HGW i cała PO czy tego chce, czy nie, to będzie odpowiadać za trzęsienia ziemi i gradobicie

Prześlij dalej:

Ulubionym argumentem ludzi, którzy za nic nie odpowiadają jest żartobliwe pytanie: „A może jeszcze trzęsienie ziemi i gradobicie to moja winą?” W większości wypadków taki zabieg działa, ale przychodzi czas gdy już nic nie działa, ponieważ ludzie na widok Jonasza mają tylko jedną diagnozę – pogonić nieudacznika. Kulminacyjna fala nienawiści i pretensji zgłaszanych pod adresem Kaczyńskiego oraz całego PiS niosła ze sobą nie takie zarzuty. Kaczyński odpowiadał za ceny kur i jabłek, za liczbę medali zdobytych na olimpiadzie, za niezbyt wykwintne śniadania pielęgniarek, które koczowały pod gabinetem Kaczora i za 30 tysięcy zabitych na drogach. Tak się dzieje zawsze i z każdym, a w przypadku działaczy PO ludzka frustracja była tłamszona przez 6 lat i siłą rzeczy wybuchnie czymś potężniejszym niż trzęsienie ziemi z gradobiciem. Nikt dziś specjalnie nie wnika, co „ciekawego” ma do powiedzenia Hanna Gronkiewicz-Waltz, jeśli już ktoś się przysłuchuje jej wypowiedziom, to tylko po to, by wyłowić kolejne bulwersujące zdanie albo takie zdanie na siłę skomponować. Wnikać nie będę ile w zalanej trasie toruńskiej jest winy władz lokalnych, ile siły przyrody, ale wyjaśnienia HGW i odbiór społeczny jest godny uwagi, gdyż potwierdza w pełni syndrom Jonasza. Spokojnie analizując zdanie HGW: "Do nawałnic trzeba się przyzwyczaić" można dojść do spokojnych wniosków. Zdanie zgrabne nie jest, ale przecież sens znamy od lat – z naturą nie wygrasz. Pełna zgoda co do sensu, nieco mniej zgody dla formy, a w związku z przegrzaniem koniunktury żadnej zgody z autorką słów.

Strony

6615 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

5 (liczba komentarzy)

  1. co nas nie zabije, to nas wzmocni, sprawdziło się w stu procentach. W stosunku do PO, z biedą można odwrócić sytuację - co nas nie wzmocniło, to nas zabije. Brak krytyki ze strony mediów, co tam krytyki, to było osłanianie afer i porażek, teraz mści się w dwójnasób. Wybory z 2011 roku, ślepota elektoratu oszukanego w bezczelny sposób, jeszcze bardziej rozbestwiły platfusów.

    Sondaż PGB w Elblągu: PiS - 40%, PO i Ruch Palikota po 15 % i SLD 12%
    Sondaż "URze" w Elblągu: PiS - 22%, PO i SLD po 15%, RP - 10%
    Referendum w Koniecpolu nieważne, zabrakło 500 głosów.
    Referendum w Wodzisławiu Śląskim nieważne

  2. Zgadza się. Szkoda, że nie jest tak, iż media wsłuchują się w głos ludu pracującego i przekładają wajchę. Głos ludu całkiem im powiewa.
    Najpierw długo tłumaczą,  że głosowanie np na PO,  od dziś jest obciachowe, i dopiero po jakimś czasie ludność oswaja się z nową myślą.
    Dlatego urabianie musi zaczynać się odpowiednio wcześniej, czyli wybory będą raczej nie tak zaraz.
    Nadal nowa nadzieja białych nie została wyznaczona. Wolno jechać po PO ale jeszcze nie wiadomo kogo chwalić. PiSu  nadal nie.

  3. Jednolitego frontu Oświeconych już nie ma. Tynk się sypie w bajzlu, trzeba zmienić lokal. 

    GW bez wazeliny promuje króla Bronka razem z całą menażerią - kraj powoli zamiera a oni chwalą Bronkosława za ustawę zakazującą "szpecących reklam". Trzeba mieć niezły tupet, ale w sumie żadnych wyższych ludzkich odruchów od tego towarzystwa bym się nie spodziewał. Autorytety naukowe (dzisiaj Czapiński) całkowicie zdezorientowane - raz PiS to faszyści, raz PiS kroczy po władzę z SLD, ani ładu ani składu. Widać, że decyzje jeszcze nie zapadły co dalej. Tusk musi się naprawdę spiąć żeby pokazać, że jeszcze jest do czegoś przydatny. Ciekawe idzie...  

  4. Może Tusk powinien zrobić zupełnie niesłychany krok,  przedstawić jakakolwiek ustawę która na coś zezwala prostym obywatelom. Chyba od 20 lat nic czegoś takiego nie było.

  5. avatar

    Pomyłka. Ustawa w założeniu nakłada jakieś ramy prawne na coś. A wiadomo że jak coś nie jest "obramowane" to jest dozwolone. To o czym mówisz to musiałaby być jakaś anty-ustawa.

  6. Strony