Prześlij dalej:

O genialności Jarosława Kaczyńskiego można i trzeba pisać nieustannie, bo wielki to polityk i zachwyca. Na rozgrzewkę wrzuciłem mały żarcik, Czytelnicy ocenią jego poziom, ale w tym żarcie jest sporo powagi i trwogi dla złodziei. Jedna z prawd głosi, że politykom, nie wyłączając Jarosława Kaczyńskiego, najlepsze rzeczy wychodzą przypadkiem. Tak właśnie powstał program 500+, o czym opowiadał sam prezes PiS.

Pierwotna propozycja padła z ust ekonomisty, kim był ten ekonomista do końca nie wiadomo, podejrzewa się prof. Krzysztofa Rybińskiego, który chciał wprowadzić 1000 +. Kaczyński potraktował to poważnie, co akurat tylko Kaczyński mógł zrobić, ale od razu obciął stawkę o połowę, żeby zachować realia budżetowe. Mniej więcej w takich okolicznościach narodził się najsłynniejszy i największy projekt socjalny realizowany przez PiS. Czy to był przypadek, czy geniusz? Wydaje się, że jedno i drugie, o czym tak wielu analityków zapomina, prowadząc swoje myśli prostą linią i nie zważając na okoliczności.

Pożartowaliśmy, nawet odrobinę natrząsaliśmy się z Jarosława Kaczyńskiego, to teraz z dystansu przyjrzyjmy się najnowszemu projektowi PiS. Na samym początku widać pewien paradoks, bo tak zwana „Piątka Kaczyńskiego” nie jest autorskim pomysłem, co Kaczyński przyznał w ostatnim wywiadzie. Skoro tak, to czy wolno mówić o genialnym zastawieniu pułapki na najgorszy sort złodziei? Wolno, z korektą na przypadek. Obojętnie kto wpadł na ten bardzo drogocenny pakiet darów dla ludu, jedno jest pewne, że prostota ruchu składa się na pułapkę bez wyjścia. Łączny koszt „piątki” to około 40 miliardów, co samo w sobie robi wrażenie, ale przecież obecny program 500+ i parę innych programów socjalnych pochłania drugie 40 miliardów.

W sumie mamy jakieś 80 albo i więcej miliardów idzie do ludzi. Kolosalne znaczenie ma też fakt, że wszystko jest czytelne i nawet niepiśmienni rozumieją o co chodzi. Nie da się nijak narodu oszukać kreatywną księgowością, bo 500 złotych i inne świadczenia po prostu pojawiają się na koncie, a gdy ich zabraknie żadna płomienna ekspertyza „ekonomisty”, beneficjentów nie przekona. Było na drugie dziecko i wszyscy rozumieli kto dostanie. Jest na pierwsze dziecko i też nikomu nie ma potrzeby tłumaczyć jak to działa. Obniżka PIT-u dla tych, którzy płacili 18% i zwolnienie dla młodych nie przekraczających 26 roku życie, tylko pozornie jest bardziej skomplikowane.

Tam gdzie są pieniądze, człowiek szybko się połapie w korzyściach i stratach. Jedynie dodatkowe kursowanie PKS-ów, do czego mam bardzo ambiwalentny stosunek, ponieważ znam te realia na pamięć, da się jakoś zachachmęcić, ale też nie do końca, bo jak całkiem przestaną kursować, to ludzie zauważą. Jakby nie patrzeć leży na stole ponad 80 miliardów do podziału, dla konkretnych obdarowanych i oni będą swojego pilnować dzień i noc. Na wypadek zmiany władzy, tfu, tfu, tfu, każde sięgnięcie po pieniądze Polaka, szczególnie dziecka, zakończy się rewolucją społeczną i w krótkiej perspektywie utratą władzy.

Strony

Źródło foto: 
42151 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. Posunięcie samo w sobie jest genialne. Dano zwykłym ludziom to, co dotąd różnymi kanałami wyciekało za granicę. Opozycja nie będzie w stanie pozostawić tych programów i jednocześnie przywrócić transfer środków swoim mocodawcom. Aby zrobić to drugie, trzeba będzie programy skasować. I tak też się stanie po przegranej PiSu.

    Dlatego też trwa obróbka medialna i tworzenie jak największego zbioru ogłupionych fanatyków, by to sami beneficjenci wybrali partie, które im te programy zabiorą. Tego typu zabiegi się udawały w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to ludzie głosowali na, tych co ich później pozbawiali pracy, tylko dlatego że ci ładnie mówili i byli dobrze ubrani. Teraz ten manewr jest powtarzany.

    Właśnie w tej chwili trwa o dusze Polaków, czego PiS do końca nie rozumie, nie ruszając różnych tefałenów i tym podobnych.

  2. to  "co wyciekało" za granicę za PO_PSL, wyciekało by dalej, gdyby Beneficjeńci nie musieli się zgodzić. A dlaczego musieli? Jaki cel ma ta Zmiana po 2015? I tak będziemy my Polacy za to zapłacić tylko inaczej

  3. Kto jeszcze pamięta histeryczne, ciągle powtarzane ostrzeżenia, że jak PIS dojdzie do władzy, to w sklepach nawet octu zabraknie, a Polacy będą głodni i obdarci?

  4. 1/10? Panie, toż jak to żyć? Zabrać się do uczciwej pracy? Takiego wała! Unio ratuj!

  5. Bingo Padre!
    Mam nadzieję jeszcze, że w drugiej kadencji partia wytnie kleptokratów do nogi.

  6. Gdześ mi się obił już Balcerowisz, który straszył, że w tym roku może nie dojdzie do katastrofy, ale w przyszłym roku już tak. Że nowe obietynice PiSu doprowadza do zapaści gospodarczej. Jak widać intelektom podobnym do Balcerowicza, bliżej do jasnowidzów pokroju Jackowskiego, który odkąd pamiętam, przepowiada kniec UE - swoją drogą szkoda, że akuart ta przepowiednia się nie sprawdziła. 

  7. avatar

    Co do Jackowskiego, to polityczne prognozowanie powinien on sobie odpuścić. Niemniej ja osobiście znam przypadek, że odnalazł ciało bliskiego mi zaginionego, wskazując dokładnie na miejsce na mapie i mówiąc, jak to miejsce wygląda i co tam w pobliżu jest. I ciało było właśnie tam.

    Jackowski ma bardzo głęboki intelekt. Balcerowicz ma go tyle, ile potrzeba na geszeft kosztem Polaków.

  8. Wszystko by się zgadzało gdyby nie jedno małe "ale". Najgorszy sort jeśli dojdzie do władzy będzie kradł jak do tej pory, ale na socjal będzie nas zadłużać u swych mocodawców. Także tego... 

  9. Kutasy odmawiali ludziom socjalu, bredząc, że lepiej dać wędkę, nie rybę (poozostając w tej metaforyce nie wędkę, nie rybę, a jezioro trzeba udostępnić, ale mniejsza o to). "Dawanie" pieniędzy ludziom względnie ubogim (tu genialny też pomysł z 13tką dla emerytów) pompuje te pieniądze w lokalny rynek- wszak nikt za te 500 na majorkę sobie nie odłoży, na łębę zaś owszem. Pomijam to ,że  jakaś tam jednak ilość tej kasy wpuszczana jest w lokalne sklepy, niekoniecznie hipermarkety (pomysł z zamknięciem szwabskich sklepów w niedziele też nie jest błahy).

     

  10. Strony