Polityka



share

A to się porobiło, prawda? Tak działa desperacja połączona z niemocą. Kierownictwo stacji na wskroś przesiąkniętej radziecką myślą propagandową przygotowało wczoraj swój główny serwis „informacyjny” według kryteriów, które nie jednemu opuściły szczęki. Na tak zwanej „jedynce” Fakty TVN dały sukcesy polskich lekkoatletów na Mistrzostwach Świata. „Dwójki” nie pamiętam i to już jest wielka sensacja, przecież zostało 4 dni do wyborów i „materiały” TVN w takim okresie zawsze zapadały w pamięć. Gdzieś tam w środku było coś o konwencji PiS, całkiem obiektywnie, aż przyszedł czas na obszerną laurkę dla niegdysiejszych: „faszystów”, „nazistów” i „gości urodzin Hitlera”.



share

Prawie jesteśmy na mecie, do ciszy wyborczej zostały w zasadzie cztery dni i tylko bardzo ciężko dotknięci naiwnością mogą jeszcze liczyć na nagły zwrot akcji. Zapewne czeka nas jeszcze parę atrakcji pomniejszego kalibru, może TSUE zbiegiem okoliczności wyda wyrok w sprawie KRS i znów się wąska grupa nietykalnych podnieci na parę godzin. Prawdopodobna jest też jakaś nowa taśma, ewentualnie odtworzenie starej, no i to by było na tyle. Oczywiście nie ma co się bawić w Boga i ostatecznie wykluczać takie okoliczności, których nie da się przewidzieć, ale o tym też nie ma co pisać, bo nikt nie ma na to wpływu. Cóż pozostaje w takim razie? Małe i może odrobinę przedwczesne podsumowanie kondycji politycznej poszczególnych partii na parę dni przed wyborami.



share

Znów muszę zacząć od sakramentalnego „w polityce…” i tym razem dodać, nie ma sentymentów, ale to żadnych. Pomijając wszelkie brudne i te mordercze chwyty, w normalnej politycznej codzienności zawsze i wszędzie wykorzystuje się słabość przeciwnika. Ba! Takie zachowania mają miejsce wewnątrz obozu politycznego, a co dopiero pomiędzy poszczególnymi partiami. Tymczasem duży prezent, jaki POKO wręczyła głównie „Lewicy”, nie został w żaden sposób skonsumowany i zanim opowiem dlaczego tak się stało, wcześniej klika słów wyjaśnienia odnośnie samego prezentu.

Strony