Społeczeństwo



share

Nie może być tak, że w sobotę biskupi potępiają z jasnogórskiej ambony ideologię gender oraz wzywają do walki z całą antyludzką ideologią LGBT, a po tygodniu potępiają ludzi wcześniej mobilizowanych do walki z antywartościami mówiąc, iż: „Przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku. Każda forma agresji jest wbrew nauce Jezusa Chrystusa. Szacunek należy się każdemu człowiekowi, bez względu na jego poglądy. [rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik]

Niestety, ale z przykrością należy stwierdzić, że to jakieś niekatolickie banialuki są; jakaś forma poprawności politycznej wypierająca się zdrowego rozsądku i własnych poglądów.



Mój poprzedni tekst a propos cudownych recept i metod zdrowotnych z mówieniem miłych słów do wody tudzież o jej strukturze wstawiłem w kilka miejsc...oczywiście róznej maści wiedzący lepiej  oburzyło się, że ośmieliłem się zakwestionować naczelny autorytet gadający do wody pitoląc coś o wiedzy...ciekawe jest to, że nikt nie wypowiedział się o strukturze wody... czyli fizyka ciała stałego to dla wielu jest "terra incognita" i dobrze... bo gadki w sprawie struktury wody i strukturyzatorów można potraktować jak bajki z mchu i paproci, gdyby nie fakt, że to są ciężkie pieniądze wyciągane z ludzi chorych. Inna sprawa, to skoro jest mowa o naturalnych sprawach to jak to sie ma do buraków w tabletkach czy ekstraktach z jeczmienia etc. sprzedawanych w tabletkach przez starszego siwego pana z gadaną błyszczącą jak psie jajco. Osobiście wolę kaszę jeczmienną jako taką czy buraczki tarte zamiast tabletek w/w pana. Nawet cenowo to wygląda korzystniej np.



share

Ostatnio, na naszych blogach, Pani Izabela Brodacka Falzmann umieściła tekst a w nim krótki opis przypadku ciężkiej choroby jakiej nabawiła  się pewna uczona pani doktor nauk (chemia) skutkiem wiary w uczciwość zagranicznych znachorów... można poczytać /TUTAJ/. Fascynacje Azją skądś znam, kiedyś jak zaczynałem, jeszcze w szkole średniej trenować Tae Kwon Do, czy kung-fu, naiwnie myślałem, że każdy azjata to miszcz ;-) kung-fu... i w ogóle the best, konfucjańska uczciwość, prawość miszczów w/w kung-fu czy prawość miszczów karate, kendo, samurajów etc. Oczywiście naiwność została zweryfikowana... samurajowie okazali się także zwykłymi krętaczami,  (politycznymi także) i oszustami jak nasi rycerze...

Strony