Jeśli nie Ojczyznę wolną, to chociaż Państwo Podziemne racz nam zwrócić Panie

Prześlij dalej:

W szabas miałem zamiar zrobić sobie i Czytelnikom małe podsumowanie skaczące po kilku tematach, ale nie będę świętował i skupię się na najważniejszym. Po pierwsze szpiedzy głupcze! Z premedytacją parafrazuję hasło wyborcze Clintona, które zresztą sparafrazowano milion razy, żeby znów się porwać na cel ledwie widoczny. Mydlenie oczu publice, wciskanie do głów błogosławionych paradygmatów, o których słyszymy od narodzin po zgon, ma jedno zadanie – utrzymać Matrix. Wydarzenia kończącego się tygodnia przy namiastce suwerennych mediów, przy śladowej uczciwości intelektualnej „elit” powinny doprowadzić do rewolucji w tak zwanej świadomości zbiorowej, jeśli nie do rewolucji w ogóle. Przekaz „oszołomów” został podany na tacy, w oficjalnej wersji, i cóż się takiego stało? Zupełnie nic, publika przełączyła kanał gdzie leci „M jak miłość”. Telewizja i „elity” nie informują, ale dostarczają rozrywki, większość Polaków kompletnie się nie interesuje w jakich realiach żyją, nie mają złudzeń i ochoty na wysiłek. Włączają telewizor i widzą wieczór kabaretowy, to oglądają kabaret. Jest mecz z Niemcami? Może być i mecz. Wczoraj rzucili ruskich szpiegów i nawet fajnie było, ale w takim samym klimacie i odbiorze, jak poprzednio: mecz, kabaret, serial. Dziś po szpiegach został cień, ramówka wraca do normy i tylko z politowaniem można patrzeć na frajerów, którzy krzyczą, że teraz to nawet głupim otworzą się oczy. A nie mówiłem! – krzyczy jeden frajer, po drugim frajerze. Mówiłeś Ty, mówiłem ja, mówiła Ona i co bardziej rozgarnięte Ono również mówiło. Ale nie ma My, za to są Oni. Pojedynczymi głosami nie przebije się ściany fałszywych dźwięków, chociaż w jednostce jest siła ogromna, o czym za chwilę. Kolejny raz przekonani przekonali samych siebie, co jest najkrótszą definicją stagnacji. Człowiek sam sobie szuka rozwiązań, ale do ludzi trzeba docierać takimi narzędziami, które nie zmuszają do wysiłku, w przeciwny razie lud machnie ręką.

Strony

18389 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Mówię o latach 40 do 50. Ojciec był mgr inż po przedwojennej Politechnice, tak, że argument o kształceniu przez państwo ludowe odpadał. Pierwszy warsztat był w korytarzyku w mieszkaniu. 

  2. W tym właśnie sęk - KTOŚ  T O  MUSI ZORGANIZOWAĆ.
    Nawet "pospolite, rodzime ruszenie" - ktoś musi rozgłosić, czy rozesłać wici. Ktoś, byleby wreszcie nie Bolek, czy inny "nasłannik".
    Pan być może nas wysłuchuje, ale jak zwykle mówi: Polacy znów na mnie liczą.

  3. Syn rodzonej siostry mojej babki był SBkiem - nie odziedziczył, poszedł do szkoły milicyjnej po prostu. Całkiem nieźle sobie żyli z rodzinką.

  4. Obawiam się, że to jest kwestia pokolenia, czyli lekko licząc 25-30 lat.
    Musi zaistnieć grupa ludzi, którzy nie pamiętają czasów komuny a jednocześnie b ędą nastawieni pro-państwowo.
    Muszą się wykształcić, zająć stanowiska i wtedy zadziałać.
    I jeszcze w procesie kształcenia muszą dostać przekaz, że nie są wyrobnikami po 5 zeta za godzinę, ale są tak samo wartościowi jak Niemiec , Francuz, czy Angol.
    Wtedy staną się prawdziwą elitą i to zagra.

  5. avatar

    parafrazuję hasło wyborcze Clintona,

    Pierwowzorem było hasło Kennedy'ego a nie Clintona: "Gospodarka głupcze".

  6. avatar

    Czy Ojczyzna jest jeszcze komuś potrzebna? Właściwie po co?.  Czy nie jest tak, że na Ojczyznę ponosi się koszty, tzn płaci daniny, a wszystko co dobre, jest za granicami? Co tu kochać tak, żeby chcieć za to walczyć. No i nikt tego nie wymaga.
    W akademiach ko czci, harcerzach, żołnierzach na warcie jest jakaś sztuczność, Komorowski na trybunie nie wzbudza żadnych uczuć , może trochę zniechęcenia, o bohaterskich czynach nie ma już kto zasłuchanej młodzieży opowiadać. Po prostu jest, jak jest. Możliwe, że nie tylko u nas.
     

  7. avatar

    "Kościół Szkoła i Strzelnica".
    Czy trzeba nam więcej?

  8. w Polsce, "niewolnica isaura" Łętowska udzieliła wywiadu w najbarrdziej prześladownej gazecie III RP, na początku mowa tronowa że prawo w Polsce nie odpowiadania wartościom WSZYSTKICH mieszkańców Polski i już myślałem że Łętowska wzorem lat 60-tych wyjmie z półki konstytucję i kodeks karny i je spali niczym rewolucjonistki z lat 60-tych stanik, potem było o królu Belgów który stanął ponad podziałami i pozwolił większości na zabijanie nienarodzonych dzieci, większość chrześcijańska w Polsce nie jest aż tak ambitna więc miejmy nadzieję że /łętowska kiedyś też się podpisze pod wolą większości w Polsce wzorem swojego idola, no i było jeszczze coś o chyba" chrześcijanskiej masonerii" gdzie szefowie lóż oddziałują na katolików, tylko ta "masoneria" ma jawne struktury cele i wartości.....

  9. Szkodnik PiS (takim ewidentnie jest nielubiany w dużej części elektoratu PiS Hofman) dziś dał przykład w radiowej pyskówce ze Stokrotką Olejnik i towarzyszem Nałęczem jak rozmawiać z "salonem". Otóż oświadczam:
    Styl dzisiejszej gadki Hofamna był taki jaki być powinien. Ten pisowski szkodnik dziś miał dobry dzień i zbęckował oraz zglanował "towarzycho" tak jak należy. Szkoda, że kolejne wypowiedzi Hofmana będą wk...iać, ale za dziś 10/10.

  10. avatar

    Przeczytałem, jak komentator Onetu, tytuł i pomyślałem sobie, co ten G300 jak nigdy bredzi? No, ale pod całością się podpisuję. Hofman ma bardzo dobre wejścia niestety i tak jak piszesz, to wyjątki potwierdzające regułę. On z całą pewnością jest po praniu mózgu, czyli szkoleniach z retoryki i stara się pamiętać, czego się nauczył. Niestety cech charakteru nie przeszkolisz i to jest największy problem tego wiecznego chłopca.

  11. Strony