Polityka



share

Jako żywo stoi m przed oczami wypowiedź pana Pawlaka (z rok temu to było), że rządy PiS to ?demokratura?.

I również zapewnienia Platformy o ?powrocie do normalności?. I mieliśmy ?powrót?.
Tuż na początku kadencji Sejmu pan Marszałek Komorowski usiłował pozbawić parlamentarzystów immunitetu. Kilku się zlękło. Jeden powiedział ?panie Komorowski, wal się pan!?. I pan Marszałek?. wymiękł. Już nie krzyczał o immunitecie. Oświadczył wszem i wobec, że skieruje odpowiedni projekt ustawy do Sejmu. Do dziś o projekcie ani widu ani słychu. Innymi słowy ? pan Marszałek wpisał się w schemat pozbawiania posłów immunitetu, rodem z totalitaryzmów. Na szczęście przegrał z demokracją. Ale stworzył niebezpieczny precedens ? można zastraszyć parlamentarzystów nawet wówczas gdy nie ma się racji.
Dlaczego pan Marszałek zastraszał? Powiedział - ?będę marszałkiem politycznym?. Też na początku kadencji.



share

Ponieważ zwykle kończę swoje wpisy późnym wieczorkiem, moje biedne wpisy już w momencie ich opublikowania znacząco tracą na aktualności. Nikt ich nie czyta, co powoduje wzrost frustracji ich autora. Dzisiaj więc, Kalosh poszedł po rozum do głowy – napisze dzisiaj o wydarzeniu, które będzie aktualne jutro! O czym więc napiszemy w dzisiejszym / jutrzejszym wpisie? Napiszemy o przekrętach, w tym o największym polskim przekręcie zeszłego stulecia. Ponieważ temat będzie sensacyjny, to i narrację dostosujmy do takiej poetyki. Ten genialny zabieg pozwoli utrzymać się na topie pewnie z 15 minut dłużej, aż do czasu, gdy ktoś rozsądny zorientuje się, że na poczesnym miejscu wisi ponownie tekst grafomana.



share

Stan tymczasowy, prowizorki potrafią być diabelnie trwałe.
Prowizoryczne życie w prowizorycznym otoczeniu.

Trochę to pewnie nie tak do końca.
Wszystko w koło jest trwałe, może nawet za bardzo.
Trwałe układy, trwałe obumieranie otoczenia.

Strony