Prześlij dalej:

Generalnie płacenie za głos w wyborach jest poważnym przestępstwem. Tutaj jednak handelek polega na sprywatyzowaniu państwowych pieniędzy wypłacanych członkom, zastępcom oraz przewodniczącym Obwodowych Komisji Wyborczych.

Ponieważ Konfederacja nie ma struktur w terenie, a podpisów trzeba zebrać bardzo dużo, nie jest w stanie organizacyjnie sprostać takim wymogom. Dziarscy i zaradni biznesmeni obmyślili zatem sposób. Za doręczenie okręgowemu koordynatorowi listy poparcia z 10. podpisami, Konfederacja wystawie skierowanie do pracy w OKW.

Przede wszystkim widać, że antysystemowcom nie chodzi o żadne programy, idee, czy koncepcje społeczne. Trzęsą się, żeby kandydować i rządzić, chociaż nie posiadają poparcia społecznego. Kolejna grupa starszych i mądrzejszych, która wie lepiej.

Drugą sprawą jest fatalna dziura legislacyjna w Kodeksie Wyborczym, która wręcz nakłania do takich manipulacji, ponieważ do OKW skierowania wydawać mogą tylko komitety, które zarejestrowały się do wyborów, a nie mogą na przykład, organizacje pozarządowe.

Komitety partii politycznych również robią podobnie, jednak działają nieco subtelniej. Ponieważ posiadają wielu sympatyków i działaczy, ci jako wolontariusze zbierają podpisy pod listami poparcia. Oczywiście przodownicy nagradzani są skierowaniami do OKW, jednak ma to jakiś sens – najaktywniejsi zwolennicy pilnują później wyborów.

W przypadku Konfederacji zależność ta nie występuje. Widać tylko rozpaczliwe parcie na koryto.

Źródło foto: 
7265 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek Biel

Autor artykułu: Jacek Biel

4 (liczba komentarzy)

  1. Biel, żydowsko-ruska onuco, spierdalaj!!!

  2. avatar

    HAHAHAHAHA - lubię takie emocjonalne reakcje - znaczy trafiam do Czytelników :-D. A fakty są jakie są - Browarnik i spółka daje ogłoszenia o pracę, za którą zapłaci państwo - manipulacja na granicy przekrętu.

  3. To jakiś nitras z Konfederosji.

  4. Najlepiej to ma Bosak bo ma brata Bosaka a ten u Ruska pracuje i wszystko gra....