Gdzie jest kampania samorządowa? Tam gdzie świat ma wybory na Ukrainie!

Prześlij dalej:

Podpite ziemie tracą zdolność do buntu, ludność tutejsza podnieca się plotką o pierwszej babie, która wsadziła grabie drugiej babie. Otumanienie osiągnęło pułap, na którym jedna partia nic nie musi robić, druga nic nie może zrobić. I byłoby to strasznie pesymistyczne marudzenie, ale mam pocieszenie. Przetrwała legenda o najweselszym baraku w internacjonalistycznym obozie. Prócz legend jest jeszcze charakter Polaka – nikt mi tu, ku..a, nie powie. Mit i charakter usiłuje się stłamsić, ośmieszyć, nazwać obciachem, bo to są ostatnie bastiony poczucia wolności i decydowania o własnym losie. Jeśli uda nam się z pokolenia na pokolenie przekazać legendę i zachować polski charakter, to przetrwamy rządy wszystkich partii i nigdy nie będziemy Ukrainą. Może jestem zmęczony całym tygodniem, ale coś mi się wydaje, wbrew postulatom współczesnych „Mackiewiczów”, że na wypadek agresji Armia Krajowa i Ludowa strzelałaby do tych samych Niemców. Polak zniesie wiele, ale władza, urzędy, przepisy, nakazy i wymogi zawsze olewaliśmy – to jest Polska Siła. Przeżyjemy o ile nie przestaniemy marudzić, narzekać i psioczyć na wszystko.

Strony

17933 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. Poważna sprawa. Nawet nieduże kraje Europy, jak Węgry czy Czechy mają rządy które trzęsą portkami przed swoimi wyborcami.
    Tamtejsze władze muszą lizać obywatelskie tyłki i umilać życie mieszkańcom na rożne wymyślne sposoby. Zaś u nas jak w Meksyku i w krajach Afryki - zero ryzyka utraty władzy z przyczyn wyborczych. Jak by nie głosowali, czy nie głosowali - rządzą ci co trzeba.

  2. od końca, wybory. Na te bym nie poszedł, bo w Sopocie Karnowski ma wygraną w cuglach, szkoda zatem mojej fatygi środkami komunikacji i to w dzień świąteczny. Ale zacisnę zęby i pójdę, skreślę pierwszych od góry pisowców, których nazwiska nic mi nie mówią, bo wiem że tak trzeba. Liczy się każda szabelka, a wynik będzie miał znaczenie psychologiczne. Wystarczy, żeby PiS miał więcej, niż cztery lata temu.
    Potem będą wybory prezydenckie, na to pójdę z ochotą i też oddam głos na tego, którego namaści Kaczor.
    A potem już tylko będzie bój nasz ostatni. 
    W Gdańsku widzę tylko skromne portrety trumienne, jak je nazywam, kandydatów PO. Takie z pół metra na pół, zawieszane przy pomocy plastikowych opasek, na słupach. W Gdyni to samo, plus paru pisowców. W Sopocie Karnowski i jego kamanda, oraz druch niedawny Fułek ksywa "poeta".
    Właśnie w tych wyborach widać, jak samorządowcom gówno zależy na kampanii. Doły partyjne nie istnieją, w sensie aktywności, bo co do fruktów, to jest ich więcej, niż stanowisk.
    No i te główne twarze "opozycji", żal, płacz i zgrzytanie zębami. Gowina nie widać, kabaretowy Ziobro z tym Trybunałem dla Kopaczki, reszta nie wiadomo co robi. 
    Mówiąc brutalnie, to w sumie powinno mi to wszystko zwisać. Ja i żona mamy emerytury, dzieci wyedukowane i urządzone, to o co te nerwy? Wyłącznie ze względu na mój upór. Poglądów nie zmienię, to nie rękawiczki. Ale na samą myśl, że takie Hofmany i Błaszczaki dzięki uporowi takich, jak ja, będą w Sejmie do emerytury, to krew mnie jasna i ciemna, po prostu zalewa!!!

    PS. Właśnie uczę się Wordpressa, postawiłem już serwer, mam domenę, zajmę sie propagowaniem idei Arduino. Arduino to jest najlepszy lek na odwyk od polityki dla takich starych zgredów, jak ja. 

  3. 1. ad. wyborów - PiS nie dał mi szansy w Warszawie, żebym głosował na ich kandydatach na prezydenta - co do innych organów samorządowych, to dokładnie jestem Twojego zdania - skreślę PiSowców z góry listy.
    2. ad. Błaszczaka - teraz w TVR nieźle daje czadu ws. polityki zagranicznej - b. dobre i celne wypowiedzi np., że oddaliśmy sprawy Ukrainy Niemcom.
    3. ad. Arduino - jakoś lepiej mi się widzi programowanie uC w C, czy nawet assemblerze (no ale ja jestem masochistą).

  4. avatar

    Było to maglowane 1000 razy i wniosek jest niezmienny. Głosujesz sobie "oryginalnie", to głosujesz na PO. Twój Wipler dostanie wpier..l, aż zahuczy, znajdzie się w koszyku z Ruchem Bimbrownika i Komitetem Guziała. Tyle z tej Twojej deklaracji wyjdzie, no i jeszcze bardziej spektakularna wygrana Bufetowej. Każdy rozumny człowiek wie, że bogactwa wyboru to my nie mamy, ale głosować nawet nie na mniejsze zło, ale na karierowiczów od Owsiaka, przepraszam, Korwina, to takie sobie performance. Głosujesz nie na przegranego, ale na takiego, który dostanie w dupę z wielkim hukiem. Protest jak ta lala.

  5. diabel s.a na wieka k..e

  6. Złote nocniki rozdają...

  7. avatar

    Obawiam się, że tzw. "ludzie trzymający władzę" w Polsce   nie są w ciemię bici i już dawno porozmieszczali swoich ludzi we wszystkich większych partiach. Stąd - głosując np. na PIS można się rozczarować. Niech mnie ktoś pocieszy i powie, że na pewno nie mam racji.

  8. avatar

  9. Strony