„Ja Wam wszystko wyśpiewam” – Pawełek Kukiz, czyli Jurek Owsiak i „róbta co chceta” II

Prześlij dalej:

Istnieją tacy śpiewacy, którzy wyśpiewają wszystko i na każdej scenie, podobnie jak śpiewak z „Misia”. Czas najwyższy koncert uniwersalnego artysty przerwać. W czasie kampanii prezydenckiej wspinałem się na wyżyny dyplomacji i chociaż doskonale wiedziałem czym jest tandetny teatrzyk z Kukizem w roli głównej, robiłem wszystko, aby dzieci nie pouciekały z piaskownicy, tylko poszły na II turę wyborów prezydenckich i zagłosowały rozsądnie. Wówczas „nie obrażenie” politycznie dziecinnego elektoratu miało głęboki sens, ale gdy dzisiaj słyszę, że pisanie prawdy o wyborcach i samym liderze bezideowej ferajny doprowadzi do porażki PiS, to się zastanawiam, co ci „analitycy” mają w głowach. W polityce nie ma litości i na tym cała zabawa polega, aby polityczną konkurencję wykończyć, a kto jest zbyt wrażliwy niech się za szydełkowanie weźmie. Zacznijmy od początku. Kim jest Pawełek Kukiz? Wczoraj w kilku zdaniach zdefiniowałem klasycznego lidera i głos młodego pokolenia w wydaniu RP III, dziś uzupełnię definicję. Lider młodego pokolenia wygląda tak: a) karierę musi zacząć jeszcze w PRL, b) powinien mieć co najmniej 50 lat, c) na koncie musi posiadać minimum milion złotych w ruchomościach i nieruchomościach, d) utrzymanek budżetu, ZAIKS-u lub innej instytucji, e) koniecznie artysta lub ekscentryk, f) „apolityczny” i „antysystemowy” bywalec salonów i głównych mediów. Do tego modelu pasuje każdy „młodzieżowiec” z rozkładówek kolorowych pism, czy to będzie „Kuba” Wojewódzki, „Jurek” Owsiak, czy najnowszy produkt buntu "Pawełek" Kukiz. Nowy i modelowy lider zbuntowanych z powodzeniem mógłby prowadzić durne show, ale poszedł za Owsiakiem w kierunku WOŚP II. Zanim wskażę detaliczne podobieństwa warto podsumować karierę i życiowe wybory Pawełka.

Strony

63603 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

33 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Mam taką małą prośbę do wszystkich zbanowanych na Twitterze i Facebooku, a także do rozmaitych aktywistów. Proszę się nie logować, nie wypowiadać, nawet siląc się na udawanie kogoś innego, bo to się zawsze skończy tak samo, szkoda mojego czasu i waszego rozczarowania.

  2. o tym, że Kukiz to najlepszy kumpel Szetyny słyszałam na salonach już dawno, dawo temu. NIGDY nie miałam zaufania do kogokolwiek, kto kiedykolwiek miał coś wspólnego z kimkolwiek z PO lub nią samą. 

    Jedno się udało mimochodem: ukazać stopień wkurwienia tego społeczeństwa. Teraz zadaniem oficerów prowadzących jest skanalizować bunt społeczeństwa i tak do kolejnych wyborów, a potem kolejnych itd. 

    Na szczęście zmienia się sytucja GEOpolityczna...

  3. "Pawełek ze swoją obrotowością praktykowaną przez 30 lat sprzeda każdego i wszystko, byle się utrzymać na topie sławy." I zabezpieczyć się na starość, bo jak pokazuje przykład innego buntownika lat 80. (Brylewskiego, który póki co trzyma się od polityki z daleka), emerytura dla nich oznacza szczaw i mirabelki.
    Przekuwanie pastiszu "My są juz Amerykany" w chałturę: ja wam wszystko wyśpiewam, nie specjalnie się widać sprawdziło, skoro Kukiz rzucił w peezdu kapelę i poszedł w politykę. Ostatnia szansa by nie zdechnąć z głodu na starość.
    Tekst powyżej to jeden z kamieni milowych Twojej publicystyki kurczaczku. Adepci dziennikarstwa - czytać i uczyć się. Zgadzać się nie musicie.

  4. ale niektóre objawią się dopiero po jesiennych wyborach. Kukiz nie buduje (bo podobno nie chce) hierarchicznych struktur, czyli "jego" posłowie będą w swoich decyzjach stosunkowo autonomiczni. Co on zrobi, jak ci "jego" posłowie będą głosowali nie tak, jak on by chciał? A jak wprowadzi hierarchiczność, to juz będzie "systemowy". Moim zdaniem błąd tkwi w samym (choć nośnym medialnie) założeniu antysystemowości. Jakiś system jednak musi być, ale oczywiście nie tak chory jak obecnie - antyobywatelski. Klasycznie demokracja to rządy większości przy poszanowaniu praw mniejszości - dziś są rządy mniejszości bez poszanowania jakichkolwiek praw większości. I taki system należy oczywiście wyje...ć w kosmos.

  5. jasnej, klarownej wypowiedzi ze strony Komorowskiego, że zarządzone referendum się odbędzie w przewidzianym terminie. Na stronie prezydent.pl ostatnią informacją  "Pałac prezydencki otwarty dla zwiedzających". O referendum ani be, ani me.
    Popatrzmy na Kukiza w perspektywie ostatnich miesięcy, oprzyjmy się o dane oraz wypowiedzi samego Kukiza.

    Do pierwszej tury.
    Jest tak jak pisze Pan Piotr. Nagle znalazły się pieniądze, osoby towarzyszące etc, a sam kandydat okłada po równo PiS i PO, wiadomo "banda czworga". Czemu to ma służyć? Moim zdaniem projekt był obliczony na odebranie głosów Dudzie, liczono, że Kukiza zbierze 8-12%. 

    Po pierwszej turze.
    Tego się nikt nie spodziewał, wygrywa Duda, Kukiz trzeci z 20% głosów. Ze strony PiS płyną tysiące westchnień, żeby Kukiz otwarcie poparł Dudę. I co? Nie poparł, napisał jakieś ni to, ni owo, krygując się niczym panna na wydaniu.
    W otoczeniu Komorowskiego wybuchła panika, nikt nie przewidział takiego obrotu sprawy, chcą JOW-ów?, OK obiecajmy im JOW-y, ROW-y i złote podkowy. Kmorowski ogłasza projekt referendum i skierowuje je do Senatu. Senat szybką ścieżką JOW-y przyklepuje, 6 września terminem referendum.

    Po drugiej turze.
    Chooj bombki szczelił Komorowski zmieciony, Duda, bez łachy pana grajka, zostaje wybrany Prezydentem RP. Kukiz zaspał, okazał się niepotrzebny, 60% wyborców Kukiza za Dudą, ale, tu uwaga, aż 40% za gajowym! Elektorat Kukiza okazał się nieprzywidywalny lub podzielony.
    Na wręczenie nominacji Kukiz nie przychodzi, to jest dowód na to, że z Dudą Kukizowi nie po drodze. Obeszło się bez łachy pana grajka. Sprawę kończy wymiana zdań pomiędzy prof. Pawłowicz, a grajkiem, Kukiz zaczyna kręcić się za własnym ogonem.

    Pozostaje ostatni element do rozegrania, a mianowicie referendum, które niby jest, ale oficjalnego podpisu Komorowskiego nie ma. Na mój gust PO nie chce tego referendum i teraz kombinuje, jak to sprzedać, żeby wyszło, że to Duda je uwalił. Wiadomo przecież, że entuzjazmu w nim to nie wywołało. Tutaj mamy dwie opcje:
    1. Referendum się nie odbywa, w jaki sposób, to mniej ważne, cały ogień pójdzie na Dudę, Komorowskiemu teraz to wisi jak kilo kitu.
    2. Referendum się odbywa i jest nieważne z powodu niskiej frekwencji, wyborcy PiS, PO, SLD, PSL zostają w domu, 20% Kukiza może cmoknąć nas w pompkę. W świat idzie przekaz: Polacy nie chcą JOW-ów. Kukiz zwija sztandar i wraca na scenę, jako ten który chciał, ale źli politycy mu nie dali. Koniec opery, ostatni gasi światło. 

  6. Po referendum, które "być albo nie być", intencje i "oprogramowanie" Kukiza staną się przejrzyste.

  7. Prawdopodobnie jeden z najważniejszych tekstów przed wyborami A.D. 2015. Co spowodowało, że się już teraz zdecydowałeś? Cycki Olejnik, czy ględzenie Pawełka (od teraz zalecam takie adresowanie) o premierostwie?

    Pzdr.

  8. No to 20-to procentowy outsider został podsumowany najpierw przez szczwanego Lisa, potem przez prof. Pawłowicz i na koniec przez Ciebie Piotrze. A że nie wyobrażam sobie jednomyślności ideologicznej między Wami to my czytelnicy mamy na jego temat pogląd obiektywny ale nie pocieszający. Trudno wyobrazić sobie wspólne rządy PiS-u z czubem, który ekscentrycznością już w przedbiegach bije na łeb Leppera i Giertycha z 2005 i to razem wziętych. 

  9. Palikot,Petru,Kukiz.
    sztuczne twory.
    pokaż kwity,paragony i przelewy,a powiem ci kim jesteś.

  10. lub 24 sierpnia będziemy wiedzieli kto finansował kampanię Kukiza.

    "Pełnomocnik finansowy komitetu wyborczego ma obowiązek sporządzenia i przedłożenia organowi wyborczemu, który przyjął zawiadomienie o jego utworzeniu sprawozdania o przychodach, wydatkach i zobowiązaniach finansowych komitetu, w tym o uzyskanych kredytach bankowych i warunkach ich uzyskania – w terminie 3 miesięcy od dnia wyborów (art. 142 § 1 Kodeksu wyborczego)."

    Wtedy też zobaczymy, jakie osoby lub instytucje stały za nim. Czy to kolejny raz będą emeryci i studenci, którzy postanowili przekazać oszczędności swojego życia na "czarnego konia" :-))))

  11. Strony