Polityka



share

Na świecie media zajmują się kryzysem finansowym, spadkami na giełdach , bankructwem banków a w Polsce w najlepsze trwa serial pt. prezydent kontra rząd.
Ta groteskowa sytuacja na całe nieszczęście relacjonowana jest również przez media zagraniczne, które jak mniemam zachodzą w głowę o co tym polaczkom chodzi, czyżby nie mieli większych i bardziej istotnych problemów? Jak widać nie .
Konstytucja powierza sprawy zagraniczne rządowi, więc szczere mówiąc nie rozumiem po co i dlaczego Lech Kaczyński wtrąca się w sferę o której nie ma bladego pojęcia. Wszystkie jego dotychczasowe wyjazdy zagraniczne przynosiły nam jako państwu albo wielki wstyd, albo problemy. Lepiej byłoby zająć go czymś mniej wymagającym sprytu i intelektu, jak choćby zapowiadany wyjazd w Beskidy, gdzie ani nikt go nie chce ani się go nie spodziewa. Obwożenie go po Polsce , równie bezsensowne, co wyjazd do Brukseli na szczyt RE, może okazać się mniej niebezpieczne.



share

REFERENDUM ZDROWOTNE I (2007)

Trzy pytania...



share

Prezydent twierdzi, że może jeździć za granicę gdzie i kiedy chce i nie musi tego z nikim uzgadniać.
Tak ale na urlop.
Każdy oficjalny wyjazd prezydenta jest elementem polskiej polityki zagranicznej, a tę jak mówi Konstytucja, prowadzi rząd. I każde słowo wypowiedziane przez prezydenta podczas oficjalnej podróży powinno być uzgodnione co najmniej z ministrem spraw zagranicznych.
Wobec tego nie należy przytakiwać prezydentowi, jak to dzisiaj w audycji Moniki Olejnik "Gość Radia ZET", zrobił pan min. Sławomir Nowak.
Prezydent powinien uzgadniać z rządem swoje wyjazdy i powinien także uzgadniać, co ma mówić.

Strony