Fani PW i Żołnierzy Wyklętych podwijają ogony, a ja pokazuję weneckiego wała!

Prześlij dalej:

Nigdy nie nauczymy się szacunku dla samych siebie, jeśli nie nauczymy się kpić z prób dyscyplinowania i traktowania Nas jak parobków Europy. Kolorowa oranżada i turecki jamnik z Berlina, tyle widzę w „zaleceniach komisji weneckiej”. Zapytam za Prezydentem Andrzejem Dudą. Gdzie była Wenecja i pozostałe zachodnie organa, gdy w Polsce odbyły się wybory samorządowe, a skorumpowana postkomunistyczna partia ZSL w wyniku oczywistego oszustwa uzyskała niemal zwycięski wynik? Gdzie były komisje, gdy w Polsce prokuratura wchodziła do redakcji wolnych mediów i zamykała ludzi za „Donald matole”? Człowiek pewny swoich racji, oczywiście opartych na intelekcie i wyborze moralnym, może zostać sam pośród 1000 głupich i zepsutych, ale nie ma prawa się cofnąć, bo inaczej będzie 1001. Tyle. A jeśli chodzi o działania polityczne i dyplomatyczne, to w końcu PiS powinien zacząć uprawiać politykę zagraniczną. Póki co PiS uprawia tylko i wyłącznie retorykę zagraniczną, która jest mi bardzo bliska, niemniej sama retoryka nie ma żadnej mocy politycznej. Musimy się dogadać z jednym dużym partnerem i wybór jest ograniczony: Rosja, Chiny, UE (Niemcy), USA. Jeśli tego PiS nie zrobi, zbierzemy w dupę od wszystkich razem, bo taki mają interes, aby dość cenną kolonię w środku Europy utrzymać.

Strony

45022 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

43 (liczba komentarzy)

  1. Trylogia Sienkiewicza to dla mnie pewna norma językowej poprawności ale także kryterium patriotyzmu. Właśnie tam można znaleźć rady na każdą okoliczność. Jako komentarz do powyższego tekstu pasuje jedynie scena, gdy Skrzetuski jadęc na Sicz odwiedził Kudak. Namiestnik twierdzy chwaląc go za rezolutność, dał pewne szanse jego misji. Po prostu powiedział, że Kozacy w swej prymitywności uszanują tylko rezoluta. Po 350 latach nic się nie zmieniło. Prezydent Francji i Kanclerz Niemiec pojawiają się na konferencji prasowej i zabierają głos w imieniu całej Unii. Nikt ich nie pyta, na jakiej podstawie to robią. My Polacy staramy się najpierw wszystkich przeprosić, zanim wystąpimy w obronie narodowego interesu i upomnimy się o to, co i tak nam się należy. 

  2. Alleluja i do przodu. Poziom medialnej młócki jest na stałym poziomie, dlatego jebać tafałeny, gównoprawdy i koderastów. Ja po prostu od wczoraj nie oglądam TVN24 i Polsatu. Z góry wiem co tam sie wyprawia, trzeba szanować swoje nerwy, trzeba szanować siebie samego. Kaczor jak i PAD wyraźnie nam pokazali co trzeba robić z weneckim szajsem - olewać i się kurwom nie dać.

  3. dopiero od wczoraj? Ja od 2011 roku :) Po jakiego wuja nabijać im oglądalność i ściągać reklamodawców? No w sumie film czasami obejrzę, w czasie reklam idę pod prysznic, albo zrobić sobie herbatę.

    W telewizji Trwam reklamują się:
    Delecta
    karmy dla zwierząt Teo
    jakaś firma nasiennicza

    Notuję marki tych firm i - gdy mam do wyboru jedną z nich i inną, nie reklamującą się w TV Trwam - wybieram tę z listy powyżej. Załawić gnojków bojkotem reklamodawców.

  4. nabijalność nie ma tu nic do rzeczy. Trzeba sprawdzić co jest na tapecie:-) Gnojków załatwić może tylko nowa ustawa o mediach, przewidująca wysokie kary finansowe za podawanie nieprawdy i manipulowanie np. wypowiedziami (Prawdziwi Polacy, Polacy pierwszej kategorii). Tylko uderzenie po kieszeni leczy chama i nic więcej. Oni czują pismo nosem, więc robią wszystko, żeby Nam się nie udało. Nam musi się udać! Podobno ma być marsz na początku kwietnia, może 10 IV, to byłaby ekstra data.

  5. Dokładnie tak, im czas dopier..la  jak skazańcowi w celi śmierci .Kombinują z "grami ulicznymi" bo tylko to im zostało + nadzieja na ustawę 1066 a potem SEPUKU

  6. A czymże jest odpłw reklamodawców, jeśli nie uderzeniem po kieszeni? Póki nie ma ustawy medialnej przewidującej wysokie kary za manipulacje, trzeba im zabrać zabawki i odebrać reklamodawców.

    A jeśli ustawa medialna, to równolegle z ustawą o reformie sądownictwa - wszyscy resortowi do czwartego pokolenia włącznie WON!

  7. Polityka zagraniczna jest uzależniona od jakości państwa. Chcąc dogadać się z kimkolwiek trzeba mieć "argumenty", a tych pozbyliśmy się skutecznie za rządów liberlewaków. Teraz należy stworzyć "coś", co może być brane pod uwagę przez potencjalnych partnerów.
    Obecnie jesteśmy Nikim. Jeśli dopuścimy do władzy PO, Nowoczesną i lewicę, to pozostaniemy Nikim na zawsze.                                                                                                                                     Rząd podjął już kilka działań wewnętrznych i zewnętrznych by tą sytuację zmienić.
    Jeśli komisarze UE nie zmienią obecnego kursu, to już wkrótce możemy mieć wielu sojuszników w społeczeństwach zachodnich.

    Nie będę bełkotać na temat kontr lub manifestacji, gdyż w wyborach zagłosowałem na PiS i teraz to oni powinni wiedzieć co należy zrobić i kiedy. Nie chcę zabierać im odpowiedzialności.

  8. z organizatorami kod-u, schetynami i petrowcami, to bezwzględnie tropić ich za mowę, nawołującą do nienawiści i nawołującą do rozruchów społecznych/wojny domowej. Jeżeli ich działania wypełniają znamiona czynów przestępczych, a ja uważam, że od dawna wypełniają, to ścigać ich z całkowitą bezwzględnością. petru, czy schetynie odebranie immunitetu jest proste i łatwe, z pozostałymi typami, jak kijowski nie ma tematu.
    Z założonymi rękami nie ma co czekać, bo to swołocz i szarańcza niemyta, która ma jeden cel. Koryto, zdradę za koryto, a wszystko i wszystkich innych w dupie. 
    To są zdrajcy i sabotażyści, zdolni do podpalenia Ojczyzny, byle ich koryta się ostały.
    Nie, czekać i przyglądać się to błąd nienaprawialny. 

  9. Jak mieć wyprostowany kark jak się zapieprza u ‘’Anglika’’ lub ‘’Niemca’’ jak się zapieprza na śmieciówce gdzieś na kasie w stonce. Boso, z gołą dupą ale w ostrogach ! Usprawiedliwiam ludzi przygniecionych zasraną egzystencją. Nawet na demonstracje, które organizują KODMMUCHY są pełne frekwencją bo większość z nich ma ciepłe emerytury, nakradzioną przez lata kapuchę, lub inne uposażenia z odpraw, wyprawek i cholera wie czego jeszcze. Mają popuchnięte gęby z żarcia i przechlania. Modą się rekreacyjnie wietrzyć w komuszych happeningach. Ile poświęcenia będą musieli wnieść przeciętni, zapracowani ludzie, których wezwie matka ojczyzna, i co ona im za to da. Zwyczajowo, kop w dupę i zapomnienie, w najlepszym razie order gdy ktoś zapamięta. I ludzie to wiedzą aż nadto. Dlatego wcale się nie dziwię lękom jakie naród nosi w sobie. To nie kompleks, ja mam w dupie Komisję Wenecką i jej opinie. Redaktor Ameryki nie odkrywa w diagnozie, że podobne gremia robią na zamówienie, a kolonia wypełnia zamówienie treścią. I nie chodzi o naszą dobrą czy złą wolę, lub kompleksy, rzecz idzie na ile nam tymi dyrektywami mogą dać po dupie. Jeżeli ja piszę o swoich obawach wobec wszystkich oblegających nas oprychów, to tylko w kwestii, że są oni postrzegani jako oprychy mogące zmienić bieg naszych kruchych losów. Tylko tyle i aż tyle. Gdybym wiedział, miał przekonanie o naszej sile, każdych inostrannych ciepłym sikiem. Znam swoją wartość tylko co z tego, gdy forma jest bez treści. Gdzie nasze czołgi, rakiety, nasze fabryki, nasze pieniądze ? Gdzie nasza 400 tysięczna armia, gdzie nasza siła ? Póki co ona leży pod plandeką w Smoleńsku i to boli, to wk…ia i wyje. I jeżeli się wie, że się ma gołą dupę a mroźny wiatr może zedrzeć w każdej chwili z karku ostatnią jupę, to się drży żeby przetrwać.
    Człowiek się miota gdy widzi szydercze mordy, pospolitych, łotrów jak ten brukselski ‘’światowiec’’, gdy słów brakuje na ich wyczyny, gdy w codziennej dżungli pospolitego łajdactwa trzeba staczać walkę o godność. Gdy mordy sobie przywołują najemników z zewnątrz gdy oblegają przyzwoitość i człowieczeństwo zaczynamy wątpić, czy damy radę, czy nie zmienią kolejny raz życia całego pokolenia w gówno. Przecież od 25 lat lało się na nas kłamstwo, syf i poniżenie, pomiatano za komuny, pomiatano po komunie. Dostaliśmy szpica od zakapiora Bolka, on nam nacharkał w twarz i skwitował deszczem, że deszcz musimy przyjmować do wiadomości ze stolic. Jaki naród by tyle wytrzymał. Idąc redaktorem Rafałem; w istocie jesteśmy nie do zaje…..a Nasza historia nigdy nie dawała nam zapomnieć gdyśmy fruwali w optymizmie i spadaliśmy na pysk. Stąd trwoga, gdy nas straszą skurwysyni obcy i swoi. Oceniamy i myślimy co dalej. Subiektywnie i instynktownie odczuwam konieczność zgrupowania się, zjednoczenia wszystkich nas w pięść, bo każdy z osobna nic nie znaczy, zjednoczeni stanowimy moc, dlatego gadam o mobilizacji i pokazie siły by nam nikt, przy najmniej na naszym podwórku, nie podskoczył, byśmy ustanowili porządek i właściwe pr

  10. Strony