Polityka



share

Normalnie to ja mam pióro dość lekkie, ostatnio jednak miałem dłuższy kryzys, pisałem mało i nie tak, jakbym chciał. Po prostu jakoś się porobiło się tak, że nie miałem weny, natchnienia, aż do wczoraj. Wczoraj coś mnie "natchło", natchły mnie dwie rzeczy: zjazd PZPN i rewolucja zadymiarzy 80.



share

Tydzień temu około godziny 23 przed Grand Hotelem około dziesięciu marynarzy ze stojącej w Gdyni fregaty rakietowej USS "Hewes" chciało wrócić na okręt taksówką. Nie będąc w stanie dogadać się z kierowcą, Amerykanie zaczęli go bić. Piotr L. uderzył głową w chodnik, stracił przytomność i z podejrzeniem wstrząsu mózgu trafił do szpitala.
Wezwano policję, zaraz po niej pojawiła się żandarmeria wojskowa , która przejęła sprawę i delikatnie mówiąc łeb jej ukręciła. Żołnierze zaprzyjaźnionej armii, właściwie marynarki wojennej, są już u siebie i mają się dobrze.
Szefa Sztabu Generalnego WP, gen Franciszka Gągora powiedział:
" Nie ma żadnej sensacji, było nieporozumienie językowe; nie było użycia siły. Pewne osoby uległy poszkodowaniu; głównie jedna. Sama stwierdziła, że się przewróciła."



share

PRL, komuna, realny socjalizm. Nieustanne odsłuchiwane zdartej płyty, grzebanie się w przeszłości, która determinuje i kaleczy przyszłość, jałowe rozmowy o tym co było i nie wróci, zajęcie dla oszołomów, zapomnijmy lub wspominajmy jak się wspomina harcerskie obozy. Parę rzeczy mi się nie zgadza w tej litanii i klika niepokoi, a przecież to tylko część pakietu dla ?inteligentnych i otwartych ludzi?. Widzę w Polsce dwa dyżurne tematy, które są opatrzone gotowymi pakietami dla inteligentnych i dla oszołomów, jeden to właśnie ?komuna?, drugi stosunek do Żydów. Podobieństwo między zagadnieniami polega na tym, że w Polsce są albo sami antysemici, albo sami filosemici, albo same komuchy, albo sami nacjonaliści ultrakatoliccy. Natomiast nie ma w Polsce normalnych lub się pochowali w intelektualnych i oszołomionych niszach.

Strony