Koronawirusowe refleksje...

Prześlij dalej:

Ludzie modlą się o ponowne przyjście Mesjasza, a tu jednak tylko Charles Darwin zmartwychwstał.  Przetrwają tylko najsilniejsi, a i tych skutki uboczne zwycięskiego starcia się z koronawirusem mogą zamienić w niewolników nowego doskonalszego świata pod wezwaniem banksterów.  Zatrzymaj się i chwilę pomyśl, każda klamka drzwi (z czekającym na Ciebie wirusem) może być postrzegana jako narzędzie zbrodni. Każdy napotkany dziś człowiek, może być potencjalnym zabójcą (z opóźnionym zapłonem). Nie tylko Twoim, ale całej Twojej rodziny. Optymiści gdzieś się pochowali, pesymiści mówią, że mieliśmy już szansę, aby zbudować swoje piramidy przed pożegnaniem naszej cywilizacji. Zdezorientowani wciąż mają nadzieję na następny technologiczny skok, ale nie taki w otwierającą się właśnie przepaść…

President Trump's addresses the nation. <span class="copyright">(The White House)</span>https://s.yimg.com/ny/api/res/1.2/T405Jn8wTd3UaUq3KNlT4w--/YXBwaWQ9aGlnaGxhbmRlcjt3PTcwNTtoPTQ3MA--/https://s.yimg.com/uu/api/res/1.2/8J3VbF1yQktSYgKq4qAC7Q--~B/aD01NjA7dz04NDA7c209MTthcHBpZD15dGFjaHlvbg--/https://media.zenfs.com/en/la_times_articles_853/0793abf8bf2ddf4879225cda438e14fe 

Problem w tym, że ludzie chcą wolności, prywatności, własnej tożsamości, a nawet wiary. Testowano już wojny, wirus terroryzmu, następnie wirus globalnego ocieplenia, który jednak zmutował się w plagę zmian klimatycznych. Teraz na deskach naszego teatru wystawiono lepiej zaaranżowaną sztukę z koronawirusem. 

Chcesz ocalić świat? Siedź grzecznie w domu na czterech literach. Świat oszalał i chyba wirus próbuje go wyzerować. Podczas podróży, na lotnisku usłyszałem od młodych ludzi, że byli już w 64 krajach i chcą zwiedzić wszystkie, bo przecież siedzenie w domu to ciemnogród, nuda i obciach. Jakiś czas temu przeczytałem, że w samolocie pasażerce pozwolono podróżować z kucykiem, ponieważ zapewniał jej psychiczny komfort.  Pamiętając jeszcze o tym, że podobno istnieją aż 74 płcie człowieka, już wiedziałem i zrozumiałem, że zaraz to wszystko pieprznie!

Inflacja demokracji uczyniła z nas widzów teatrzyku w którym rozmnożeni, rozmarzeni i skupieni w rozmaitych  politycznych opcjach, co kilka lat z wielką troską i pieczołowitością zabieramy się za wybieranie naszych liderów. Tyle nam pozostawiono licząc się z naszymi tradycjami i potrzebami. To tak jakby komendant gułagu pozwalał, aby i wśród zeków istniały struktury władzy oparte o oddolnie wyłonione autorytety.  Tym razem już nie przywiezione w bydlęcych wagonach, ale może tylko w teczce…

Strony

Źródło foto: 
10164 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

7 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Jak się zdaje możesz mieć "dużo zabawy" w najbliższych miesiącach. Raczej, imo, przygotuj się.

  2. avatar

    @cmss

    Faktycznie, można sobie to i owo odgnieść siedząc, ale proszę się nie nabijać, najwyżej w butelkę. Niepokoi mnie tylko to, że ludzie się nudzą, narzekają. Jak to możliwe? Przecież jak zamykają się jedne drzwi to otwierają się następne... Ciągle zdrowy pozdrawiam gorąco i na siedząco...

  3. avatar

    Podejrzewam, nie do końca mnie zrozumiałeś :)^:) Więc potraktuj DOSŁOWNIE :) 

  4. avatar

    Pewnie masz rację, ale ja nie żyję strachem, wizją i katastrofy. Ja żyję nadzieją...

  5. avatar

    Nie rozumiem. Jakim strachem, jaką wizją, jaką nadzieją? 

    Żyj ciekawością!

  6. avatar

    OK, nadzieją 

  7. avatar

    To jest bardzo głębokie uderzenie w niebiańskie piękno. Czasem biczuję swoją duszę i zanużam właśnie w tych niesamowitych ogrodach chorałowych medytacji. Dzięki.

  8. Strony