Głodne dzieci na szczaw, czyli kumulacja idiotyzmów

Prześlij dalej:

Gdy słyszę o rozwiązywaniu problemu „głodujących dzieci”, to mi się wątroba podrywa i gul huśta jak kamerton, bo dokarmianie głodnych dzieci daje mniej więcej taki sam skutek, jakby permanentnie gwałconej lub bitej żonie zapewniać darmową opiekę medyczną. Głodne dzieci mają znacznie większe problemy niż sam głód i cierpią na znacznie poważniejsze deficyty, jeśli się je nakarmi, będą najedzonymi dziećmi w samym centrum rodzinnej patologii. Ostatecznie jakieś chwilowe protezy, by zmniejszyć skalę jestem w stanie zaakceptować, powiedzmy normalna stołówka dla wszystkich dzieci z miesięczną opłatą z podzielonym finansowaniem na: rodziców i MOPS, który rodziców musi zastąpić. Naturalnie cały proces odbywa się w pełnej tajemnicy, bo inaczej stołówka zamieni się w piekło, ale to jest tylko proteza, bo klasyczny układ musi wyglądać jednoznacznie – leczyć przyczyny, zamiast pudrować skutki. Wziąć za dupę patologię w rodzinach, leczyć przymusowo, gonić do roboty, a jak nie pomoże przekazywać dzieci ludziom, którzy o tym śnią dzień i noc. Tyle o praprzyczynach, skutkach i terapii, teraz chciałbym jeszcze rozbroić skumulowane idiotyzmy. Poseł Niesiołowski sprzedaje głodne kawałki w kilku miejscach naraz, prostackie odsyłanie dzieci na szczaw powinno być gwoździem do politycznej trumny tego socjopaty, co się oczywiście nie stanie, chociaż to nie koniec kompromitacji Niesiołowskiego. Wczesnych lat 50-tych z przyczyn naturalnych nie pamiętam, znam jedynie z relacji rodziców, którym nigdy się nie przelewało. W PRL coś takiego jak głód zwyczajnie nie istniał, co najwyżej mieliśmy do czynienia z żarciem dla ubogich: chleb, ziemniaki, mleko, kasza. Bieda owszem i masowo, ale nie głód. Niesiołowski może sprzedawać swoje traumy z dzieciństwa głupszym od siebie, o ile takich znajdzie. Szczaw z kolejowego nasypu sam żarłem garściami i to razem z piachem i sadzą z kominów parowozów, ale nie dlatego, że byłem głodny, tylko dlatego, że to była cześć chłopięcej przygody. Z tego samego powodu piekliśmy ziemniaki, kradli jabłka z sadu, czy jajka spod kur.

Strony

12238 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. że już niedługo ten pan będzie skarmiany szczawiem i mirabelkami w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze.

  2. Dobrze że wyczyściłeś sprawę afery szczawiowej, bo jej istota utonęła w ludzkiej podatności na ogłupienie. Sam tą liczbę głodujących łyknąłem bez zastanowienia. Wprawdzie nigdy, ani w szkole ani w otoczeniu głodnego dziecka nie spotkałem, ale przecie "wszyscy wiedzą", że hen, gdzieś tam daleko na wsiach ludzie nie mają nic do jedzenia, a  unijne dopłaty do ha, to socjalny zasiłek dla głodujących rolników.
    Lampka powinna się zapalić na informację, że liczbę wzdętych brzuchów podaje fundacja żyjąca z dokarmiania.

  3. Niedożywienie, to niedostateczne, niewystarczające odżywienie. Za komuny zamiast masła żarło sie Palmę, zamiast wędliny zawilgocony chleb posypywało się cukrem itd. itp.

  4. Większość ludzi opycha się szkodliwym lub małowartościowym żarciem, te lepsze jest za drogie nawet dla bogatych.

  5. Drogi MK, jakiś niedosyt czuję po przeczytaniu powyższego, coś za szybko, coś za bardzo na skróty.

     

    Jak zrozumiałem, twierdzenie podstawowe jest takie oto, że nie ma u nas głodu (już nie będę dodawał, że chodzi o dzieci) systemowego. Jest głód spowodowany patologią rodzinną. Proponowane remedium, zorganizowne dożywianie, jest źle sformułowanym rozwiązaniem. Z tym wszystkim zgoda. Warto jednak zauważyć, że  ta "walka z głodem" jest, jak sądzę, klasycznym zabiegiem lewackim: z jednej strony ubezwłasnowalnia obywateli i jednocześnie do którejś tam potęgi wzmacnia omnipotencję państwa. Takie pomysły zdarzają się wszędzie. Będzie już chyba ze dwadzieścia lat od rozbudowanej akcji dożywiania dzieci szkolnych w USA. Trochę jednak autorzy tej akcji się zdziwili, gdy pojawiły się informacje o koszach na śmieci przepełnionych dopiero co rozdanymi kanapkami. 

     

    No i sprawa wypowiedzi Niesiołowskiego. Czasami komuś, kto zazwyczaj wypowiada kwestie nie do przyjęcia, zdarza się powiedzieć coś do sensu. Nie twierdzę, że cały ten szczaw miał dobrą formę, ale Niesiołowski wskazał na niezmiernie ważny aspekt sprawy: zakręćcie się i zróbcie coś sami. Tu jest istota sprawy! Piszesz MK "Wziąć za dupę patologię w rodzinach, leczyć przymusowo, gonić do roboty". Czyli co, znowu państwo ma wykonać gwałt na obywatelu, pokazać mu, gdzie jest jego miejsce. Jakoś mi to nie pasuje. Jakoś wolę zawołanie "narwij szczawiu", rusz się i podejmij próbę poradzenia sobie z sytuacją, nie czekaj aż ktoś przyjdzie do ciebie i podsunie pod nos rozwiązanie, na które ty będziesz kręcić nosem i narzekać, że to jeszcze nie jest to, o czym marzysz.

  6. Większe wrażenie niż dane fundacji „Maciuś”, która wyliczyła, 
że 800 tysięcy dzieci jest 
niedożywionych, zrobiły na mnie ostatnio gdzieś cytowane dane GUS, które szacują, że 1,4 mln dzieci wychowuje się w rodzinach, w których miesięczny dochód na osobę nie przekracza 250 zł.

    Dam sobie głowę uciąć, że nikt z nas tu piszących, nie wyobraża sobie jak można przeżyć, za taką kwotę.

    Ubóstwo polskich rodzin dotyczy szczególnie rodzin wielodzietnych, 24 proc. rodzin z czworgiem lub większą liczbą dzieci żyje w skrajnej nędzy.
    Wg analiz GUS po okresie spadku w latach 2006-2008, a następnie paroletniej stabilizacji, w roku 2011 odnotowano wzrost poziomu zagrożenia ubóstwem skrajnym w Polsce strona 5 wg raportu

    http://www.stat...

    Analizy za 2012 dadzą jeszcze gorsze wyniki.

    Te wyniki, to kolejny przyczynek, aby skończyć ze straszeniem PIS, oni obniżyli te wskaźniki po roku 2005 nie mając jeszcze wielkich środków unijnych.

  7. avatar

    Przeczytałem tekst MK i podpisuję się w całości pod Twoim komentarzem.
    Przy tym wszystkim stopień niedożywienia nie został doprecyzowany, ale to pochodny wątek.

  8. demokratyczną większość, a to w PRL jest bardzo niebezpieczne, bo w PRL rządzą oświeceni.

    Arcykapłan Michnik wyłączy z synagogi komunistycznej  każdego, kto jest przeciw zdrowej tkance społeczeństwa, tj sprzeciwia się wyznaniu homoseksualizmu. Pierwszy krok to wyłączenie z grona Polaków i dołączenie do trędowatych, drugi to wiezięnie. O ile wcześniej jakiś fanatyk michnikizmu nie spróbuje go zabić.

  9. avatar

    Głodny?  Jedz szczaw.

    Platforma Obywatelska
    ################
    Taki tekst, lub bardziej dopieszczony.

  10. Strony