Prześlij dalej:

W ramach nauki na lekcji wiedzy o społeczeństwie, uczniowie powinni się dowiedzieć od nauczycieli, czym jest budżet, czym są programy unijne i wielu, wielu innych rzeczy związanych z funkcjonowaniem państwa oraz struktur międzynarodowych. Czego ci „nauczyciele” mogą nauczyć, jeśli oni sami zaprezentowali się jako kompletni imbecyle? Jak część nauczycieli, zachowująca inteligencję i godność zawodu, może przekonać uczniów, że wiedza wygląda zupełnie inaczej niż głupota propagowana w mediach, skoro większość aktorów, „autorytetów” i o zgrozo wielu profesorów powtarza te same brednie?

Jarosław Kaczyński mówił o unijnym programie, który obowiązuje od lat i nazywa się WPR (Wspólna Polityka Rolna). Założenia są takie, że zapewnienie minimalnego dobrostanu zwierząt (zdrowej i humanitarnej hodowli) jest warunkiem uzyskania dopłat bezpośrednich z I filara Wspólnej Polityki Rolnej. Z II filara Wspólnej Polityki Rolnej, czyli z funduszu na rozwój obszarów wiejskich, rolnicy europejscy mogą uzyskać dodatkowe dofinansowanie na kupno maszyn, budowę obór i hodowlę zwierząt według kryteriów, które na konwencji podał Kaczyński. Pieniądze te polscy rolnicy, jak rolnicy włoscy i wielu innych państw, mogli otrzymać już w obecnej perspektywie unijnej, ale PO z PSL w ogóle o to nie walczyły w Brukseli i dopłaty dla Polski nie zostały zatwierdzane przez Komisję Europejską.

Tak to wygląda i jak widać jest to wiedza na poziomie szkoły podstawowej, każdy chłop zrozumiał, co Jarosław Kaczyński powiedział, a nie zrozumiał „autorytet”, aktor, dziennikarz, „nauczyciel” i „profesor”. Dla nich autor słynnej wypowiedzi podjął jeszcze jedną próbę wyjaśnienia, w wywiadzie udzielonym TVP3 Lublin:

Ja wiem o tym, że panie i panowie z PSL-u, tej kontynuacji komunistycznego ZSL-u, próbują się naśmiewać z tych stu złotych – co najmniej stu złotych – od jednego tucznika czy pięciuset złotych od krowy. Zapominają tylko, że ja wyraźnie powiedziałem, że to jest wtedy, jeżeli to jest własny chów, a w Polsce bardzo często sprowadza się prosiaki z zewnątrz. Tu chodzi o własny chów, własną paszę, o nieużywanie GMO i o to, żeby był także dobrostan zwierząt. Żeby one były dobrze utrzymywane.

Strony

Źródło foto: 
45854 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. Wniosek stąd taki,  że tylko praca u podstaw może uratować "tenkraj" i dopiero przyszłe pokolenie/pokolenia zaczną w wiekszości myśleć po polsku.

    A może po prostu odcięcie od źródełka tych cwelebrytów, by coś zmieniło?

    Niech wiedzą, że za każdym razem jak narzygają na sprawy istotne dla kraju, to zostaną odcięci od paliwa.

  2. Odcięcie od źródełka musiałoby polegać na skutecznym egzekwowaniu od nadawców radiowych i telewizyjnych obowiązku wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji. Jako jedno z narzędzi mogłaby służyć instytucja sprostowań.
    Np. cykliczny program publicystyczny rozpoczynałby się od formalnych sprostowań nieprawdziwych stwierdzeń zawartych w programie poprzednim. Gdyby obowiązkowa forma była odpowiednio nieprzyjemna dla wydawcy ten potrafiłby zadbać by redaktor prowadzący z kolei wypełniał obowiązek zapisany w konstytucji.

  3. Wystarczy nakłonić Kaczyńskiego by pochwalił rzetelność tvn, gazety, itp. i z popcornem w ręku obserwować jak się prostują nawzajem ;)

  4. Co za pech. Zgodnie z danym OECD polscy nauczyciele, z państw bogatego zachodu, należą do najlepiej wynagradzanych. 

  5. Bardzo zazdroszczą krowom i tucznikom tych 100 czy 500 złotych. Ciekawy jestem czy zazdroszczą im przyszłości.

  6. Świetne! Idąc tym tropem, przecież te 100 i 500 per saldo wyjdą na korzyść tym strajkującym z krowami w tle głupkom, bo zjedzą zdrowszą żywność! Idąc jeszcze dalej - są to lepiej zainwestowane pieniądze (chociaż nie z budżetu) niż w tych, w większości niedouków! 

  7. Dzieci nie darują strajkującym nauczycielom. Wyobraźcie sobie to muczenie i chrumkanie dobiegające z różnych miejsc w klasie i korytarzy szkolnych.

  8. Zabawni sa ci celebryci. Solidaryzują się ze strajkujacymi nauczycielami, a swoje dzieci posyłają do niepublicznych szkół, gdzie nauczyciele zatrudniani są w ramach kodeksu pracy i gdzie nie obowiązuje pensum18 godzinne.

  9. Wymyśliło mi się hasło (w kontekście walki o "europejskie" pensje dla nauczycieli): 

    EUROPEJSKIE PENSJE ZA EUROPEJSKIE PENSUM !!!!!

    podajcie dalej!

     

  10. Sprawa poprawy jakosci żywności jaka jest dla nas dostępna powinna obejść nas wszystkich. To co obecnie kupujemy i jemy to bardzo często skandal. Rynek mięsa opanowały olbrzymie tuczarnie dla których Polska jest tylko miejscem gdzie można bezkarnie skazić środowisko i przeniesc się gdzie indziej. Na razie jest tanio ale paskudnie, jak wykończą całkiem rolników skończy się tanio ale paskudnie już nam zostanie. To jest kolejny realny problem który wisi "celebryckiej warszawce" bo ta i tak pójdzie na susi z łososia (ale już nie tego hodowlanego z Norwegii). Ciekawe czy i ewentualnie kiedy koło kampanii zachaczy o różnice jakościowe prouktów które kosztują u nas tyle samo, albo i drożej co u Niemca a są o klasę gorsze. Może to jescze nie ten etap . . . . ale słuszne brawka za zabieranie się PIS za realne problemy. Jeśli o mnie chodzi to bardziej mnie obchodzi zdrowa żywność którą mam nadzieję jeść niż dobrostan psychiczny osobników LGTB. POKO chyba nie zrozumiało, że czasy polityki pt. "Dajcie jeść koniom, ludziom się wytłumaczy . . ." odchodzą w przeszłość. A oni razem z nią. Czego sobie i Wam życzę.

  11. Strony