Prześlij dalej:

Pozostają kanapy typu „Razem” „Narodowcy” i bodaj „Wolność”, czy jak tam się najnowszy Korwin teraz nazywa. Nic z tego nie będzie i nawet nie chce mi się strzępić klawiatury dlaczego nic nie będzie. Jest jednak przeciwnik zorganizowany nie gorzej od PiS. Kto? Jedyną polityczną siłą, która z PiS się zmierzy i ma poukładane plany są niezależne komitety poszczególnych lokalnych tuzów i tutaj PiS za bardzo nie powojuje. „Niezależni” swoje ugrają, bez większego wysiłku, reszta rozegra się w tradycyjnym starciu PiS kontra reszta świata. Na szczęście dla PiS „reszta świata” z wyłączeniem „niezależnych” to jeden wielki chaos i brak pomysłów.

Strony

Źródło foto: 
10576 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

4 (liczba komentarzy)

  1. Owi "niezależni" będą zwycięzcami wyborów samorządowych. Mają swoje układy i koterie i nie są obciążeni pisowskimi grzechami. Siedzą cicho, robią swoje i nie zmieniają swoich uchwał pod dyktando Izraela. Nie zmieniają dobrego rządu na gorszy, nie płaszczą się przed Timmermansami. Słowem stanowią dobry wybór dla osób zniesmaczonych totalną i PiSem.

  2. Poza matecznikami*) nie będą.

    *)mataczniki

  3. PiS może sobie być przygotowany do wyborów, a ja na nich nie zamierzam już więcej głosować. Wystarczy, że głosowałem na Cezarego Jurkiewicza (właściciela bodajże ośmiu pociech) i J.Kaczyńskiego. Dzięki temu ostatniemu mam prezydenta, który wygląda, że jest na pasku WSI i premiera, którego ojciec wypowiada się, jakby był zalegendowanym "na wybitnego opozycjonistę" sowieckim agentem:

    Co do Patryka Jakiego (który to nie jest z PiS) - skoro jego główny kontrkandydat tak modelowo się kompromituje, jak kontrkandydat A.Dudy - Komorowski, to mogę podejrzewać kolejną ustawkę.

  4. Ach te upały...

  5. Strony