Decyzja polskiego sądu w sprawie ekstradycji Polańskiego to prawo i państwo marzeń!

Prześlij dalej:

Od mniej więcej trzech lat zmagam się z polskim wymiarem sprawiedliwości i to empirycznie, w związku z tym mam swoje przemyślenia i niestety doświadczenia. Patrzę na prawo w zupełnie inny sposób niż ludzie, którzy do każdego wyroku podchodzą na zasadzie: „ja bym go wsadził, bo też mam córkę w tym wieku”, „tego do pierdla za sam wygląd”. Proponuję przynajmniej na chwilę pozbyć się wszystkich zbędnych emocji, związanych z samym czynem Polańskiego, którego nigdy nie broniłem i bronić nie będę. Z drugiej strony gorąco polecam wszystkim moralizatorom przynajmniej krótkie zapoznanie się z faktami, wtedy szybko się okaże, że sprawa jest brudna z każdej strony. Tak czy inaczej zostawiam całą tę otoczkę dającą podniecenie rozmaitym maglom, stołówkom szkolnym i okienkom w ZUS. Prawo i Państwo! To mnie interesuje i w tym wymiarze wyrok sądu w sprawie ekstradycji Polańskiego jest dla mnie spełnieniem marzeń. Dokładnie tak sobie wyobrażam funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości i poważnego państwa. Zasada numer jeden. Żaden szanujący się kraj nie wydaje swojego obywatela i od tej świętej zasady powinien istnieć tylko jeden wyjątek – ludobójstwo. Zasada numer dwa. W Polsce obowiązuje polskie prawo, a zatem wszystko, co byłoby niekorzystne dla polskiego obywatela w prawie obcego kraju, podlega polskiej ochronie. Proste i czytelne, jednak obywatele Polski zamiast się trzymać świętych zasad, które są gwarancją ich podstawowych praw, w znacznej mierze wolą się oddawać gawędziarstwu na temat okoliczności popełnienia czynu, których nota bene nie znają.

Przyjmując nawet najbardziej skrajne i fałszywe założenia, że Polański jest nieuleczalnym pedofilem i powinien za swój czyn odpowiedzieć dożywociem, trzeba zachować inne kryterium, mianowicie „tu jest Polska”. Polański jest „naszym pedofilem” i to polski wymiar sprawiedliwości winien go osądzić. Według polskiego prawa, po 40 latach czyn się przedawnił, koniec i kropka po literze prawa. I akurat ten przepis obowiązuje wszystkich, z mocy prawa, bez względu na sławę i pieniądze. Chciałem napisać, że nie rozumiem dlaczego te oczywistości są tak ciężko przyswajalne, ale rozumiem doskonale, o czym za chwilkę, bo jest jeszcze jedna kwestia zasadnicza. Nieskromnie uważam się za największego zwolennika powiązania prawa ze sprawiedliwością, co tak chętnie wyśmiewają sami prawnicy. Prawo, które nie służy sprawiedliwości jest tylko zbiorem słów, które za ciężkie pieniądze interpretują mecenasi, aby udowodnić, że ta kura jest osłem. Obywatele muszą mieć poczucie, że zapadają sprawiedliwe wyroki, że wszyscy podlegamy tym samym zakazom i nakazom. Do tego momentu pewnie sprzeciwu nie usłyszę, ale wszystko się komplikuje, gdy poczucie sprawiedliwości zaczyna nabierać indywidualnego, nie obiektywnego wymiaru. Dla jednego sprawiedliwym jest dokopanie znienawidzonemu politykowi, drugi posadziłby sąsiada za przeoraną miedzę, trzeci chciałby uniewinnienia dla zabójcy, bo to „zawsze takie dobre dziecko było”. Prawo bez sprawiedliwości nie istnieje, ale koniecznie trzeba zachować równowagę. Równie niebezpieczne jest wymierzanie sprawiedliwości z pominięciem prawa.

Strony

35064 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

42 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Rozprawa była o to, czy można Polańskiego deportować, czy nie, a nie o rzekomą pedofilię, czy ćpanie. I zapadł absolutnie słuszny wyrok - w końcu nie jesteśmy 52 stanem USA. c.b.d.u. - w całości podzielam Twój pogląd.

  2. Co jest 51 stanem USA?

  3. Bundesrepublik Detschland GMBH

  4. Puerto Rico

  5. Do statusu 51go stanu USA to im jeszcze conajmniej bardzo daleko. Dla jednych niestety a dla innych stety :)

  6. A mnie do calosci, zgodzenia sie z panem Piotrem, brakuje kilkadziesiat %.

    Mego Ziecia kuzyn jest adwokatem w LA i zna te sprawe niemalze... z pierwszej reki.
    Stad moja niezgoda.));
    Pozdrawiam Pana i oczywiscie pana Piotra.
    Janusz z Toronto.

  7. MK nie pisał o pedofilii ale o ekstradycji i polskim prawie. Polski sąd nie ma obowiązku dostosowywać się do amerykańskich przepisów.

    PS Przykład bandyty Mazura pokazuje też jak ichnie sądy podchodzą do praw innych państw.

  8. avatar

    W naszej kulturze białych ludzi obcowanie płciowe z nieletnimi uważa się za naganne. Nie ulega wątpliwości.

    W roku 1969 Mario Puzo wydał książkę „Ojciec chrzestny”, później zresztą z powodzeniem zekranizowaną. Jest tam taki wątek producenta hollywoodzkiego który, zostaje nieszablonowo przekonany, aby zaangażował włoskiego piosenkarza
    Prawnik rodziny Corleone, Tom Hagen w poczekalni do producenta Woltza widzi kobietę z kilkuletnią dziewczynką. Dziewczynka wchodzi do gabinetu producenta, po jakimś czasie wychodzi w stanie godnym pożałowania. Ten epizod chyba nie był wykorzystany w filmie, pamiętam go z książki.
    Polański przyjechał do Hollywood w 1968. Był wtedy „gołodupcem” bez rezydencji, jedwabnej pościeli i konia czystej krwi.
    Więc watek nie jego dotyczy. Tylko, jak się zdaje, dość powszechnego procederu.
    Sam Polański przecież nie wyrwał tej dziewczynki od lalek w dziecinnym pokoju. Przyprowadziła ja matka, bo widziała w tym interes.
    Obcowanie płciowe z nieletnią jest wysoce naganne. Usprawiedliwienia nie ma.
    Tylko dlaczego wydała się tylko sprawa Polańskiego?
    Poza tym, jak Polański miałby po tym pół wieku odpowiadać, to do pierdla dziada Kiszczaka, podobno wszyscy są równi wobec prawa.

    Wg naszych norm sprawa sprawa się przedawniła, a uprzejmi powinniśmy być tak, jak inni są uprzejmi wobec nas. 

  9. avatar

    pelna zgoda.

  10. avatar

    A-tem twierdził, (sprawdzaj kopie),  że odgryżli się za  Chinatown (1974).

  11. Strony