Polityka



share

Słowa Alana Greenspana, byłego szefa amerykańskiego FED, wywołały nie tylko w świecie finansjery mały szok. Piszę ?mały?, bo przy wielkim kryzysie, który już można nazwać śmiało ogólnoświatowym kryzysem ekonomicznym - słowa jednego człowieka to tylko mały kamyczek.

- Byłem w błędzie zakładając, że poczucie własnego interesu organizacji, zwłaszcza banków i innych, sprawi, że same będą najlepiej potrafiły chronić interesy swoich akcjonariuszy - powiedział guru finansowy - Myliliśmy się w bardzo wielu przypadkach. Do dziś nie mogę zrozumieć, co się stało - dodał następnie.

Słowa te zostały wypowiedziane na Kapitolu, na posiedzeniu specjalnej komisji Izby Reprezentantów.
I ja Greenspanowi wierzę? i jednocześnie nie.



share

Trzymałem się od tego tematu z daleka, poniekąd dlatego, że jako ojciec dwójki niewielkich Polaków, mam do sprawy stosunek mocno emocjonalny. Nie lubię taniego populizmu, ale obawiam się, że w tej konkretnej sprawie zdaje się że go nie uniknę. Zapraszam!



share

Wojnę narodowo-wyzwoleńczą podjąłem w młodości. Krótki romans z tezami Lenina oddalił skutecznie podejrzenia esbecji od mojej osoby. Czym bardziej władze patrzyły na mnie ciepło, tym bardziej stawałem się zimny. Zacząłem tworzyć nowe struktury i kierować światem podziemnym. Naturalną koleją rzeczy objawiałem się i wodzem i symbolem narodu.

 

Strony