Polityka



share

Jak donoszą media bal prezydencki będzie transmitowany i sponsorowany przez TVP, czyli tzw. telewizję publiczna w ramach misji jaką owa telewizja spełnia. Pół miliona złotych polskich wyrwanych z kieszeni podatnika zostanie przeznaczona na oświetlenie, nagłośnienie i garze dla ......wybitnych artystów sceny polskiej. A ci wybitni artyści to Maryla Rodowicz, Zakopower, Rynkowski i Geppert.
Nie tak dawno TVPiS odmówiła transmisji koncertu z okazji 25 rocznicy nadania nagrody Nobla Wałęsie tłumacząc , że "nie mieściłoby się to w ramach misji TVP", jednakowoż rocznica odzyskania Niepodległości jak widać mieści się w tych ramach ze względu na osobę , która będzie głową tego przedsięwzięcia.
Jak powiedziała Iwona Śledzińska-Katarasińska " Szkoda, że dla Andrzeja Urbańskiego ważna jest tylko jedna postać w Polsce. Kolejny raz okazuje się, że TVP nie jest telewizją publiczną, tylko dla prezydenta i PiS."



share

Dlaczego nasz kraj ciągle stoi jak kołek, stoi i ruszyć się nie może? Dlaczego jeszcze, przez tyle lat, mimo wielkiego wysiłku obywateli wciąż nasz tygrys nie ma lśniącej sierści? Dlaczego na przyszłość moich dzieci patrzę raczej z obawą, nie z nadzieją? Dlaczego?



share

Na świecie media zajmują się kryzysem finansowym, spadkami na giełdach , bankructwem banków a w Polsce w najlepsze trwa serial pt. prezydent kontra rząd.
Ta groteskowa sytuacja na całe nieszczęście relacjonowana jest również przez media zagraniczne, które jak mniemam zachodzą w głowę o co tym polaczkom chodzi, czyżby nie mieli większych i bardziej istotnych problemów? Jak widać nie .
Konstytucja powierza sprawy zagraniczne rządowi, więc szczere mówiąc nie rozumiem po co i dlaczego Lech Kaczyński wtrąca się w sferę o której nie ma bladego pojęcia. Wszystkie jego dotychczasowe wyjazdy zagraniczne przynosiły nam jako państwu albo wielki wstyd, albo problemy. Lepiej byłoby zająć go czymś mniej wymagającym sprytu i intelektu, jak choćby zapowiadany wyjazd w Beskidy, gdzie ani nikt go nie chce ani się go nie spodziewa. Obwożenie go po Polsce , równie bezsensowne, co wyjazd do Brukseli na szczyt RE, może okazać się mniej niebezpieczne.

Strony