Kampania Komorowskiego to obraz konfliktu interesów

Prześlij dalej:

W łagodniejszej wersji ciągle obowiązuje hipoteza, że Bronek jako człowiek WSI powiązany ze sprzedażą broni, jest dyscyplinowany i straszony, aby wpłynął na planowane przetargi, które pozwolą „tłustym misiom” wyrwać grube miliardy złotych. W wersji bardziej radykalnej trzeba się odwołać do generalnego przemeblowania. Zarówno miejscowa, jak i zagraniczna bezpieka jest podzielona na strefy wpływów i ma różne interesy. Bronek z całą pewnością nie jest gwarantem dla wszystkich biznesów, przeciwnie, dla wielu jest przeszkodą. W tej sytuacji, aż chce się powtórzyć za Stanisławem Aniołem: „Miećka, ale pod kogo tu się podpiąć”. Kampania Komorowskiego wygląda tak jak wygląda, bo trwa jakaś szarpanina pod dywanem i diabli wiedzą, kto to za kim stoi i pod kogo się podpiął. Pamiętam doskonale, że niejaki Kwaśniewski przed reelekcją zaliczał takie upadki, że i Bronek na jego tle wygląda przyzwoicie, ale wygrał w cuglach I turę. Dlaczego? Ano właśnie! Inne czasy, inne i wtedy trwałe układy. Obojętnie, co jest przyczyną pokazywania zawrotnej ilości wpadek Komorowskiego, ten fakt jest najbardziej interesującym znakiem czasów. Wydaje się, że będzie przetasowanie. Jeszcze nie wiadomo na jakim szczeblu i w jakiej skali, ale z całą pewnością jesteśmy świadkami konfliktu interesów, czego obrazem jest tragifarsa z udziałem Komorowskiego.

Strony

38657 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

42 (liczba komentarzy)

  1.  Od tego jest spin doctor żeby z braku czasu na wymierzony policzek odpowiedzieć kopem w jaja (w ramach przedwyborczego Wersalu oczywiście). Po to ich się wynajmuje, żeby takie sytuacje przewidywali i mieli gotowy scenariusz na każdą okazję.

  2. Wynik musi być jedynie odpowiednio uwiarygodniony. Kilka "afer" przed wyborami, potem seria "druzgoczących" spadków w sondażach i już można jechać po bandzie. "Narud" przełknął poprzednie wybory, przełknął wiek emerytalny, smoleńsk, taśmy kelnerów, aferę hazadową i pół tysiąca mniejszych i większych smrodów, to i tym razem rozejdzie się po kościach. Skoro odpowiedź na pytanie "co zrobili by polacy gdyby dowiedzieli się że w dziesiątkach komisji doszło do nieprawidłowości przy liczeniu głosów" brzmi "zmienili kanał w TV", to właściwie o czym mówimy?

    Poza tym bardzo łatwo uciszyc społeczeństwo, wystarczy że część "lewych" głosów poleci nie na BK, ale też na innych kandydatów. Potem należałoby równomiernie nagłośnić przypadki nieprawidłowości wśród pozostałych kandydatów i zwalić całość na ogólny polski bajzel. Każdy potencjalny "awanturnik" zostanie medialnie ucziszony, a Bronek i WSI zgarną całą pulę. I ciemny lud to kupi.

    Zwyczajnie nie wierzę, że mając takie narzędzia jakie ma sitwa i grając o taką stawkę, o jaką gra sitwa, sitwa gotowa jest zaryzykować starcie, z racji udziału w którym, już na samym starcie rejestruje same straty. Jeśli natomiast ma zamiar skorzystać z posiadanych narzędzi, to będą one i tańsze i bezpieczniejsze w użyciu w I turze.

    Co więc obstawiam? Po serii "druzgocących" dla PiS i Dudy sondaży, BK "wygrywa" przewagą kilku procent (nie za wielką, by nie stracić na wiarygodności, ale i nie za małą, by uwalić sugestie powtórnego liczenia głosów). Wybory i liczenie głosów w przeciwieństwie do poprzednich przebiegają dosyc sprawnie (trzeba uzasadnić przejście na ręczne liczenie głosów), ale z całego kraju dochodzą informacje o nieprawidłowościach w komisjach, zwłaszcza znikania głosów na AD i dosypywania głosów dla BK. W kilku komisjach jest jendak zupełnie odwrotnie, a media stawiają znak równości pomiędzy obydwoma "przypadkami" pomijając całkowicie liczbę wystąpień (albo wręcz odwracając kota ogonem). PKW ogłasza jednak że ew. nieprawidłowości nie miały żadnego wpływu na wynik, podkresla też konieczność uszczelnienia procedur, poprawy standardów i takie tam pierdoły. Po miesiącu ustają wszelkie protesty, natomiast zgłoszenia o nieprawidłowościach toną w oceanie polskiego sądownictwa. I viola!

    Jeśli dojdzie do 2 tury, to oznaczać to będzie albo wojnę na górze, albo dyscyplinowanie niepokornych.

  3. avatar

    Po wrzutce ¨smolenskiej¨ ruszylu dzis sondaze, ktore pokazuja jak to Komorowskiemu rosnie (na razie skormnie) a Dudzie spada. Jeszcze jedna-dwie wrzutki typu TS dla Ziobry (rozgrzani sedziowie juz czekaja) czy ¨anonimowy informator¨ w sprawie SKOK w wywiadzie dla GW i sondaze zaczna pokazywac 50/20 w pierwszej turze po czym w wyborach Bul odrobi straty i wygra wynikiem 52%. Do tego chaos kontrolowany z nowymi dowodami bez adresu zamieszkania + dziwnym przypadkiem niedzialajaca aplikacja ¨Zrodlo¨ i gotowe..

    Obawiam sie, ze bez jakiegos buntu w sluzbach, ktore porwa sie na jakis przewrot palacowy nic sie nie zmieni. Przeciez to spoczesnstwo jest tak tresowane, ze afery po ktorych zaden rzad w cywilizownaym kraju by sie nie ostal, u nas nie robia nic a nawet powoduja, ze ¨sondaze¨ rosna..

  4. avatar

    Sondaże są tu tak samo uczciwe jak wybory...

  5. avatar

    WYnik sondazu zalezy od tego kto i po co go zleca a w naszym wspanialym kraju sytuacja, iz ogon macha psem tez nie nalezy do rzadkosci.

  6. kilka godzin nie gadał Ewuś- przynajmniej w małopolsce.
    To chyba próba majstrowania przy tych całych peselach innych czortach.
    źródło to taki nowoczesny system spaprania tego, co jeszcze jako- tako dyszy...

  7. avatar

    scenariusz jak zwykle - exit poll i czesciowe liczenie glosow do wieczora wszystko wskazuje II turę. Niestety rano budzimy sie, ze "nasz" preydent jeszcze raz pokazał siłę finiszu.

  8. Stale musimy zgadywać "o co chodzi', bo od 1989 żaden funkcjonariusz partyjno-rządowy nie puścił pary z gęby na temat jak to wszystko działa, kto dla kogo pracuje, i tak dalej. Niesamowita dyscyplina. Nawet wywaleni jak Marcinkiewicz, czy Rokita, siedzą cicho.
    Kiedyś było lepiej, bo co jakiś czas ktoś z władzy uciekał na Zachód i ciekawie opowiadał. Teraz nie mają dokąd uciekać, brak bezpiecznego raju.
    Są pewnie jakieś podsłuchy, ale nie ma do nich dostępu jak dotąd.

  9. avatar

    Ano to:

  10. avatar

    brak słów dla prostactwa "naszego" prezydenta

  11. Strony