Polityka



share

Przymierzam się powoli do tradycyjnego „A nie mówiłem” i czynię to z tym większą satysfakcją, że tekst sprzed kilku dni został przez Czytelników potraktowany po macoszemu. Nie mam dużego żalu, zwłaszcza, że w tamtym czasie królowały „taśmy Kaczyńskiego”, ale po taśmach została kupka śmiechu, dlatego warto wrócić do

RP III testuje stary schemat, wielka koalicja POKO i Biedroń, to elementy tego samego planu. Jeszcze brakuje parę elementów tej układanki, jednak dwa najważniejsze praktycznie się wykrystalizowały.



share

W takich chwilach sam się zastanawiam, czy rzeczywiście jestem ateistą, bo inaczej niż siłami nadprzyrodzonymi nie potrafię sobie wytłumaczyć tego, o czym dowiedzieliśmy się w ostatnich tygodniach. Będzie to jeden z tych tekstów, który kieruję wyłącznie do ludzi inteligentnych i rozumiejących powagę sytuacji. Takim ludziom nie trzeba tłumaczyć, że cały bełkot i szczucie GW to ściek niegodny uwagi, ale w tym ścieku pływają bardzo, ale to bardzo niepokojące fakty.



share

W 2013 roku za sprawą sekty WOŚP i guru Owsiaka zaczęła się moja przygoda z art. 212 k.k. Jak się łatwo domyślić byłem wtedy gorącym przeciwnikiem tego przepisu i powtarzałem dokładnie te same „argumenty”, które są bredniami nie mającymi nic wspólnego ze stanem faktycznym. Życie bardzo szybko mnie nauczyło i pokazało, że błądzę i sam sobie kroję sznur na szyję. Demonizowanie art. 212 k.k. jest bardzo modne i powszechne, bo powszechna jest ignorancja i zanim dziennikarze narobią biedy nie tylko sobie, ale wszystkim Polakom, niech się łaskawie zapoznają z elementarzem.

Strony