Prześlij dalej:

Cisza jak na pogrzebie organisty, nikt z PiS, ale też z innych partii, poza PSL, nie ogłasza wyników wyborów uzupełniających w Nadarzynie. Po tytule łatwo się domyślić skąd to milczenie, ale zmiatanie porażki pod dywan chyba niewiele zmieni, wypadałoby się jednak odezwać i przede wszystkim zdiagnozować. Na początek krótki opis wydarzeń, który jest bardzo charakterystyczny dla szerszego problemu. Przez 19 lat w Nadarzynie rządził Janusz Grzyb, lokalny baron PSL. Rok temu Grzyb pożegnał się z tym światem, a na stanowisku wójta zastąpił go komisarz Dariusz Nowak, członek tamtejszych struktur PiS.

Wczoraj odbyły się wybory uzupełniające, co oznacza, że komisarz z PiS miał rok czasu na to, aby przekonać gminną społeczność do swoich rządów. Nie udało mu się, pomimo tego, że nie startował w wyborach jako kandydat PiS, ale z własnego komitetu, zresztą tak samo postąpił Dariusz Zwoliński, wspierany przez PSL. Teoretycznie obaj kandydaci nie byli partyjni, jednak w praktyce chodziło wyłącznie o to, żeby „przekonać środek”, który alergicznie reaguje na partyjne szyldy. Wynik wyborów powinien dać wiele do myślenia władzom PiS, bo tutaj żadnego spisku i fałszowania wyborów nie da się dorobić.

Po pierwsze w Nadarzynie lud tłumnie poszedł do urn, ponad 58%, co się praktycznie w Polsce nie zdarza. Po drugie odnotowano zaledwie 1,5% głosów nieważnych, czyli żadnego numeru w stylu PSL zarzucić nie można. Po trzecie z przyczyn oczywistych głosowanie nie odbyło się przy pomocy książeczek, ale zwykłej kartki z dwoma nazwiskami, ponieważ nikt inny nie odważył się wziąć udziału w wyborach. Po czwarte można się ratować domorosłą socjologią i podpiąć Nadarzyn pod siedlisko warszawskich lemingów, ale przypomnę, że Zwoliński został poparty przez PSL, nie przez Nowoczesną, czy PO.

Tak by to z grubsza wyglądało i czas najwyższy zadać sakramentalne pytanie. Czy te wyniki są reprezentacyjne? Obawiam się, że niestety tak i w dodatku pokazują skalę problemu. Parę miesięcy temu pisałem, że grzebanie PSL jest stanowczo przedwczesną radością, właśnie z tego względu, że po drodze mamy wybory samorządowe. Prawda jest taka, że PiS przy PSL to cienki Bolek w strukturach lokalnych, a kandydaci PSL mają jedną cudowną właściwość. W takiej gminie jak podwarszawski Nadarzyn, czy inny dolnośląski Chojnów, słowo baron w odniesieniu do działaczy PSL jest wybitnie celne. Wójt z PSL natychmiast po objęciu władzy ustawia połowę rodziny i znajomych w gminnych ośrodkach władzy. I tak, na dyrektora szkoły baron powołuję rodzinę lub kumpla, na komendanta Straży Pożarnej szwagra, w Wodociągach robi ciotka, leśniczym zostaje wujek i tak dalej.

Bardzo często całe rodziny są tak ściśle powiązane i zależne od wójta z PSL, że „baron” po prostu trzyma w rękach ich byt. Bogu dziękować nie są to już czasy, gdy jedyna robota w gminie była w samej gminie i na wyżej wymienionych stanowiskach, ale nadal nikt nie chce tracić nieźle płatnej i dość prestiżowej pracy. Stąd determinacja, frekwencja i spektakularne zwycięstwa PSL w gminach. Nie koniec złych wiadomości tak samo, tylko na dużo większą skalę działa to w największych miastach, gdzie mafie zbudowała PO i SLD. W miastach dodatkowo dochodzi czynnik „europejskości”, także i przed tym uprzedzam, bo widzę, że sondaże pod 50% poprzewracały PiS w głowach. Szansa, że w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu prezydenturę wygra kandydat PiS jest praktycznie zerowa. Ba! W Białymstoku też marnie to widzę!

Strony

Źródło foto: 
26330 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

29 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Powiedzmy sobie szczerze. Należało dojść do porozumienia z PO odnośnie JOW. PiS znaczy się powinien.  To jeszcze nie jest: "przeproście i spierdalajcie", ale będzie.

  2. Nadarzyn to coś takiego jak Kajetany i większość byłych wsi, które są w istocie podmiejskimi osiedlami dla bogatych mieszczan. Tam nikt nie potrzebuje posady w gminie. Zasadą tam obowiązującą jest "byle nie PiS". Najlepiej coś starego i lewicowego.

  3. avatar

    Pan to chyba bliżej Warszawy niż Gospodarz, bo i ja tak sądzę. 

  4. avatar

    Oczywiście, że problemem w uzyskaniu porządnego wyniku wyborczego przez PiS są lokalne układy.
    Drugim problemem, i jak sądzę, ilościowo istotniejszym jest sytuacja sfery budźetowej.
    Są to około 3 miliony wyborców. Oczywiście nie jest to grupa jednolita, zdarzają się prawdziwe "kominy": sędziowie (ale nie pracownicy sądów), lekarze (ale nie pielęgniarki, ratownicy med., laborantki, salowe itd), dyrektorzy szkół (ale nie nauczyciele).
    Aktualny pomysł na podwyżki dla nauczycieli jest polityczną katastrofą (dochodzenie etapami do rzekomo 15procentowej podwyżki). Od 1 kwietnia stawki wzrosną o około 100-120 złotych miesięcznie na rękę, co prawdopodobnie tylko spowoduje większą frustrację środowiska liczącego 600-700 tyś. wyborców (nauczyciele chodzą na wybory). Żeby było jasne, nauczyciel dyplomowany z 10-letnim stażem zarabia na rękę 2485 złotych (pełen etat), trochę więcej może zarobić jeżeli ma układy z dyrekcją (dodatek motywacyjny, nadgodziny).

  5. avatar

    a'propos

    te 50% w sondaach to taka pisowska wersja "ciepłej wody w kranie"..duże miasta t.j. wrocław;poznań..etc...zostaną w ręku PO bo ZSL to ich naturalny koalicjant..ABW;CBŚP;CBŚ co chwilę wywlekają ludzi za szmaty z mieszkań i firm o szóstej rano za przekręty paliwowo-fakturowe..ale to dopiero początek oczyszczania szarej strefy...może coś się zmieni za kilka lat../4 lata conajmniej../kto to będzie w tedy w sejmie nas reprezentował?to jak dla mnie szczerze mówiąc jest b/z..byle tylko dać wolną rękę funkcjonariuszom pracującym w niszczeniu korupcji i innych przejawów naszego życia społecznego..

    swego czasu P.Morawiecki oswiadczyłbył że tu cyt..."o podniesieniu płacy minimalnej NIE MA SENSU w ogóle rozmawiać.." więc ile by nowoczesnych fabryk nie zbudowano..zawsze lepiej siedzieć w miejskich wodociągach i ADMie..cicho..ciepło...kawę się robi kiedy chce..a nie wtedy gdy zadzwoni dzwonek na 1ną przerwę w czasie ośmio-godzinnego dnia pracy../z reguły to t'zw krótka 15-stka..podczas której nie wiadomo co robić..czy iśc na palarnię czy na wpół-stojąco zeżreć 2 kanapki na szybko../..tak to niestety wygląda..

    bez podniesienie płacy minimalnej do poziomu 4.000 zł na rękę za najprostszą pracę fizyczną w fabryce..choćby i takiej jak te koreańskie kołchozy pod Wrocławiem..NIC SIĘ NIE ZMIENI..mowy nie ma..

  6. Jedyny pozytyw, że to otrzeźwienie przychodzi teraz a nie w dzień wyborów. Wyjście: znaczne podwyżki przed wyborami i pozamykanie skorumpowanych samorządowców tez krótko przed wyborami.

  7. avatar

    Podwyżki to chyba w budżetówce? A co do samorządowców, to Jajako Prezydent to zablokował jeszcze przed sądownictwem ustawę o regionalnych izbach obrachunkowych. Możnaby było rozwiązać złodziejski samorząd a tak to gucio. Aborcza a Lisweekiem aż piały ze szczęścia:

     Andrzej Duda zawetował pierwszą ustawę rządu Beaty Szydło. O regionalnych izbach obrachunkowych

  8. Autor pewnie ma rację. Ale jest w Nadarzynie pewnien czynnik, który może mieć znaczenie. Nadarzyn to zaplecze Wólki Kosowskiej. A w Wólce ostatnio Krajowa Administracja Skarbowa zablokowała praktycznie handel swoimi kontrolami. Nieważne, że tam przekręt na przekręcie. Miejscowi na tym tracili i mogli tak właśnie zareagować na kandydata PiS, którego utożsamiają z działaniami KAS.

  9. Prawdziwym problemem, problemem z a s a d n i c z y m  jest szaber i wyłudzenia ze skarbu państwa, pardon, okradanie nas, obywateli.

    Nawet nie chodzi mi o mafie wszelkiej maści, które wyłudzały nasze pieniądze w miliardach w skali roku. Może źle to ująłem, bo z nimi prędzej, czy później służby się rozprawią. Chodzi mi o to, że te mafie NIE SĄ ŻADNYM ELEKTORATEM.

    ELEKTORATEM są małe, a nawet jednoosobowe firmy, których jest w Polsce setki tysięcy, a z rodzinami właścicieli tych firm - parę milionów. TO JEST ELEKTORAT.

    Zmierzam do tego, że zawsze te firmy kombinowały. Jednostkowo na wiele mniejszą skalę, ale jednak, wyłudzając po kilka, paręnaście, a nawet parędziesiąt  tys. rocznie/wielka część z nich.

    Teraz na nich blady strach padł, bo za obecnych rządów ryzyko i sankcje są o wieeele większe, niż za złodziei z PO/PSL.

    Mówię to z pełną świadomością i wiem, co mówię.

    Czy oni zagłosują za PIS ?

    Proszę, odpowiedzcie sobie sami.

    W Polsce, na poziomie, żyje się z wyłudzeń VAT i wyłudzeń dotacji UE, jednym słowem okradania zwykłych Polaków.

    55 lat bolszewizmu i dalej 25 lat jego kontynuacji.  

  10. Kombinatorzy byli, są i będą, ale czy wszystkie małe firmy z rodzinami to kombinatorzy? Po stokroć więcej niż kombinatorów jest takich, którzy działają normalnie (czyli uczciwie) i są wk@rwieni, że władza nie wsadza kombinatorów. Przeceniasz sprawę nieuczciwych firm (czyli ilości głosujących przeciw PiS przedsiębiorców). Gdybyś miał rację, PiS miałby teraz 15% w sondarzowniach, a nie ok. 50%.

  11. Strony