Emeryci i renciści za 36 zł zapraszamy na dwudaniowy obiad do „Sowy i Przyjaciół”

Prześlij dalej:

Założę się o wioskę Sikorskiego i dodam trzy wsie potiomkinowskie, że większość czytających uznała tytułową informację za dowcipne i naturalne skojarzenie. Nic bardziej mylnego, propaganda PO osiągnęła szczyt swoich możliwości, chociaż z takimi ostatecznymi ocenami trzeba być bardzo ostrożnym, ale do rzeczy. Kilka dni po 74 expose Tuska znana z doniesień medialnych knajpa wprowadza całkowicie nowe menu i nowe zasady obsługi klientów. Od 1 września, jak twierdzi właściciel „Sowy i Przyjaciół”, na prośbę klientów pojawi się „Bussines lunch” złożony z dwóch dań i teraz…Uwaga! Achtung! Wnimanie! Warning!... w cenie 35 złotych. Nie chciał lud zbliżyć się do góry, to się góra zbliżyła do ludu. Cena dwudaniowego obiadu została idealnie skorelowana z podwyżką emerytury o 36 złotych i warto pamiętać, że to dobrodziejstwo Tuska dotyczy również KRUS, a zatem i rolników. Prawdę pisząc nie dosłyszałem, czy emeryci dostaną 36 złotych od zaraz, w najbliższym czasie i czy na pewno będzie to 36 złotych, ale przecież w propagandzie nie o rachunki chodzi. Inaczej rzecz się ma z knajpą „Sowa i Przyjaciele”, to tak solidna firma, że rachunek zestawu obiadowego zawiera podatek VAT. Gdzie jest pułapka, chciałoby się zapytać, bo życie w Polsce od 70 lat każe patrzeć na cuda z dużą rezerwą. Polacy uodpornili się na wszelkie rewelacje, których prawdziwą wartość da się odczytać dopiero drobnym drukiem, ale tutaj nie ma żadnych pułapek. Naprawdę! Przejrzałem ofertę „Sowy i Przyjaciół” jeszcze dokładniej niż sprawozdania finansowe WOŚP i Mrówki Całej. Proszę mi wierzyć lub samemu sprawdzić, że jest czysto. Wprawdzie mamy jedną *, ale to bardzo czytelna informacja uczciwie uprzedzająca, że dla grupy powyżej 6 osób lokal dolicza sobie 8% za obsługę.

Może w takim razie dostaniemy na pierwsze szczaw, na drugie jabłko, na trzecie mirabelkę? Też nie! Na załączonym obrazku emeryci i rolnicy mogą sobie poczytać jakie frykasy przygotował dla Was pan Sowa z panem Donaldem.

Zdziwieni? Są policzki? Niech będzie, że wieprzowe, ale są! Cena jak w przydrożnej knajpie dla tirowców, menu na miarę dyplomatycznej kolacji z ambasadorem Gwatemali, nie wiem czy smakuje jak u mamy, ale to też za parę złotych da się na kubkach smakowych emeryta przetestować. Pani Nowakowa dzięki naszej władzy poczuje się niczym pan prawnuk Sienkiewicza. Pan Kowalski po wizycie listonosza dowartościuje się niczym dziedzic Sikorski. Na klatkach schodowych, chodnikach i w parkach usłyszymy te same dialogi. Cześć Heniek gdzie lecisz? Do „Sowy”! A co dzisiaj dają? Orientalna zupa rybna i żeberka w sosie marokańskim! Eeee po żeberkach ma zgagę, ale jutro zapraszam Cię na roboczą „emeryturę lunch”, będzie udko z kaczki confit, pogadamy o wymianie gospodarza domu, bo ten by się na załapał na ostatni pisuar w Dżakarcie. Jednym posunięciem Donalda Tuska i kucharza Sowy polski emeryt poczuje się jak chiński ambasador albo prezes banku zbożowego. Naturalnie są jeszcze minimalne różnice, które trzeba będzie dopracować, „emerytura lunch” nie zawiera ani deseru, ani wina, ale to się łatwo ureguluje decyzjami ministerialnymi, przeznaczając nadwyżki jabłek na mus i „prytę” (cydr) bez akcyzy.

Strony

15591 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. jeszcze reanimować "Gromadę" dowożącą tubylców ze ściany wschodniej do "Sowy" oraz sołtysa Kierdziołka, jako wkładkę kulturalną po sutym posiłku. Przy okazji podebrać elektorat rydzykowy. Zamiast pieszo do Częstowchowy, jedź z Kierdziołkiem i Sawickim do "Sowy"!

  2. avatar

    Z Gazety Polskiej.
    Sielanka
    Wieki temu Agnieszka Osiecka sportretowała PRL i jego obyczaje w słynnej piosence „Zabawa w Sielance”. Od lat Agnieszki nie ma wśród żywych, Sielanka zmieniła nazwę. Za Gierka nosiła miano Karczmy Słupskiej, a obecnie lokal zasłynął jako Sowa i Przyjaciele. Wydaje się jednak, że genius loci pozostał, choć przedmiejski półświatek stał się tymczasem krajową elitą. I choć okazuje się, że niektóre z nagranych rozmów odbywały się w innych miejscach, to cała III RP przypomina ten lokal na Czerniakowskiej róg Gagarina, w którym „my, Słowianie, lubim sielanki”…
    Sielanka Osieckiej
    https://www.you...

    Sielanka Wolskiego
     http://www.klub...
     
    Dziś u Sowy jest zabawa,
    swojski klimat – jasna sprawa,
    jest ustronny gabinecik,
    politycy w nim jak dzieci.
    Żadnej prasy, wszystko cacy,
    BOR na zewnątrz, w środku luz,
    od ochrony są tajniacy,
    więc swoboda, no i szlus…
    „Państwo to kamieni kupa,
    honor, prawo – zimny trup”.
    Ale zawsze można z trupa
    mieć dla siebie jakiś łup!
    Minister, prezes i jego kumpel,
    wicepremierka – niezwykły szyk,
    biznesmen, który zawsze ma tupet
    i jeszcze taki, co trzyma NIK.
    Dziś spotkanie jest u Sowy –
    szczerość, szczerość na sto dwa,
    choć nikt nie wie – nagraniowy
    sezon już w najlepsze trwa.
    Na Czerniakowskiej róg Gagarina
    nie wiesz, to mafia czy też rodzina?
    Czy robią plany lepszego jutra?
    Czy klan szmondaków rżnie postaw sukna?
    W tle dźwięczą sztućce i dzwonią szklanki,
    oto współczesnej obraz sielanki.
    A u Sowy trwa zabawa
    typy z lewa, typy z prawa,
    ten coś trzyma, ten coś może,
    nie ma strachu – będzie gorzej.
    To się przepchnie, to się wstrzyma.
    To załatwię, choćbym skisł,
    Silnych przecież na nas ni ma„
    A strach jeden – czyli PiS.
    „Tyle władzy, tyle żarła –
    Żal by było stracić to!
    Klasy nie ma, bo umarła,
    a kraj jedno barachło…
    I jeszcze roczek, i jeszcze cztery,
    nowa kadencja, piękna rzecz,
    Liczą się tylko nasze kariery…
    nasi koledzy, wujom precz!”.
    Kręcą, kręcą się nagrania,
    jak chocholi jakiś tan,
    a z tych nagrań się wyłania
    Trzeciej Najjaśniejszej stan.
    Na Czerniakowskiej róg Gagarina
    epoka Tuska zdychać zaczyna.
    Może dowiedzą się ludzie w mieście,
    kto nimi rządzi – zrobią coś wreszcie…
    Już nie pomoże z ABW branka.
    Chyba się kończy wreszcie sielanka.
     
    Marcin Wolski

     

  3. Tuska te 36 zł będą prześladować bardziej niż 3 miliony mieszkań Kaczyńskiego. Gdy w pracy znajomy leming zaklął dziś przy papierosie, że jego matka dostanie tylko 36 zeta podwyżki, poinformowałem go, że te 36 to jest brutto - wkurwił się jeszcze bardziej.

  4. Ten podatek od 36 złociszy pójdzie na półtoratysięczne rachunki u Sowy - coś dla mas i okruchy dla nadbudowy.

  5. te obiecane 36 zł to jest kwota BRUTTO :) Do tego zostało to dopiero obiecane w myśl zasady "nikt ci nie da emerycie tyle, ile Tusk ci obieca"

  6. Słuchając dzisiejszego przedstawienia sejmowego, prowadzonego przez marszałek - kobietę w masce z fluidu o dwa tony jaśniejszego od reszty ciała, znanej także jako osoba o lekarskiej wręcz dokładności, potwierdzonej przy przekopywaniu i przesiewaniu ziemi smoleńskiej na metr wgłąb, mogę to podsumowac tylko jednym zdaniem. Oto zdanie: NA TAŚMACH BYŁO WSZYSTKO. Nawet tylko na tych opublikowanych. A więc mamy gigantyczny wprost deficyt, ale mamy nadwyżkę którą rozdamy najuboższym i najbardziej potrzebującym. Wybierzta nas - państwo teroetycznie istniejące. Amen.

    To było trochę dłużej niż jedno zdanie, ale mnie poniosło.

    MIłego wieczora wszystkim

  7. avatar

    Już ja widzę jak emeryt dostaje te 36 zł przy bilionie długu, spadku złotego i spowalnianiu gospodarki z powodu wojny na Ukrainie ;) Będzie widoczna ta podwyżka w Polsce tak samo jak ambasador Gwatemali....(najbliższa ambasada Gwate jest w Berlinie :P )

    Xokaq’ab :)

  8. avatar

    To ten grajdół jeszcze zipie? Trzeba być nieźle zbocznym ekshibicjonistą by udawać się tam na posiłki! O 47 ekspose sepleniącej kanalii bez krzty honoru litościwie przemilczę i tak ten durny naród po raz kolejny łyknie gładko te pierdoły ..

  9. Jak u tuska 36 złotych to kwota brutto tak u sowy porcje pewnie takie, że ledwie na zagrychę starczą ot co.

    "Menu lunchowe"? To "obiadów" już się nie jada?

  10. avatar

    jada sie lancze. Obiady (dinery) jada sie na kolacje. Tak juz jest od dawna.
    A przy okazji - menu (meni) lanczowe cenowo skorelowane z podwyzka a zawartosciowo z tradycja: w piatki ryba. Lanczowa.

  11. Strony