Polityka



share

Od czasu do czasu można znaleźć w prasie, czy w internecie wezwania do stworzenia nowego programu, nowej strategii, czy nawet górnolotnie – nowej idei dla Polski. Z reguły są to głosy, które odzywają się z tej strony, która jest określana jako prawica – choć tak na prawdę – prawicą nie jest, tylko jej się wydaje, że ją reprezentuje. Uważa tak, ponieważ przeciwstawia się „kosmopolitom” z Platformy i lewicy (koniecznie z dodatkiem – postkomunistyczna), i w związku z tym uzurpuje sobie prawo do bycia prawicą. W tym przypadku – koniecznie z dodatkiem – narodowa.



share

Świat jest tak mniej więcej w środku, nie jest świat ani w tyle, ani tak bardzo do przodu jak twierdzą ci co marzą o tyle. Świat jest w środku. Klasyczne prawicowe strachy, że dwóch facetów się ze sobą ten tego, że aborcja, że krzyża nie ma w hipermarkecie, że ginie państwo narodowe cokolwiek to raczy oznaczać, są lękami nieuka, albo fanatyka. Świat się wbrew pozorom konserwuje, nie ?postępuje?. W XXI wieku Ameryka się cieszy, że przełamała strach przed czarnym prezydentem. W Europie bez wartości chrześcijańskich nie da się zatwierdzić konstytucji. W Polsce, Irlandii i jeszcze gdzieś tam, invitro ciągle jest dziełem szatana. Kto się przyzna do homo, może mu wzrośnie sprzedaż wizerunku, ale prezydentem jeszcze 200 lat nie zostanie. Skąd zatem te lęki przed elektryfikacją, tym bardziej, że w czasach ustęsknionych, w czasach pochodni bywało znacznie gorzej.



Strony