afera



share

Uwaga! Felieton nie dotyczy Ryszarda Petru i jego koleżanek z Nowoczesnej, przynajmniej nie na tym etapie. Co do reszty tak zwanej opozycji, to bywa różnie, ale generalnie wszystko, co zostało zawarte w tytule się zgadza. Hanna Gronkiewicz-Waltz powtarzając głupoty o niekonstytucyjności Komisji Rewizyjnej doskonale wie, że robi z siebie sprawną intelektualnie inaczej, ale jaką ma alternatywę? Może się przyznać, że była odpowiedzialna i czerpała zyski ze złodziejstwa, które miało miejsce w ratuszu albo może robić z siebie niemądrą panią prezydent. Przy takim wyborze i przy tych kadrach nie ma wyboru. Proste, prawda?



share

Błagam, ale też uprzedzam, proszę mnie nie odpytywać na okoliczność szczegółów 1243 manifestu celebryty, który przypomniał o swoim istnieniu. Nic nie wiem, nie powiem, zarobiony jestem i nie o tym będzie tekst. Doszło do mnie tylko tyle, że komediant Chyra uczciwie przyznał, że nie czuje się Polakiem, a jest Aborygenem, czy tam Europejczykiem, nie pamiętam. Za to pamiętam Chyrę, który na siłę chciał się przypomnieć. Znam go z jednej roli. Kiedyś w programie „Wieczór z wampirem” powiedział prawdę, że w Hollywood rządzą trzy mafie: żydowska, pedalska i murzyńska. Dziś ciężko się w Google doszukać tej informacji, ale jestem do dyspozycji procesowej, te słowa padły na pewno i w dodatku były powtórzeniem wcześniej wypowiedzianych słów.



share

Po 15 latach publikowania w Internecie widziałem wiele, ale na palcach jednej ręki mogę policzyć tych, którzy pod wpływem argumentów zmienili zdanie. Zasady są jasne, obojętnie jaka sprawa trafi na tapetę natychmiast powstają dwa okopy – jedni za, drudzy przeciw. Nie powiem, że po środku nie ma nikogo, bo zwykle pojawia się garstka, do której wali się seriami z obu stron. Konflikt pomiędzy PiS i Andrzejem Dudą nie wyłamuje się ze schematu, ani na jotę, ale to już zmartwienie okopów, dla mnie najważniejsze są nowe informacje dające nową wiedzę. Stojąc w tym samym miejscu, gdzie stałem dwa miesiące temu, a wtedy twierdziłem, że weta to więcej niż zbrodnia, oczywiście przyznaję rację, że dziś mamy ciekawy i pożyteczny skutek uboczny w postaci pożaru w przybytku wroga.

Strony