DLACZEGO NIE BĘDZIE NARODOWEGO ŚWIĘTA 11 LIPCA DNIA PAMIĘCI MĘCZEŃSTWA I LUDOBÓJSTWA KRESOWIAN?

Prześlij dalej:

Polska musi się zastanowić nad kwestią kontroli sytuacji na Kresach Wschodnich.
Ukraina weszła w stadium turbulencji, faktycznie nadchodzi kres ukraińskiej państwowości takiej, jaką znamy.
Tymczasem od długiego czasu Polska błędnie wierzyła w przyjazne nastawienie ze strony "ukraińskich przyjaciół" - co obecnie może okazać się katastrofalne w skutkach.
Były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko mówi wprost: "SBU będzie korzystała z doświadczenia banderowskiego OUN - UPA".
Prezydent Ukrainy w dniu wizyty ówczesnego prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego odwiedza ukraiński parlament, by dopilnować przyjęcia ustawy heroizującej OUN - UPA, a nieco później przywdziewa strój kamuflujący z emblematem "Cyniczny Bandera", w którym z dumą pozuje na zdjęciach.
Dzisiejsza ukraińska władza i opozycja parlamentarna i poza parlamentarna nie tylko nie sprzyja Polsce, ale jest jej ostentacyjnie wroga. Dla przykładu, bezwzględnie wroga Polsce, Polakom i polskości jest partia Batkiwszczyna.
To przywódczyni Batkiwszczyny Julia Tymoszenko żąda ustanowienia „1 września Dniem Pamięci pomordowanych Ukraińców” dla upamiętnienia rzekomych mordów na Ukraińcach dokonanych przez Polaków 1 września 1939 roku.
Ukraińska władza nie jest oczywiście pro-polska jak zapewnia się Polaków, co więcej, ona jest też antyukraińska(!) i antysemicka, a błędem jest widzieć w jej antyrosyjskości element budujący sympatię do Polaków.
Obecne rządy Ukrainy znajdują się zresztą w stanie rozkładu. W praktyce cały kraj został podzielony na strefy wpływów różnych elit, a Petro Poroszenko - Walzman pozostaje tylko dowódcą naczelnym wojsk i służb specjalnych.
W miniony weekend podczas wyborów samorządowych blokowi prezydenckiemu nie udało się zdobyć większości miejsc w parlamentach lokalnych.
Zachód znalazł się w rękach sympatyzującej z banderowcami partii Samopomicz, burmistrza Lwowa banderowca Andrija Sadowego, partia Walzmana - Poroszenki zdobyła większość w centrum Ukrainy i częściowo na południu, a pozostały obszar będą kontrolowali byli członkowie banderowskiej partii Regionow.
Dalszy rozwój konfliktu na Ukrainie jest więc nieunikniony...
Tymczasem Walzman bierze udział w szczycie NATO  w Warszawie w dniach 8 - 9 lipca 2016 roku.
Rozkład socjalno-ekonomicznej przestrzeni Ukrainy spowoduje na pewno falę uchodźców. Już teraz potok emigracji zarobkowej z Ukrainy do Polski wzrósł ponad dwukrotnie i tylko w bieżącym roku szacuje się liczbę imigrantów na przeszło 400 tysięcy osób. Napływ ten będzie jeszcze narastał, ponieważ wszystkie światowe agencje ratingowe zwiększyły ryzyko dalszego osłabienia ukraińskiej gospodarki w ciągu najbliższych kilku lat. To największy na świecie regres obok Syrii i Somali.
Tak więc dlaczego polskie społeczeństwo, które tak samo reaguje na groźbę pojawienia się uchodźców z Syrii, Afganistanu, Iraku - nie widzi tego, że taka sama fala może niebawem runąć z sąsiedniego kraju?
My, Polacy, mieszkający na Ukrainie, widzimy to aż nazbyt dobrze.
Władza, która zajęła miejsce Wiktora Janukowicza kłamie i kradnie nie mniej niż poprzednia, a nawet więcej (pod przykryciem antykorupcyjnych haseł Majdanu), lecz z większą bezczelnością i zaciekłością.
Kolejną klęską kraju stała się wojna i głęboka dezintegracja władzy państwowej oraz gwałtowna banderyzacja całej Ukrainy.

Strony

2399 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Aleszumm

Autor artykułu: Aleszumm