Polityka



share

Mniej więcej takimi tytułami okrasza się we wszystkich "publikatorach" sytuację w PZPN.
Nie ma w Polsce większych zmartwień. Najistotniejszy jest udział polskiej reprezentacji w eliminacjach i to, czy nam odbiorą, czy nie organizację EURO 2012. Zaangażowani w to są wszyscy: prezydent i jego kancelaria, premier i pół rządu, posłowie i politycy, 3/4 dziennikarzy i całe telewizje, o radiu nie wspominając.
A według mnie to nie jest warte większej wzmianki niż na ostatniej stronie gazet w części sportowej i w wiadomościach sportowych w radio i TV.
Jaki, do ciężkiej cholery, ma to wszystko wpływ na nasz kraj?
Oczywiście niektóre mędrale powiedzą, że bez EURO 2012 nie będzie autostrad, stadionów, hoteli i czystych kibli.
Po pierwsze to wszystko, z wyjątkiem stadionów, i tak trzeba zbudować, a po drugie i tak to wszystko, z wyjątkiem stadionów i tak by nie zostało zrobione. W każdym razie nic na to nie wskazuje.
Więc po co ten temat zastępczy?



share

Sąd Okręgowy w Poznaniu podtrzymał wyrok sądu brytyjskiego ? i Jakub Tomczak nie wyjdzie z więzienia przez co najmniej 9 lat. Miejmy nadzieję, że dłużej.

W lecie 2006 Tomczak pojechał na wakacje do angielskiego miasteczka Exeter. W trakcie jego pobytu doszło tam do brutalnego gwałtu na 48-letniej Brytyjce. W wyniku dochodzenia policyjnego, badań monitoringu kamer, analizy policyjnej i badania DNA Polaka, oskarżono Tomczaka o popełnienie tej zbrodni. Koronnym dowodem był materiał genetyczny, zebrany z ciała zgwałconej 48-latki, który potwierdzał uczestnictwo Polaka w przestępstwie.

Tomczaka skazano styczniu tego roku ,w Wielkiej Brytanii, prawomocnym wyrokiem na karę dwukrotnego dożywocia za gwałt oraz pobicie, ze skutkiem nieodwracalnych uszkodzeń mózgu Brytyjki.

Wyrok zapadł po dwutygodniowym procesie, na którym i oskarżenie i obrona mogła wykazać swoje racje i przedstawić dowody za i przeciw winie oskarżonego.



share

1.

Dlaczego nikt z czynnych opozycjonistów, siedzących naprzeciw delegacji rządowej przy okrągłym stole, nie palił się pójść z pozwem przeciwko Jaruzelskiemu do sądu a wszyscy tzw. bierni opozycjoniści, nie siedzący nigdy naprzeciw delegacji rządowej przy okrągłym stole, za tym rozwiązaniem aż  przebierają nóżkami? Czyżby odwaga staniała? A może słupki wskazują, że większość chce krwi?

 

2.

Strony