Jerzy Owsiak – złoty melon sekty WOŚP

Prześlij dalej:

Tak więc KAŻDY między 18 i 26 rokiem życia bez względu na płeć i płodność może mieć pompę insulinową na własność i za darmo. Do tej informacji należy dodać, że każda kobieta w ciąży bez względu na wiek ma refundowaną pompę przez NFZ. Poza wszystkim te urządzenia są przereklamowane i na całym świecie raptem 250 tysięcy ludzi jest leczonych z ich użyciem. Nieistotne co sądzimy o pompach i skali zastosowania, istotne jest to, że każda kobieta w ciąży może mieć pompę za darmo i korzystać z niej przez cały czas, nie tylko w okresie ciąży. Natomiast żebraczy guru sekty WOŚP uruchomił cyrk na kółkach, który wprowadza kobiety w błąd i odbiera szansę na pozyskanie urządzenia do ciągłego użytkowania. Jeśli kobieta zachodzi w ciążę w wieku 26 lat, a rozwiązanie następuje w wieku 27 lat, korzystając z „wypożyczalni pomp” traci na zawsze możliwość refundacji chyba, że znów zajdzie w ciążę. Mamy tu do czynienia z przelewaniem pustego w próżne, z czystą demagogią, fajerwerkiem, ale przede wszystkim cynizmem, który ma daleko w tyle kobiety w ciąży.

W 2013 roku Owsiak wyciągnął wnioski, po raz pierwszy wygoni dzieci na ulicę, by żebrały tak ogólnie, dla młodych i starych, ale już dziś stawiam swoją chałupę w kredycie, że z „puchy” będzie wyjęte najmniej kilkanaście milionów złotych. Przez wiele lat dawałem się łapać na jeden jedyny, efekciarski argument: „Wszystko prawda, ale i tak pomaga”. Nie, nie pomaga, cholernie szkodzi pochłaniając jak wampir ludzką energię i dobijając służbę zdrowia, która i tak zdycha. Jego efekciarskie akcje zwalają na głowy szpitali „niedźwiedzie przysługi”, które blokują wypłacanie środków z NFZ. Owsiak wymyślił sobie bardzo prostą akcję reklamową – zasrać serduszkami WOŚP każdy szpital. I tak, wystarczy za parę groszy kupić coś takiego, jak w 2011 roku, pozycja nr 13. rejestratory ABMP – 50 szt.

BTL-ABPM-II_P-unit+cuff_090105.jpg

smarknąć na to serduszko i potem przy grillu powtarzać złote myśli melona, które wrzeszczą, że gdyby nie sekta WOŚP, to mała Halinka od Komorowskich umarłaby na serce, bo jedyny ciśnieniomierz w szpitalu miał serduszko. "Doposażony" szpital byle chłamem, otrzymuje potem odpowiedź z NFZ, że potrzebnego respiratora nie będzie, przecież Owsiak dał fanty z orkiestry. Do tego raz na jakiś czas kupuje się „unikalne urządzenie”. Guru odżałuje trochę kasy i szarpnie się na „pierwsze w Polsce” płuco-serce, czy coś równie efektownego i cieszy się Polska, jak Etiopia, że misjonarze paciorki przywieźli. Wtedy podjeżdża nadpalony wóz transmisyjny TVN i filmuje skądinąd Bogu ducha winne dziecko i naturalnie wdzięczną mamusię. Obie cieszą się życiem i daj im boże na wieki, tylko w tym samym czasie z Centrum Zdrowia Dziecka, bocznymi drzwiami z oddziału onkologii wywozi się zwłoki dzieci, którym kabotyn Arłukowicz oferuje skoki na linie zamiast "chemii" refundowanej. Przez parę dni w roku Owsiak kroi zyski, kupuje kolejny pałac i pokazuje szczęśliwe placówki zdrowia, przez 12 miesięcy w roku polskie szpitale wyglądają jak wagony kolejowe przewozów regionalnych i żadne zasrane, nawet złote serduszko tego widoku nie przykryje. Cytując klasyka oświadczam i zachęcam wszystkich do stanowczego: „Pierdolę, nie daję”.

Strony

139860 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

23 (liczba komentarzy)

  1. Ciekawe omówienie działalnosci fundacji:
    http://www.prze...

    W przypadku Owsiaka zwróć uwagę na dziedziczenie i wysokość średniego wynagrodzenia pracowników.

    Mam nadzeiję, że się przyda.

    SKS

  2. Owsiak zaczyna ratowac sobie reputację ... dziś przejeżdzając przez moje miasto wojewódzkie acz prowincjonalne zobaczyłam bilboard głoszący ile to inkubatorów kupił i po ile każdy.
    Znowu się bierze za przytulanie dzieciątek ale w takiej formie jeszcze nie widziałam ..

    Hej ho!

  3. Moje pytanie do autora tego artykułu jest takie. Jakie znaczenie ma to na co konkretnie idą pieniądze dla statystycznego obywatela, który przecież może na WOŚP przekazać co łaska, bo nie ma przecież jakichś sztywnych wymogów, zresztą w ogóle nie ma wymogu by cokolwiek wpłacić? Żaden wolontariusz nie ma prawa się domagać wrzucenia w skarbonkę jakiejkolwiek kwoty. Jeżeli ja wrzucę jakąś małą sumkę np. 10 zł, to rzecz jasna rozstaję się już z tą 10-złotówką, czy kilkoma monetami, dostaję serduszko i na tym się w zasadzie kończy. Oczywiście zawszę mogę wspomóc WOŚP poraz kolejny tyle razy, na ile tylko mam ochotę (a raczej na ile stan portfela na to pozwala). :-)

    Idąc dalej. Złoty Melon, Mrówka Cała, Przystanek Woodstock. Czy uważasz, że bez tych powiązanych przedsięwzięć komercyjnych a także udziału mediów, zbiórka w ramach WOŚP miałaby szanse być zorganizowana na aż tak wielką skalę? Ile dla przykładu podczas jednego dnia jest w stanie zebrać np. Caritas?

    Tu problem jest zupełnie w czym innym, bo mnie osobiście wali na co idą te pieniądze. Problem jest taki, że wolontariusze pracują od rana do wieczora nie pobierając za to żadnego wynagrodzenia (pomijam już przypadki kiedy to komuś uda się ileś tam monet wyjąć ze skarbonki umiejętnie nią potrząsając czy też jakoś inaczej bo zapewne są specjaliści od tego), natomiast pracownicy WOŚP nie pracują przecież za darmo bo z czegoś przecież trzeba żyć. O ile mniej zostałoby zebrane, gdyby wolontariusze dostawali jakieś wynagrodzenie z jakichś umów zlecenie? Pewnie nie byłoby to zbyt mile widziane w sensie medialnym, bo by się nagle okazało, że tego hajsu zebrano dużo dużo mniej. A tak to najlepiej zrobić podsumowanie, że w tym roku zostało zebrane dużo dużo hajsu, który oczywiście wspaniałomyślnie zostanie w jakiejś części rozdysponowany na zakup sprzętu. Swoją drogą dlaczego nie finansuje się np. operacji czy chociażby oddłużania szpitali? Dlaczego finansuje się sprzęt, który zresztą i tak generuje koszty amortyzacji, że o innych kosztach już nie wspomnę?

  4. Strony