Kultura



share

Tak jakoś się dzieje, że wielkie organizacje zbiorowego bezpieczeństwa są pokłosiem wielkich wojen. Tak było z I wojną światową i Ligą Narodów, z II wojną i ONZ oraz wspólnotami europejskimi (tu duży wpływ zimnej wojny). Mechanizm wydaje się dość prosty, wielka wojna jest wstrząsem, tym większym im bliżej było przegranej. Wielka koalicja, która zwyciężyła instytucjonalizuje przymierze i swoją przewagę poprzez utworzenie międzynarodowych organizacji, których celem jest nie dopuszczenie do następnej takiej wojny. Podobnie było z pierwszą taką instytucją czyli Świętym Przymierzem. 



share

Czytam, słucham, postanowiłem napisać. Nim pod naporem sierpa księżyca poległ ostatni chrześcijanin na resztkach europejskiej ziemi, rozum za pan brat z młotem ścielą się gęsto niczym czerwone dywany przed uchodźcami w Monachium. Zgodnie z kontynentalną tradycją głos w sprawie mógł zabrać każdy i prawie każdy coś od serca powiedział, zwłaszcza o sobie. Wszystkich przebił jednak profesor Wolniewicz, który o sobie powiedział wszystko i wcale nie zajęło mu to dużo czasu, widocznie sobie ceni. Bardziej od czasu profesor Wolniewicz ceni sobie myślenie, jest to jednak hipoteza, przy której nie ma się co upierać, bo profesor znowu się wypowie i wszystko doszczętnie obali. Profesor Wolniewicz, gdyby zechciał lub umiał pójść tropem uprawianej profesji, miał okazję powiedzieć coś zupełnie odkrywczego bądź zacytować na wpół nowatorskie rozwiązanie, wybrał tymczasem profesor inaczej i odpowiedzi nie tylko poszukał, lecz bez żadnego problemu znalazł w swojej głowie i swoich poglądach.



share

Mieć skąd i potąd dalej niż dotąd. Słowem zamienić bohaterstwo zrywu na heroizm dnia codziennego; nic tu po mnie. To może miast domyślnego ,,trzeba by było”, drobna korekta do ,,należałoby”. To z kolei skrócić o sens, by na dzień dobry się zbyt nie zniechęcać, do ,, należałoby się, by się leżało”, na przykład po żałobieganiu. Człowiek leży, płacze, i ze smutku po stracie przebiera w powietrzu nogami.

Strony