Prześlij dalej:

Zakładam, że sprawę znają wszyscy, skoro stała się tematem dnia, w związku z tym podaruję sobie szczegółowe opisy, podam tylko ogólny zarys, który jest jednocześnie kluczem do „zagadki”. Dwóch nastolatków urządziło sobie małą przejażdżkę, wskakiwali hulajnogami na pomnik i chociaż wiadomo o jaki pomnik chodzi, zostańmy przy samym pomniku. Przeżyłem prawie 50 lat i odkąd pamiętam, w takiej sytuacji policjanci zawsze interweniowali, ponieważ podobny czyn nazywa się wandalizmem. Pamiętam też, że byłem nastolatkiem i robiłem równie głupie albo i jeszcze głupsze rzeczy.

Wybryk chłopców zakończył się pouczeniem, sami chłopcy według relacji policjantów przeprosili, zabrali swoje hulajnogi i spokojnie pojechali do domów. Wszystko w tej historii od początku do końca jest banalne i nawet we fragmencie nie nadaje się na temat dnia, ale jedna zmienna czyni cuda. Otóż ten pomnik to nie był taki zwykły, ale reżimowy „pisowski pomnik smoleński” i od tego momentu zaczyna się prawdziwa jazda, nie hulajnogą, ale propagandą wspieraną przez inżynierię społeczną. Funkcjonariusze Ochotniczej Rezerwy Mediów Obywatelskich, w skrócie ORMO, przedstawiają całkowicie wypaczony obraz sytuacji. Małolaty razem z innymi dziećmi i rodzicami, a także spokojnymi ludźmi spacerującymi z psami, stali się ofiarami państwa policyjnego.

W relacjach ORMO hulajnogi aresztowano, na oczach przerażonego malucha, który beztrosko jeździł rowerkiem wokół pomnika. Pełen dramat, brakowało tylko krwi na bruku i wyjącego psa, w czasie wystrzałów fajerwerków, oczywiście z wyjątkiem „światełka do nieba”. Pewnie wszystkie te niedoskonałości TVN z GW by nadrobiły, ale po drodze rzecznik stołecznej Policji opublikował filmik, na którym każdy mógł obejrzeć fakty, nie „Fakty”. No i co się stało dalej? Jakaś refleksja, nie wspominając o staropolskim przepraszam? Nic z tych rzeczy, owszem filmik Policji został przywołany, ale znów „Fakty” nałożyły na to dziecko z rowerkiem, panią z pieskiem i parę innych słodkich scen, po czym pokazano hulajnogę wrzuconą do radiowozu. Komentarz do tego mniej więcej taki, że może i było „trochę inaczej”, ale i tak jest to „reżim”, co potwierdziły opinie ekspertów od „oswajania przestrzeni publicznej”.

Człowiek, który pamięta takie podstawy, jak twierdzenie Pitagorasa i głupotę odmienianą przez przypadki, podsumuje ten cyrk irytacją i przełączeniem kanału. Problem polega na tym, że te podstawy pamięta skromna cześć byłych uczniów podstawówki, reszta jest nieprzygotowana i liczy wyłącznie na ściągi medialne. Można tę prymitywną pralnię mózgów lekceważyć i powtarzać magiczne słówko „fejk”, ale to nie jest żaden „fajek” tylko zaplanowana inżynieria społeczna. TVN i GW podały blagę, jak większość swoich „materiałów”, w formie i treści przystępnej dla każdego idioty. Wzmiankowany idiota w ilości hurtowej zrozumiał z tego tyle, ile inżynierowie społeczni zaplanowali. Na efekty czekaliśmy bardzo krótko. W ciągu dwóch dni i już po wrzuceniu filmiku Policji do sieci, w całej Polsce, a za sprawą Róży Woźniakowskiej w Brukseli też, odbyły się „happeningi”.

Strony

Źródło foto: 
18832 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. Rzekłbym: a chuj im wszystkim w dupę!!!, gdybym nie był pewny, że przynajmniej połowa funkcjonariuszy TVN/Wyborczej o tym marzy.

  2. Ta połowa marzy o akcie literalnym, a nam przecież chodz o kolokwializm typu 'zrobić kogoś na cacy'. 

  3. Tak się odbija kacem tchórzostwo władzy, która nie odważyła się zadrzeć z TVNem. Takich jazd będzie coraz więcej, aż się to skończy zaszczuciem i demolką PiSu.

  4. Obserwując taki stosunek do sprawy trudno uznać politykę PiS za dalekowzroczną.

  5. To jest kreowanie przeszłości - jak u Orwella. Spróbujcie za rok wyguglać informacje na temat tego wydarzenia i zwróćcie uwagę na to, w jakiej kolejności się pojawią w wyszukiwarce. Pięć pierwszych to będzie: TVN, GW, TVN znowu, Newsweek, WP. Dziś każdy wie, że to fejk, ale za rok, gdy w pamięci się to zatrze (warstwy po kolejnych g*wnoburzach), to pozostanie taka narracja, jak trzeba.

    Żeby nie być gołosłownym: poszukajcie informacji o dużych manifestacjach politycznych z przeszłości - zwoleników PO przeciwko PIS i odwrotnie. Zawsze w takich sytuacjach są cuda z liczeniem ilości manifestantów. Na bieżąco niby wiadomo jak było, ale po roku - dwóch, prawda przestaje mieć znaczenie. Jeżeli prawda wyskakuje na 11 miejscu w wyszukiwarce, to tak, jakby jej nie było.

    A czy nowe pokolenia są w stanie pamiętać coś w głowie, czyli poza wyszukiwarką? Prawda jest już pozamiatana.

  6. Okazuje się, że można podawać fałszywe informacje w mediach bez żadnych kar i konsekwencji, ale np. za jazdę o 10km/h więcej niż pozwalaja przepisy już nie - dostanie sie mandat. Można i to się nawet opłaca i przekłada na głosy wyborcze - jesli ktos ogląda tylko jedne "fakty" i całą "prawdę całą dobę" to codziennie jest mu sączone do głowy, że Europa i świat się śmieje z Polski, że w Polsce się obecnemu rządowi nic nie udaje i wszystko partoli (jak na wiecu wyborczym Koalicji Grzegorza czy Wiosennego Roberta), rząd nie ma pieniędzy na podwyżki, zadłuża Polskę rozdając kasę itd.

  7. A dodaktowo smutne jest to, że nawet uchodzący (czy chcący uchodzić) za prawicowych dziennikarze bezkarne kłamstwa serwowane powszechnie przez ściek tłumaczą zdobyczami demokracji. Wygląda więc, że domokracja to swoboda kłamania. Trudno mi znaleźć uzasadnienie, że lud ma rządzić przez kłamstwo, ale chyba tak jest - w monarchiach kłamca nie miał życia.

  8. Ano nie zobaczymy i wielu rzeczy nie usłyszymy. Na szczęście na razie jest jescze internet. Prawdy wystarczy głupie 5% ale ona musi się pojawić i być podana w sposób bezwstydnie szczery. wtedy jest w stanie zneutralizować te 95% blagi. Nad tymi 5% przekzu i nad tą jego bezwstydną szczerością niestety trzeba pracować. A nie każdy to potrafi. Stąd dąsy róznych propgandzistów z prawej strony.

  9. No i bardzo dobrze , jeszcze kilka takich rewelacji i wtedy już naprawdę nikt nie uwierzy w prawdziwość info podawanego przez TVN

  10. Już nie ma internetu, ACTA2 została zatwierdzona przez jewrounię....

  11. Strony