Polityka



share

W nieskończoność można powtarzać, że nie ma alternatywy dla PiS i obecnego rządu, ale tych rytualnych zawołań, choćby polegały na prawdzie, nikt poza partyjnymi wyznawcami, słuchał już nie będzie. Istnieje inna, bardziej obiektywna prawda i ocena, którą da się sporządzić przy pomocy prostych narzędzi. Od siedmiu miesięcy w PiS i w rządzie mamy postępującą degrengoladę, nie zadyszkę, nie zmęczenie materiału i nie kryzys, ale dokładnie degrengoladę. Ludzie często używają słów, których znaczenia nie rozumieją, a ponieważ wiem, że wielu przedstawicieli władzy i PiS czyta moje felietony, to małe wyjaśnienie. Degrengolada to nie jest zwykły upadek, tylko upadek moralny i tak w tej chwili wygląda upadły obóz rządzący.



share

Jako jeden z nielicznych publicystów mam w zwyczaju podawanie dokładnych zapisów analizowanych projektów ustaw w odniesieniu do obowiązujących zapisów prawa. Tym razem tego nie zrobię, bo ludzie mają inny zwyczaj, pomijanie prawnej podstawy i interpretowanie na tak zwane oko. Generalnie poddawanie się tej presji i wygodzie jest barbarzyństwem, ale od każdej reguły są wyjątki i dziś w imię łatwości w rozumieniu tekstu, taki wyjątek czynię. Do sejmu wpłynęły dwa projekty ustaw, które mają regulować kilka spraw, ale wszyscy żyją „świętymi szmatkami”, jeden i drugi projekt jest nie konstytucyjny, żeby było śmieszniej i pokrótce napiszę dlaczego.



share

Działania PiS związane z „pandemią” opisuję dosadnie i zdania nie zmieniam, to jest planowane ludobójstwo, planowane nie po to, żeby zabijać, ale w przekonaniu o własnej wielkości i przenikliwości uchodzić za bohaterską władzę. Rząd mając do dyspozycji wszystkie dane i rzeczy widoczne gołym okiem, krok po kroku powtarza największe błędy z Lombardii i im bardziej nie udaje się powstrzymać „pandemii”, tym więcej idiotycznej strategii się dokłada. W marcu jeszcze można było wybaczyć tak dosadny brak rozumu, ale po siedmiu miesiącach od wybuchu tego całego cyrku, nie ma żadnego usprawiedliwienia.

Strony