Prześlij dalej:

Za pierwszym razem Kidawa-Błońska wypadła nieźle, co muszę z bólem serca odnotować, ale jestem też więcej niż pewien, jak sprawy potoczą się dalej. 62 lata doświadczeń i nawyków, takich, a nie innych talentów, przy intensywnej kampanii odezwą się z efektem jojo. Z Kidawy-Błońskiej nie da się zrobić spontanicznego polityka, wyuczoną spontaniczność uda się sprzedać raz na dziesięć razy, co w prostej linii prowadzi do utraty wiarygodności. Pomijam fakt, że recytowanie z pamięci, nawet przy najlepszym aktorstwie, nigdy nie przebije autentycznej wypowiedzi z wątroby, zapominam też, że Kidawa-Błońska recytuje te same nudne frazy, które wcześniej czytała z kartki. Ważne jest coś innego, mianowicie naturalne predyspozycje i przeszkody z jakimi zmierzą się kandydaci na Prezydenta RP. Kidawa-Błońska została zmuszona do całkowitej zmiany swoich przyzwyczajeń i dodatkowo ma przeskoczyć barierę własnych możliwości i talentów.

Przy tym wszystkim ona nadal nie wie, jakie treści ma przekazywać Polakom, aby brzmieć wiarygodnie, bo taki sam problem ma cała PO. Raz jest 500+, raz nie ma, raz jest LGBT, innym razem nie ma i tak w prawie każdej dziedzinie. Wreszcie najważniejszy problem Kidawy-Błońskiej nazywa się Andrzej Duda, polityk od lat mówiący bez kartki, odwołujący się konsekwentnie do tych samych wartości i pomysłów, z czego większość została wcielona w życie. Polityk z niebywałym wręcz talentem, żeby nie powiedzieć darem do Boga, przy kontaktach z ludźmi. Wszystko to, co potrafi Andrzej Duda, a wręcz ma zapisane w kodzie genetycznym, Kidawa-Błońska musiałaby opanować w ciągu tygodnia i utrzymać formę przez 90 dni. W mojej skromnej ocenie takie cuda w przyrodzie się nie zdarzają i tym samym pomysł na wyuczoną spontaniczność Kidawy-Błońskiej nie tylko legnie w gruzach, ale jest skazany na pełną kompromitację.

Strony

Źródło foto: 
24753 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

23 (liczba komentarzy)

  1. " - ktoś solidnie zapłacił, - on odpowiada na polityczną układankę co to ją ma w głowie a nie na to, o co pytają"

    Pozostaje jeszcze - ktoś od niego zażądał. Tą wypowiedzią uderzył był  p.Janusz w Bosaka, w Brauna i w cały projekt Konfederacji. Narodowcy, to m.in. kibice, z którymi Tusk, Komorowski i ruscy nie będą sobie pogrywać. Rozbijanie Konfederacji przed wyborami prezydenckimi to wyjątkowa wręcz głupota i powinna doprowadzić do odizolowania Korwina. Na wielkiej scenie - z Dudą, Kidawą, Kosiniakiem i Hołownią - nuda wyjątkowa, nuda aż głucho, nieomal wielkie "kochajmy się", a na malutkiej scence po prawej stronie co i rusz zagrywka. Emocje rozgrzane do białości. Jak tu nie interesować się stroną na prawo od PiS? Biedronia też użyli do osłabienia Konfederacji. "Sodomita" (jak nazywa go Braun) trzymający kciuki za Konfederację, za kibiców, konserwatystów i narodowców? Biedroń aż taki bystry nie jest. Akcja przeciwko Konfederacji rozpisana została na głosy. A skoro akcja rozpisana została na głosy i ruscy palą p. Janusza w oczach polskiej prawicy, to sprawa z Konfederacją z punktu widzenia poważnych graczy wygląda na poważną.

    P. Janusz i Macierewicz mają jakże podobny modus operandi - obydwaj udają często świrniętych i nieświadomych, obydwaj potrafią zrobić z siebie bez skrępowania kompletnych kretynów.

     

  2. avatar

    Toć tłumaczyłem: 
    - "Pojeb na pojebie pojebiem po muniu jebie"
    - "Spuścić klasę -tfu- polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem"

    Co prawda, jeżeli zastanowić się nad tekstami 3r3, to może lepiej nic nie ruszać...

    BTW, jeżeli Biedroń wygra to będzie zabawnie. 

  3. "Spuścić klasę -tfu - polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem"

    Można tak powiedzieć i zaparzyć herbatę. Do uformowania jakiegokolwiek ruchu politycznego potrzebne są twarze rozpoznawalne. Te z kolei są już agenturą lub posiadają agenturalne otoczenie, od którego są uzależnieni. Cała sztuka polega zatem na pracowitym wyłuskiwaniu spośród klasy politycznej rozpoznawalnych i ideowo poprawnych (narodowych, konserwatywnych, wolnościowych, konserwatywno-liberalnych ... etc), którzy z agenturalnością nie mają nic wspólnego. Z grona potencjalnych rozpoznawalnych i wiarygodnych wykluczyliśmy już Korwina i pana Antoniego. Szukamy dalej. Miejmy nadzieję, że projekt Konfederacja z Korwinem jakoś sobie poradzi.

     

  4. Strony