyjmuje do wiadomości i z nimi nie dyskutuje. Czymś zupełnie innym jest wyciąganie wniosków, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego i tutaj objawia się inny gatunek oszołoma.

Strony