Prześlij dalej:

Ludzie, którzy budują w Internecie rozmaite teorie spiskowe, zamiast rzeczowych analiz, zawsze wpadają w tę samą pułapkę. Dopasowują każdy detal pod tezę zamachu i potem wychodzą z tego groteskowe pomysły, jak doszukiwanie się w ratownikach medycznych zleceniobiorców kończących zdanie. Jest to oczywiście możliwe, bo jak wykazano wyżej, mafia ma swoich ludzi w szpitalach, pytanie tylko po co sobie tak komplikować życie? Aby dokonać zabójstwa mieszanego potrzebny jest wykonawca. Psychopata odpowiednio pokierowany nadaje się doskonale. Wprawdzie nad psychopatą nikt nie będzie miał pełnej kontroli, ale to prócz wady ma swoje zalety. Chory psychicznie może wszystkim dookoła opowiadać, że chce zabić, od kolegów z celi, przez kolegów na wolności, aż po rozmowy domowe. I tak to wyglądało w przypadku Stefana W. Deklaracja wariata zawsze są traktowane tak, jak się wariata traktuje – z olbrzymim dystansem.

Opowieści wariata nie mają znaczenia i co najważniejsze nie stanowią żadnego zagrożenia dla ujawnienia planu zleceniodawców. Czego oczekiwać od chorego na schizofrenię jeśli nie opowiadania głupot? Nawet jeśli matka pójdzie z tym na policję, a policja odbije piłeczkę do służby więziennej, to również nic się nie dzieje. Wystarczy, że żołnierz mafii odwiedzi komendanta jednej i drugiej placówki i tylko głupi w tym miejscu pomyśli, że żołnierz opowie komendantom, do czego psychopata jest potrzebny. Żołnierz tego nie wie i komendanci też się nie dowiedzą prawdy. Oni usłyszą, że Stefan ma być wolny, bo musi odebrać towar albo… ma być wolny i tyle. Gdyby Stefanowi całkiem odbiło i opowiedziałby komukolwiek, że zabić kazał mu jakiś poważny gdański „przedsiębiorca” albo inna szanowana grupa osób, to szaleństwo Stefana robi za całe alibi. Ludzie, przecież to wariat!

Tyle powie mafia i nie musi Stefana w worku wrzucać do rzeki, wystarczy, że ordynator szpitala psychiatrycznego przyjmie go na odział. Najmniejszego ryzyka przy wyborze wariata na zabójcę nie ma. Idźmy zatem dalej! Kto jeszcze nie musi i nie powinien nic wiedzieć? Frajerzy przede wszystkim, czyli w opisywanym zadaniu firma ochroniarska. Mafia potrzebuje tylko i wyłącznie jakiegoś Ziutka, który skleci ekipę rencistów i dzieci, żeby amatorzy nie przeszkadzali w robocie. Zatrudnienie odpowiedniej firmy przez ratusz to dla mafii pestka i powszechny chleb „przetargowy”. Wybór frajerskiej firmy zapewnia pełną swobodę zabójcy, bo który psychopata nie poradzi sobie z nożem w przedszkolu? Czy tak się stało?

Dokładnie tak i trudno się spodziewać, aby dzieci poniżej 18 lat i reszta studentów, zorientowała się w tak szokującej dla nich sytuacji. Gołym okiem było widać, że żadne z tych dzieci w ogóle się nie zorientowało w tym, co się dzieje. Z bohaterstwem i refleksem obsługi technicznej sceny to też przesada. Stefan zrobił co chciał, powiedział co chciał i dopiero potem podeszli do niego technicy, przed którymi Stefan grzecznie położył się na glebę. Do realizacji potrzebny jest jedynie szef biznesu „ochroniarskiego”, który może zarejestrować działalność na poddaszu i tak było. Przydałby się jeszcze jeden typ na bramce przy scenie, który ma umożliwić wejście na scenę psychopacie.

Strony

Źródło foto: 
56511 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

46 (liczba komentarzy)

  1. Żona i teściowa Adamowicza, mają zarzuty prokuratorskie w sprawach o które prokuratorzy oskarżali Adamowicza.

  2. Chce uciec przed PiSem! Corke chce natychmiast wyekspediowac!

    Chcialbym wiedziec do jakiego slicznego i bezpiecznego gniazdka Corka sie uda i Mamuska tez!

  3. Wciąż uważam, że statystyczny psychopata nie morduje w tak profesjonalny sposób. Ten mord wygląda na przeprowadzony perfekcyjnie. Statystyczny wariat, który wykonuje zaplanowany mord, pod wpływem stresu na przestrzeni konkretnego czasu, a przygotowania, metodyczne realizowanie każdego z kroków konkretnego planu mordu czas zajmuje, statystyczny wariat gdzieś na pewno popełniłby błąd. Nawet jeśli dopuścić do myśli, że do chwili wbicia noża Stefanowi wszystko po prostu świetnie się układalo, to jednak sam moment mordu wygląda naprawdę imponująco. Takie obrazki, to ja widywałem dotąd tylko na filmach prezentujących elitarne jednostki służb specjalnych, komendosów etc. Jednak obojętnie czego by nie pieprzyć, to już dano jest po sprawie. Jesteśmy skazani już tylko na jeden scenariusz. Rewolucji w tym, co nas czeka, z tego nie będzie.

  4. Panie Piotrze, obiema rękami mogę tylko podpisac sie pod Pańskimi wywodami. Ja też od początku próbowałem zrozumieć, co tam się stało. Od początku gołym okiem było widac, że wokół tej sprawy jest zbyt wiele pytań i zbyt wiele dziwnych zbiegów okoliczności. Wątek porachunków mafijnych narzuca się wręcz odruchowo. Za bardzo to wszystko przypomina Sirhana Sirhana (mordercę Roberta Kennedy'ego), Ali Agcę (zamachowca na JPII), Johna Hinckley'a (zamach na Reagana) i wielu podobnych. Wybór Adamowicza na pewno nie był przypadkiem. Nie wolno zapomniec o tym, że Adamowicz (i jego rodzina zdaje sie też) miał otwarte postępowania prokuratorskie i proces sądowy. On zbyt wiele wiedział i zbyt wiele mógł powiedzieć, a przecież ostatnio mocno skonfliktował się z PO i z częścią układu mafijnego w Gdańsku. Proszę zwrócić uwagę na niedawne spotkanie samorządowców i list do nich os Adamowicza (Adamowicz chciał montować opcję "samorzadową" konkurencyjną wobec PO?). Dodatkowo te hipotezy uprawdopodobnia rozpętany wokół sprawy cyrk medialny i "cywilna" konsekracja takiego dupka, jak Owsiak. A podstawowe pytanie (wzorem starożytnych Rzymian) brzmi: "Cui bono"? Jeśli to pytanie potraktować powaznie, to cała reszta staje się co namniej bardzo prawdopodobna. Niestety. Jeśli naprawdę zorganizowała to mafia, to nic nikomu zapewne nie da się udowodnić. I niepowodzenie śledztwa z tej sprawie będzie w mojej ocenie koronnym dowodem na robotę mafii. Bo w kazdym innym przypadku jakieś ślady musiałyby pozostać. Dla Pana szacun, Panie Piotrze

  5. Każdy będący przy zdrowych zmysłach, na podstawie wiedzy jaką nabył obserwując posiedzenia Komisji AG wie, że Gdańskiem rządzi Mafia, a organy administracji państwowej nie mają tam nic do powiedzenia. Wplywy niemieckie w zarządzaniu tym miastem także są ogromne. Pani Dulkiewicz zgodziła się pełnić urząd Prezydenta Gdańska, czyli zaakceptowała to na czym stoi.

    Obawiam się, że mamy powtórkę z historii i walkę o polskość Gdańska.

    /edit/  Już za chwilę zaczniemy rozmawiać o Wrocławiu, Szczecinie i o tzw. "Ziemiach Odzyskanych". 

  6. Ziemie odzyskane przez Niemcy z gauleiterem Tuskiem na czele. Niejeden z herrenvolku dostaje orgazmu na taką myśl.

  7. 1.sprawdzić logowania komórek-zkrosować.

    2.czy jak żona A.była w USA-czy coś kupiła/zdeponowała u prawnika itp.

    3 .czy w tym czasie nie było wjazdu na chatę A -nikogo nie było- w poszukiwaniu prywatnego notatniczka z fantami....?

    4.szykowaniu gruntu pod JK,zastraszenie dzisiaj mm i pad-oponka już kiedyś pękła.

  8. 1.pilnowac ADAMOWICZOWEJ.

    2.PILNOWAĆ JK.

    3.PLICHTY.

    4.I KOLESIA CHRZANOWSKIEGO Z TEŚCIEM Z DELICPOLU-szum  z Pałacem PADA- A ICH MOŻNA  "zagospodarować"

  9. Zachowanie Adamowicza: odzywki o Kaczyńskim, demonstracyjne "spacery" po mieście, sugerują, że liczył mocno na władzę tego, kto za nim stał. Potwierdził tym swoja naiwność i to, że "mózgiem" Gdańska nie był, mógł tylko firmować pewne działania i mieć za to jakąś "odsypkę".

    Jeśli jego żona tak kochała Jurasa, że nawet nat trupem męża namawiała orkiestranta do powrotu, to czemu w momencie "finału" a raczej finałów (Owsiaka i jej żwiązku) była za granicą, a nie u boku swojego tak udzielającego się męża?

    Temn samolot od premiera mógł byc propozycją "choć na naszą stronę", ale apele do Owsiaka stały sie odpowiedzią: jestem słaba i rząd mnie nie ochroni. 

    Wydaje mi się, że Jurek gra dla innego zespołu niż grał Adamowicz.

     

  10. co do żony to znalazlem taki fragment: 'Dzisiaj dowiedziałem się , że żona Adamowicza mieszka na stałe w Anglii we własnym domu.'  (więcej w komentarzach pod tym artykułem: http://globalny...)

    Piotr napisał: ' Co ciekawe ułożony z Adamowiczem był Tusk' , zastanawiam sie na ile to ulożenie było kontynuowane po opuszeniu szeregów PO przez A.?

  11. Strony