Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

Polityka



share

Dziś dzień szczególny, odwiedzamy miejsca, w których zaklęte w kamieniach są historie poszczególnych ludzi, ale i także narodów.
Przechodząc między grobami na Cmentarzu Prawosławnym miesza się historia dwóch narodów: Rosjan i Polaków. Z uwagi na to, że prawosławnych nie ma już aż tak wielu, jak w czasach zaborów, część tego cmentarza udostępniono jako kwatery katolickie. Ale są takie miejsca, gdzie groby wyznających obie te religie wymieszane są jeden obok drugiego. Właśnie wśród takiej części tego cmentarza przechodziłam, gdy zobaczyłam młodego mężczyznę (ok. 30tki), który za rękę trzymał ok 4-letniego synka i rozmawiał z nim. Z daleka widać było, że mówi o tym, co ich otaczało. Pomyślałam, jaki to piękny widok, taki rodzinny.



share

Przyznam się do czegoś już na początku, aby się przez środek i pod koniec nie wysilać, dziś taki dzień, że się nic nie chce. Przyznaję, że nie znam się na amerykańskich obyczajach politycznych, w takim sensie, żebym potrafił nazwać poszczególne elementy, tego co się składa na ich prawa do głosu i reprezentacje narodu. Oczywiście obiło mi się o uszy, że mają jakiś tam kongres i dwie izby, słyszałem, że tam rządzi prezydent, nie Tusk i pono te wybory na prezydenta też są dziwne, bo niby głosuje naród, a o wyborze decydują głosy elektorskie, czy jakoś tak. Uwolniony od kompetencji mogę sobie spojrzeć na wybory w USA z pozycji przeciętnego zjadacza chleba nafaszerowanego konserwantami. Jestem świeżo po obejrzeniu dość długiego dokumentu o tym kogo Ameryka ma do wyboru, ale zanim o tym co widziałem, chciałbym kilka słów poświecić temu co nie widziałem.



share

W pojedynku o prezydenturę, domagałbym się możliwości zadania rozmówcy w czasie debaty telewizyjnej trzech pytań; w temacie finansów publicznych, autostrad i głosowania przez Internet. Tuska zadanie polegałoby na nauczeniu się tych kwestii na pamięć, recytowaniu ich przed kamerą i patrzeniu przeciwnikowi prosto w oczy. Najważniejszym byłby jednak sympatyczny uśmiech i delikatne chrząkanie przy wypowiadaniu zdań napisanych tłustym drukiem. Przysiad i walenie się przy tym z zadowoleniem dłońmi po udach, pozostawiłbym do wyboru Donaldowi ale zalecałbym stonowanie drażnienia.

Panie Prezydencie: tu pytanie o finansach publicznych ( może zadawać jakie zechce ) ale na końcu winien bąknąć od niechcenia - oczywiście proszę o spojrzenie i odpowiedź z pańskiej perspektywy, nie brata, bo wszyscy wiedzą jak to jest z tym kontem bankowym u niego.

Strony