Jeszcze Ameryka nie zginęła…

Prześlij dalej:

Wcale nie chodzi tu o mocarstwową rolę Ameryki na arenie międzynarodowej, bardziej interesujące jest pytanie czy może prawdziwej Ameryki już nie ma? Czy w kolejnych odsłonach w starciu z globalizmem potrafi mu się oprzeć i nie da się zepchnąć do rezerwatu państw wydmuszek przy okazji uderzeń chińskiego kung-flu? W dzisiejszym świecie ścierają się dwie główne siły, jedna skupia tradycyjnych obleśnie bogatych, chciwych kontroli banksterów, rewolucjonistów z Nowego Porządku światowego połączonych z wypasionymi korporacjami i najzwyklejszych komuchów. Druga będąca już w odwrocie jest przedłużeniem historycznych państw narodowych jakie znamy, kultur tożsamości opartych o cywilizacje wyrosłe z religii i oparte o aspirowanie do szacunku do   godności, praw i wolności człowieka pochodzących od Boga, a niekoniecznie od jakiegoś komitetu bogatych watażków.

https://storage.googleapis.com/afs-prod/media/c57ee45a7e4747d48b5fc085feac78e7/1000.jpeg 

Nasze polskie doświadczenia w ogromnej mierze należą i pochodzą z tego drugiego historycznego świata. Od ponad tysiąca lat pływamy w europejskim,  do niedawna chrześcijańskim międzymorzu i nasze losy układały się różnie, raz na wozie, raz pod wozem. Jednak zachowaliśmy swoją odrębną tożsamość między ortodoksyjnym wschodem, a protestanckim zachodem w ostatnich wiekach odbierając wielkie baty szczególnie od socjalistycznych totalitaryzmów, tak od międzynarodowego jak i od etnicznego. Nasz kontakt z dzisiejszym globalizmem wyjaławiajacym patriotyzm, religję, ludzką godność i naszą tożsamość zaczął się na stole magdalenkowego oszustwa, kiedy to Jaruzelski/Wolski jak Mojżesz przeprowadził “morze czerwone” po naszych polskich nadziejach na niepodległą i suwerenną POLSKĘ. Do dziś mamy trudności z samooczyszczeniem się z tamtego kameleonowego plugawego oszustwa. Wtedy po urwaniu się z czerwonego imperium posmakowaliśmy medialnie słodkiego kapitalizmu w globalistycznym wydaniu. Niestety ten wirus zmutował się szybko wśród tzw. polskich elit i do dziś jesteśmy już w innym wydaniu raz na wozie, raz pod wozem...

Trwają dyskusje i próby rozpoznania skąd tak naprawdę nadchodzi największe dla nas Polaków niebezpieczeństwo?  Jedni optują osłonowo za wybraniem opcji niemieckiej, czyli za wchłonięciem Polski przez Unię Europejską, czyli mówiąc prosto przez Mitteleuropę, czy IV Rzeszę (ot, semantyka!). Dzięki poprzednim rządom ta opcja już jest w dużym stopniu zaawansowania. 

Strony

Źródło foto: 
6120 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

2 (liczba komentarzy)

  1. Dzięki zwycięstwu Trumpa zaczęła działać armia "cyfrowych rycerzy", którzy ujawniają spiski i kombinacje NWO. Tej machiny już nie da się zatrzymać, a macherzy NWO odnosili zwycięstwa tak długo, jak robili to w tajemnicy. Teraz już większość zwykłych obywateli poczuła na własnych dupach, co oznaczają te nowe porządki i zapewne wyciągnie z tego wnioski.

    Też uważam że polskie władze powinny stać po stronie Trumpa. Niestety nie są one monolitem. Istnieje silna frakcja proglobalistyczno - totalitarna, która przejęła realną władzę i świetnie się czuje w tym całym chaosie. W tej chwili Polska nie jest już państwem demokratycznym, ale quasidyktaturą rządzoną przez wątpliwe prawnie i chaotyczne rozporządzenia ministra zdrowia oraz kaprysy stójkowych, którzy poczuli że to oni są Władzą.

    "Naczelnik Państwa" jest tak zafiksowany na przeprowadzeniu wyborów prezydenckich, że nawet nie zauważył, że został pozbawiony realnej władzy. Mam nadzieję że kiedyś się ocknie i osuszy to nasze bagno. Inaczej będziemy mieli w Trumpie wroga, a nie sojusznika.

  2. avatar

    @ Egon O.

    Sądzę, że masz wiele racji w swoim widzeniu rzeczywistości. Pozdrawiam.

  3. Strony