afera



share

To jest polityka! Taki frazes od razu przychodzi do głowy, gdy się słyszy o nowej aferze w POKO, co oznacza, że pewne rzeczy są stałe, a niektóre wręcz oczywiste i od tego zacznę. Ktokolwiek się łudzi, że wyborcy POKO, lewicy, PSL, czy reszty opozycji nagle otworzą oczy i zaczną głosować na PiS, niech się polityką nie zajmuje, bo sobie i innym krzywdę zrobi. Z tej strony komunikat będzie jasny: „Pisowskie media szczują”, „przykrywają aferę hejterską Ziobry”, „esbeckie metody” i tak dalej i tym podobnie. Efekt? Będzie mobilizacja w betonowym elektoracie POKO, jeszcze większa niż była.



share

Zapaść i brak wiary w cud, nawet do „kamienicy Banasia” nie wpadną na godzinę. Tak nudnej i jednocześnie zabawnej kampanii, jak żyję nie pamiętam. Naprawdę nie chce się wierzyć, że do wyborów zostały trzy niedziele, a tematami kampanii są debilne nagrania zblazowanych komediantów i od wczoraj kamienica Banasia. W przeciwieństwie do proroków publicystyki, nie będę udawał najmądrzejszego i powiem wprost. Nie mam jednej odpowiedzi dlaczego tak się dzieje, ale tak na logikę nie ma innego wytłumaczenia poza kompletnym brakiem wiary, że w tych wyborach z PiS można wygrać. I byłoby to niebezpieczne uśpienie połączone z demobilizacją, gdyby nie konsekwentna robota programowa jaką narzucił „Uzurpator z Żoliborza”.



share

Proszę się tylko przez chwilę zastanowić, bo to nie jest specjalnie skomplikowana sprawa. Do „Gazety Wyborczej”, Onet.pl, wielu sędziów i prawników, którzy robią za internetowych trolli, dociera rewelacyjny materiał. Prywatna korespondencja „Zniewolonej Emi” z sędziami kojarzonymi z PiS. I w tej korespondencji znajduje się wątek z Krystyną Pawłowicz! Łał! Takiej okazji, kto jak kto, ale GW i Onet.pl nie przepuszczają, a jednak… przepuścili. Dlaczego? Ponieważ ten materiał jest ilustracją modelowego zachowania posła i członka KRS, w każdym wymiarze, ludzkim, politycznym i prawnym. Nie było tam nic, czym można człowieka zgnoić, ale to nie przeszkadza „mediom”…

Strony