Polityka



share

Po gadkach tutaj domyśliłem się, że salon24 nie stanowi jakiegoś intelektualnego szczytu (chyba, że mówimy o szczytowaniu). Okazuje się, że dowody na to łatwo znaleźć. Już na pierwszej stronie tego salonu znalazłem tekst: ?MATEMATYKA, RELIGIA, SEX, HISTORIA i do domu?. Jest to jakieś bajdurzenie o nauczaniu w szkołach seksu, religii i innych takich duperel.

Jeden taki napisał w nim:

? Matematyka, chemia, historia, a potem seks - tak już niedługo może wyglądać plan lekcji Twojego dziecka.? ? donosi DZIENNIK w artykule ?Lewica zmusi dzieci do nauki o seksie?. Oba tytuły ? mój i gazety ? upraszczają w dość humorystyczny sposób nowy pomysł lewicy. Pomysł, który nie może być a priori odrzucony skoro żyjemy w kraju w którym w szkole naucza się religii katolickiej to czemu nauczanie o seksualności miałoby być gorsze? ?



share

Niektórzy próbują porównać Jarosława Kaczyńskiego do Napoleona. Z racji zasług i zdolności, oczywiście - nie wzrostu. Inni - do Józefa Piłsudskiego. Też nie był za wysoki. A jeszcze inni mówią o nim jako o Genialnym Strategu, co z kolei przypomina przydomki Nicolae Ceausescu, takie jak ?Słońce Karpat?, czy ?Wielki Konstruktor?? i też poskąpiło mu wzrostu.

Jednak po tym co się stało z tak zwanymi ?usprawiedliwieniami?, które zostały przedłożone prezydium Sejmu, po znanym opuszczeniu sali sejmowej - każą mi przyznać mu dożywotni tytuł Małego Cwaniaka. I znów nie chodzi o wzrost, lecz o poziom degeneracji moralno - politycznej brata swego brata?

Samo złożenie lewego usprawiedliwienia to jedno. Ale tłumaczenie tego aktu - próby wyłudzenia pieniędzy - to już zupełne kuriozum. Tak to dziś, w porannym wywiadzie dla PR I nasz cwaniaczek, szef partii Prawych i Sprawiedliwych, tłumaczył;



share

Co to się dzieje. Ludwik, trzeci biliźniak pokłócił się z przesem o alimenty i chcą go z partii wyrzucać. Ale po kolei.

Zaczęło się gdzieś półtora roku temu. Minister Ludwik nie zgodził się z prezesem Jarosławem i z powodu niezgody opuścił koalicyjny rząd. Później, po tym jak marszałek Jurek Marek ustąpił z powodu aborcji, Ludwik Dorn został jego następcą. W tzw. międzyczasie trochę się wydarzyło. BORowcy wyprowadzili Sabę, premier odchudził pielęgniarki i puścił CBA za koalicjantem Lepperem, kropki w krawatach ganiały po Mariocie, a drapieżne kaczory upolowały lisa. W końcu premier Kaczyński, po niewątpliwym sukcesie swojego rządu, poddał rząd i ogłosił przedterminowe wybory. Wybory zostały przez PIS przegrane, do czego doprowadził zabójca księdza Popiełuszki, do spółki z "Gazetą Wyborczą".

Strony