Jak działają polskie banki.

Prześlij dalej:

No i sprawa wyjaśniona. Po wysłaniu ponownej reklamacji zawierającej żądania udostępnienia dokumentacji historii rachunku i stanowczymi żądaniami wyjaśnienia:
1. Braku kontaktu przez okres 5 lat
2. Powodu zabrania karty debetowej i nie dostarczenie kolejnej przez 5 lat
3. źródła finansowania konta przez okres 5 letni.
I poszło do banku. Zanim dostałem właściwą odpowiedź, dotarły do mnie do mnie dwa ponaglenia do zapłaty wystosowane przez bank i jedno przez radcę prawnego banku z groźbami egzekucji komorniczej.
I wreszcze nastąpił ten dzień, kiedy odbierając telefon natknąłem się na miły głos pracownicy banku, która mi łaskawie oznajmuje, że bank jest w stanie "anulować" moje zadłużenie. Zaprezentowałem swoje oburzenie, gdyż nie uznawałem tego faktu za "moje zadłużenie" o czym raczyłem poinformować panią z banku. Podczas rozmowy okazało się, że muszę dokonać zamknięcia rachunku , którego MZ dokonałem 5 lat wcześniej, a na skutek niuczciwości bankowców zrobić się tego skutecznie nie udało. Aby było ciekawiej, to stanowczo zapretostowałem mojej osobistej wizycie w banku z powodów osobistych i mogłem tego dokonać za pomocą emaila.
Odetchnąłem z wielką ulgą. Lecz teraz zadaję sobie pytanie; za ile sobie przypomną, że mieli takiego klienta z którego wciąż można coś skubnąć.

Strony

14080 liczba odsłon

Autor artykułu: jaroz

1 (liczba komentarzy)

  1. Banki naciągają klientów bardziej niż np. firmy z chwilówkami, bo tam przynajmniej jasno z góry wiadomo jaki będzie koszt całkowity, co do grosza. Tymczasem w bankach im bardziej "komplementarne" konto http://www.bankowy.net.pl/rachunki-bankowe/dodatkowe-uslugi-zwiazane-z-kontem-osobistym/ tym bardziej można się "pogubić". 

  2. Strony