Polityka



share

Z litości, ale też z czysto higienicznych przyczyn nie będę się rozpisywał na temat żelaznego punktu programu PiS, który odnosił się do: „polityki na kolanach” i „polityki brzydkiej panny”. Nic z tego patriotycznego uniesienia, poza farsą, nie zostało. Jeszcze gdzieś tak do 2017 roku PiS rzeczywiście trzymał ostry kurs, potem zaczął iść na coraz większe kompromisy, ale to jeszcze nie był moment, w którym można było z czystym sumieniem powiedzieć, że politycy PiS zaczęli obcałowywać berliński tyłek. Nie będę hipokrytą, sam parę razy pisałem, że pewne rzeczy trzeba odpuścić, bo bicie piany nic nie da, na przykład przy zabezpieczeniu TSUE, gdy proponowałem obejście bezprawia, zamiast otwartą i straceńczą walkę. Czym innym jest jednak dbanie o swoje interesy ze zrozumieniem realiów politycznych, a czym innym przejście od kompromisu do serwilizmu.



share

Mamy zimę, to trochę lepsza pora roku od jesieni, w której w ogóle nie chce się żyć, ale nie tak energiczna jak wiosna, gdy wszystko się zrywa do życia. Istnieją tacy „analitycy”, którzy uważają, że w polityce nie liczą się emocje, ale nimi nie ma sensu się zajmować, bo emocje to główne narzędzie polityczne, wykorzystywane na każdym kroku. W zimie ludzie są ospali, nieco zrezygnowani, przysiadają przy kaloryferach i kominkach, aby sobie dodatkowo ogrzać stopy zaopatrzone w wełniane skarpety. W takich warunkach i nastrojach chęci do wyjścia z domu, w dodatku na ulicę, jest znikome. Dlatego też niewiele masowych protestów społecznych da się zauważyć w zimie, prawdziwy bum następuje wiosną, stąd też znane powiedzenie „wiosna będzie nasza”.



share

Siłę propagandy można pokazać na tysiąc sposobów, choćby tak, że 20 szczepionek dla celebrytów miało zrujnować system szczepień i zagrażać życiu lekarzy, natomiast 365 szczepionek, które zostały zutylizowane, to już żaden problem. Jak tylko rozpoczęła się afera szczepionkowa z udziałem celebrytów, dyrektorów TVN i władz WUM, byłem pewny, że to wszystko skończy się zupełnie inaczej niż się zaczęło. Trzeba na początek zrozumieć i oddzielić dwa zjawiska. Po pierwsze jest grupa sceptyczna i w tej grupie mamy zdecydowanych przeciwników szczepień, umiarkowanych przeciwników szczepień i takich, którzy jeszcze nie mają zdania. Łącznie ta grupa liczy około 60%. Potem mamy grupę zainteresowanych szczepionką, ale z podziałem na zdecydowanych, których nie ma więcej niż 20% i raczej zdecydowanych, mniej więcej w tej samej sile.

Strony