Społeczeństwo



share

Dostaliśmy oczopląsu. I może nam się to śni, ale z pewnością jest to sen głupi i surrealistyczny żeby w koło było tyle matek kurek. W kurniku 'kontrowersje' zaroiło się od kurczątek łudząco i zarazem śmiesznie podobnych do matki kwoki. Sznurkiem drepczą za nią naśladując ruchy dzioba, kupra oraz kwakanie. Ale wszystkie jeszcze za małe, żeby wyglądało to poważnie. Sznurek człapie, tworząc obraz dość komiczny - co drugi się potyka, co trzeci ląduje w błocie, a co któryś-następny wydaje z siebie pisk tylko prawie podobny do kwaknięcia. Pisk ten naśladować ma błysk i trafienie w sedno, ale bez prawdziwej refleksji staje się tylko kiepską imitacją oryginału.

Panie i Panowie, używając zwrotów i stylu Matki Kurki pozostajecie i tak sobą. Karnawału nie ma, to nie czas na bale maskowe.

Pozdrawiamy



share

Po ostatnich brudach jakie Jarosław Kaczyński wyciągnął z bieliźniarki pierwszej żony Ludwika Dorna, obraz nędzy i rozpaczy Pana stratega uważam za dopełniony. Chociaż nie wiem czy to już jest dno, tego nikt nie wie, to wiem, że z tej drogi upadku nie ma już odwrotu. Czas już na Panów Kaczyńskich, będziemy się powoli żegnać, ale zanim Panowie pójdą do piekła, wyspowiadam się za nich.



share

nie wiedzialem, ze mozna byc takim jankem czy innym oszolomem, mimo tego, ze mam swoje lata za kazdym razem sie dziwie kretaczom i kolesiom kolesi, ktorzy za garsc srebrnikow napisza wszystko nie szanujac siebie, swojego wyksztalcenia, swojej rodziny itd. moze i sie myle, ale mam wrazenie, ze takim piszacym peany o pisie nie zalezy na polsce, zabrzmialo troche gornolotnie za co przepraszam.

p.s. a wpisy j. pospieszalskiego, ktorego kiedys poznalem to... brak mi slow, dawno nie mialem tak szeroko, z szoku, ócz swych pieknych otwartych

Strony