Polityka



share

Życie składa się z przypominania. Od dziecka słyszymy, prawie codziennie, umyj ręce, umyj zęby, pościel łóżko, co było zadane szkole, nie baw się zapałkami, mów prawdę, bądź grzeczny, jak dorośniesz, to zrozumiesz. Niby wszystkie dzieci znają te mantry na pamięć i za każdym razem poirytowane odpowiadają: „oj mamo” albo „dobra, dobra”, ale zawsze przychodzi taki dzień, w którym okazuje się, że Mamy miały rację. W duchu nowoczesności i postępu trzeba dodać, że Ojcowie też mają swoje racje i zasługi.



share

Cztery miesiące minęły od ostatniej „wojny” i jeszcze nie do wszystkich dotarła specyfika wyborów samorządowych. Pierwsze reakcje na historyczne zwycięstwo PiS, nie tylko w wymiarze partyjnym, ale w skali ogólnopolskiej, bo nigdy żadna partia nie wygrała z takim wysokim procentem głosów (34,13%), były tragikomiczne. Cieszyli się przegrani, jęczeli zwycięzcy. Pamiętam tamten czas doskonale, ponieważ znów uchodziłem za wariata i ślepego wyznawcę PiS, gdy tłumaczyłem co się tak naprawdę stało i co się stanie w wyborach parlamentarnych, jeśli ten rozkład głosów się utrzyma.



share

Mam zupełnie czyste sumienia, swego czasu byłem chyba jedynym „prawym”, który nie bronił malowania czerwoną farbą nagrobku Bieruta, chociaż tego nie da się porównać do obalenia pomnika prałata Jankowskiego. Nie bronię podobnych przestępstw i prowokacji z bardzo prostego względu, one po prostu są przeciwskuteczne i ze zwykłych bandytów albo postaci „kontrowersyjnych” robią męczenników.

Strony