Polityka



share

Pierwszą reakcją na konferencję PO i ogłoszenie przez Schetynę czegoś, co nawet TVN24 nie był w stanie zrozumieć, musi być śmiech. Wygląda to więcej niż śmiesznie, bo jak ma wyglądać koalicja bez koalicji, w której PO zarezerwowała piąte, dziesiąte i ostatnie miejsce na listach dla… „obywateli”? Jest to do tego stopnia tragikomiczna decyzja, że po komunikacie „zapraszamy dziennikarzy do pytań, po jednym pytaniu na redakcję”, zapadła dłuższa i krepująca cisza. Być może ta konsternacja trwać będzie jeszcze przez kilka dni, dlatego wypada przetłumaczyć ze Schetyny na nasze o co tak naprawdę chodzi.



share

Sumienie mam czyściutkie, jak noworodek i dziesiątki dowodów na to, że niemal od zawsze powtarzałem czym się skończy tandetna bajeczka o dzielnym Donaldzie. Bajeczkę opowiadali propagandziści PO, inspirowani przez samego Tuska, ale też ludzie, którzy posiadali pewne deficyty, niekoniecznie intelektualne. Pierwszy deficyt to brak rzetelnej wiedzy kim jest Donald Tusk, a on przede wszystkim jest tchórzem i politykiem w każdym calu odmiennym od Kaczyńskiego. Tusk nigdy i nigdzie nie stanie do walki, jeśli nie ma gwarancji zwycięstwa lub chociaż 70% szans.



share

Trudno uwierzyć, chociaż nie, źle zacząłem, bez sensu, wbrew logice i stanowi faktycznemu, jak mawiają prawnicy. Nie dziwi nic! Tak powinienem zacząć, skoro uważam poziom dziennikarstwa za więcej niż marny, a tak właśnie uważam. Po Internecie i mediach poniosła się fala szyderstwa w najgorszym „typowo polskim stylu”. Zapewne większość Polaków zna to idiotyczne określenie „typowo polskie”, które przypisuje odwieczne ludzkie wady, jak zawiść, czy radość z cudzego nieszczęścia, jednemu wybranemu narodowi i nie o ten naród wybrany chodzi.

Strony