Polityka



share

Wrażliwą cześć prawicy, która zaraz zacznie wylewać dewocyjne łzy i ubolewać nad brakiem poszanowania powagi chwili, uprasza się o opuszczenie felietonu. Tekst jest przeznaczony dla mądrych i odważnych ludzi, ponieważ będzie dotyczył rzeczy w połowie wybitnej, a taka była organizacja i przebieg pogrzebu Pawła Adamowicza. Po trzech latach niebywałej tandety i nieudolności, jaką częstowała nas „opozycja”, dziś zobaczyłem kawałek produktu najwyższej politycznej i ideologicznej jakości.



share

Jest mi trochę głupio, dosłownie dwa dni temu wysłałem felieton do Gazety Polskiej, w którym piszę, że mierzi mnie dziennikarski rytuał rodem z magla i prowadzenie publicznych wojenek. Złośliwość losu sprawiła, że muszę zrobić wyjątek od reguły, a właściwie w jakimś sensie trzymać się reguły, ponieważ żadnej wojny z Krzysztofem Stanowskim prowadzić nie zamierzam, wręcz przeciwnie.



share

Trzy dni po gdańskiej tragedii widać gołym okiem, że nie będzie żadnych niespodzianek, a kierunki dyskontowania tragedii zostały poprowadzone starymi szlakami. Śmierć zawsze uszlachetnia, o zmarłych tylko dobrze, ciszej nad tą trumną i tak dalej. Dlatego na pierwszym miejscu została sporządzona hagiografia polityka i samorządowca, który miał zarzuty karne w kilku procesach i kilkadziesiąt kont na całym świecie. Hagiografia to element niezbędny dla kolejnej części układanki, którą jest zamykanie gęby krytykom, nie tylko Adamowicza, ale całego obozu ideologicznego.

Strony