Fantomowa noga stołu Wuja Sama i pozostałe gliniane, czyli największy przekręt w dziejach ludzkości cz. II

Prześlij dalej:

O tym już wkrótce. Aby Was zaciekawić, powiem Wam, że tak naprawdę światem finansów rządzi KARTEL. A cały system funkcjonuje w sposób, w który naprawdę trudno uwierzyć..... Na przykład na razie powiem Wam tyle, że (zmieniony ostatnio) szef amerykanskiego Banku Centralnego Bernanke, zapytany przez seenatora Greysona o pieniądze, które FED pożyczył w czasie kryzysu, a była to niewyobrażalna kwota 9 TRYLIONÓW USA, czyli więcej niż 2/3 PKB USA odpowiedział, że........ nie wie, komu je pożyczono. 

***** 

Krótka historia pieniądza.

Ekonomia i finanse, czy raczej system, który za nimi stoi a z drugiej strony konsument – to podmioty. Odniesienie jednak zawsze będzie dotyczyć przedmotu - pieniądza.

Nie istniał wcale od zarania dziejów. Jak pewnie słyszeliśmy, najpierw ludzie nabywali konieczne im rzeczy poprzez barter, czyli wymianę towaru za towar. System prymitywny i niewydajny, ale także wysoce niewygodny, jako że bezpośrednia wymiana towarów i usług niesie problemy. Bo jak zapłacić za konieczną usługę lub dobro, jeżeli ich potencjalny dostawca nie potrzebuje tego, co może zaoferować mu zaintereesowany jego dobrem lub uługą? Występuje więc problem braku zbieżności potrzeb stron. Drugi problem zaś stanowi coś, co można by nazwać niepodzielnością. Tu wyjaśnienia są zbędne. Podzielenie pewnych rzeczy jest z natury niemożliwe lub po prostu pozbawione sensu. Nie ma więc cienia wątpliwości, że ludzkość nie mogła się rozwijać w warunkach wymiany bezpośredniej. Co było więc dalej?

Rozwijający się homo sapiens poszedł po rozum do głowy i wymyślił wymianę pośrednią. Musiały w niej uczestniczyć już nie dwie, lecz trzy strony, oraz oczywiście trzy towary. Korzystając z wymiany pośredniej przekazywano swój produkt nie za produkt, którego potrzebowano do bezpośredniego użytku, lecz za inny, a dopiero ten zamieniano  na towar pierwotnie potrzebny. Na pierwszy rzut oka ta „okrężność” wydaje się czymś niewygodnym. Jednakże musimy wiedzieć, że właśnie ta metoda dała impuls do rewolucyjnego odkrycia. zauważono, że są  towary trudniej i łatwiej zbywalne, co widać po większym na nie popycie  niż na inne.  A  stąd już prosta droga do uznania tego towaru za środek wymiany, który można zmagazynować w celu późniejszego wykorzystania. Popyt na tenże towar może wynikać z różnych  cech – podzielności całości na mniejsze jednostki bez utraty wartości, większej uzytkowości lub trwałości czy choćby możliwości łatwiejszego transportu. W ten sposób dotarliśmy do celu – pieniądza jako takiego, to znaczy z jego sensem istnienia dla nas.

Strony

Źródło foto: 
12249 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Marek Meissner

Autor artykułu: Marek Meissner