Czy ktoś pomógł PiS wygrać wybory?

Prześlij dalej:

Po drugie – brak zrozumienia natury relacji polsko-amerykańskich i polsko-niemieckich. To zabawne jak pewne stereotypy i wyobrażenia wpływają na polską klasę polityczną. Są one oczywiście zakorzenione w masach polskiego społeczeństwa, co ma olbrzymi wpływ na jego politycznych reprezentantów. Po lewej stronie widzimy przekonanie, że Polska została przyjęta do Unii Europejskiej jako rezultat swoistego „aktu łaski” ze strony Niemiec i pozostałej części Zachodniej Europy. Nasz kraj ma zatem okazywać wdzięczność i posłuszeństwo Brukseli. Oczywiście Polska i inne kraje Europy Centralnej zostały przyjęte do Unii Europejskiej dlatego, że to leżało w interesie potężnych światowych koncernów, które osiągają gigantyczne korzyści przenosząc część swoich najbardziej pracochłonnych procesów produkcyjnych do tzw. „low cost countries”. Poza tym te korporacje mają zapewniony nieograniczony dostęp do polskiego, czeskiego czy węgierskiego rynku, które nie mogą być chronione przy pomocy protekcjonistycznych ceł. Naiwni Polacy, których poziom wiedzy ekonomicznej jest na ogół na niskim poziomie, obawiają się, że Unia Europejska może Polskę wyrzucić albo ograniczyć jej prawa. Stąd krytyka rządu za wprowadzanie kwestionowanych za granicą, ale absolutnie niezbędnych reform.

To tyle, jeśli chodzi o lewą stronę. Niestety prawica ma również swoje obsesje. Jedną z nich jest przekonanie, że Izrael ma tak wielki wpływ na politykę amerykańską, że konflikt z Żydami może zakończyć się wycofaniem natowskiego parasola nad Polską. Oczywiście, podobnie jak w przypadku Unii Europejskiej, Amerykanie nie weszli do Polski „z łaski”, tylko dlatego, że jest to zgodne z ich interesami strategicznymi. Można postawić ironiczne pytanie: dlaczego, w przypadku konfliktu zbrojnego, Rosja nie miałaby wykorzystać swoich wpływów w Izraelu w celu zniechęcenia Ameryki do obrony Polski? Przecież, gdyby tak zwany sojusz polsko-amerykański (będący w rzeczywistości układem wasalnym, aczkolwiek taktycznie korzystnym dla Polski) wisiałby na „izraelskim włosku”, byłby jedynie papierowym paktem podobnym do francusko-angielskich „gwarancji” dla Polski z 1939 roku. Politycy PiS wydają się tego nie rozumieć. Stąd ta cała prożydowska obsesja w polskim rządzie i szereg absolutnie nonsensownych wypowiedzi oraz działań.

 

Strony

Źródło foto: 

wp.pl

8726 liczba odsłon

Autor artykułu: rewident

3 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Trzeżwa opinia, aż za bardzo jak na politykę. Rzecz w tym, że JK nie jest głupkiem.

  2. Przecież to oczywiste, że ktoś tu maczał palce. PiS zbyt gładko przejął władzę. Już samo tłuczenie w tv o uchodzcach w tamtym czasie było dość dziwne, skoro media nie należały wtedy do PiS. A każde wydanie głównych wydań programów informacyjncyh zaczynało się od pokazania tabunów uchodzców przedostajacych się do europy. Wybory się skończyły i od razu mniej się od tym zaczeło mówić.

  3. Kelnerzy u Sowy to był wywiad izraelski.

  4. Strony