Polityka



share

Zacznę tekst od pełnego pychy stwierdzenia: ?No i co nie mówiłem? Czyje na wierzchu??. Takie stwierdzenia w dobie debaty publicznej powinny się zgubić w natłoku podobnych lub identycznych stwierdzeń, ale ja będę drążył i eskalował swoją pychę. Jak już wielokrotnie zauważyłem jednym z najbardziej regularnych czytelników mojej twórczości jest sztab PiS. Mało tego, że sztab PiS czyta co mam do napisania, sztab PiS korzysta z moich cudownych złotych recept. Nie dalej jak parę miesięcy temu przedstawiłem program naprawczy dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zawarłem w nim parę cennych wskazówek:

- niech ten człowiek się uśmiechnie
- niech powie coś przeciw bratu, a za zdrowym rozsądkiem
- niech ustępuje i nie wetuje ustaw Tuskowi
- niech coś ze sobą zrobi, pójdzie do fryzjera, wizażysty i koniecznie stomatologa
- niech mówi po ludzku do ludzi, o ludziach nie liberałach, o Polsce nie IVRP



share

Obecny kryzys ekonomiczny w całości obnażył brak integracji europejskiej. Nie tylko integracji, ale przede wszystkim brak instrumentów oddziaływania na poszczególne kraje członkowskie i ich banki centralne. Szef Komisji Europejskiej, Jose Manuel Barroso mógł się jedynie przyglądać temu, co się dzieje, a nie miał praktycznie żadnego wpływu na decyzje poszczególnych państw. A te, nie oglądając się na przepisy unijne albo dały specjalne gwarancje dla swoich (prywatnych) banków, jak to było w przypadku Hiszpanii, Włoch, czy Niemiec albo wręcz doprowadziły do nacjonalizacji banków, jak to było w przypadku Niemiec. Jest to coś, czego nie tylko w europejskiej gospodarce do tej pory nie było, czyli renacjonalizacja sektora finansowego.



share

Dwudniowy wybuch POPiS-owej miłości nieco zaskoczył. Mimo że póki co jest to miłość czysto platoniczna. Niczego bowiem konkretnego nie ustalono, nie mówiąc o konsumpcji. A do skonsumowania co nieco by się znalazło. Spraw fundamentalnych, takich jak euromapa drogowa, eurotraktat, pomostówki czy komercjalizacja szpitali. Nie pokuszono się nawet o rozstrzygnięcie zaczątków gry wstępnej pt. kto pojedzie w listopadzie do Brukseli. Czyli na razie mamy jedynie nastrój.

Strony