Nienawistne milczenie Agaty Dudy

Prześlij dalej:

Pierwsza Dama, jak w każdym narodzie wzbudza naturalne i zazwyczaj skrajne emocje. Pierwsze oceny, bez względu na stopień inteligencji i wrażliwości oceniającego, zawsze odnoszą się do cech zewnętrznych. Ładna, czy nie ładna, powabna, czy ociężała, szykowna, czy pospolita. Chciałbym też zająć jakieś stanowisko, ale jak nigdy boję się, że dostanę w mordę od wszystkich. Trudno. Przystojną mamy Pierwszą Damę, inteligentną, szykowną i postawną, ale mnie te wszystkie cechy niespecjalnie imponują, bo mam zupełnie inne kryteria kobiecości. Kobieta moich marzeń przede wszystkim musi być ulepiona z tej samej gliny. Nie będę się męczył przy homarze z boginią, gdy sam wciskam schabowego, jak każda rumiana dziewucha z jędrnym cycem. Innymi słowy, przy całym szacunku i klasy samej w sobie, nie wyobrażam sobie wspólnego życia na dobre i na złe, z Agatą Dudą – kobietą arystokratką. Naturalnie przytulam się do zupełnie innego typu kobiet, który nazywa się „równa babka” albo „baba z jajami”. Przy takiej to sobie można pożyć i dać żyć. Z powyższych przyczyn pozostaję całkowicie obojętny na fascynacje prawej strony, która rozpływa się nad doborem garsonek, stylem, aparycją i reprezentatywnością Pierwszej Damy. Jednocześnie cieszę się, że akurat tak się złożyło, bo to jest, za przeproszeniem, argument polityczny, gdy Pierwsza Dama prezentuje się na światowych salonach jak ryba w wodzie. Nie ma żadnego wstydu, same żurnalowe zdjęcia i dlatego pojąć nie potrafię skąd te lamenty z lewej strony. Przez całe lata słyszałem, że my Polacy tacy zaściankowi, nie potrafimy się ubrać, śmierdzi nam spod pach i obżeramy się kiszoną kapustą. W końcu doczekaliśmy się Pierwszej Damy na obraz i podobieństwo księżnej Yorku, a członkinie i członkowie honorowego komitetu Anny Komorowskiej i Bronisława Bigosa zamiast zachwytów puszczają parę uszami.

Drogi „Salonie” wszystko można powiedzieć o Agacie Dudzie, ale nie to, że ma cokolwiek wspólnego z Ann Komorowską, która niesłusznie jest poniewierana i za wygląd i za sposób bycia. Annę Komorowską nie dyskwalifikuje uroda, tusza, garsonki, ale związek z mężem i polityczna proweniencja. Komorowska była więcej niż piękną kobietą, polecam fotografie z czasów studenckich, potem urodziła piątkę dzieci, które trzeba było przewijać, karmić, chodzić na wywiadówki i za to się płaci organizmem. Komorowska to typ „baby z jajami”, jeśli chodzi o zwykłe życie, nie polityczne analizy. Paradoksalnie znacznie lepiej czułbym się w towarzystwie Anny Komorowskiej przy browarze, niż w towarzystwie Agaty Dudy przy stuletnim winie. A pisze te wszystkie słowa, żeby zrozumieć ile trzeba mieć w sobie prymitywizmu, nienawiści i głupoty, aby szukać kija, którym się okłada Bogu ducha winną kobietę? Przy całej politycznej awersji do Anny Komorowskiej, do głowy mi nie przychodzi, by widzieć w niej zaprzeczenie kobiecości. Przeciwnie, w Komorowskiej jest sama kobiecość i to taka, którą uwielbiam, taki mam gust. Byłem święcie przekonany, że choćby ze względu na rzeczony gust, a raczej snobizm, wszystkie bywalczynie i bywalcy salonów będą w takim samym stopniu zauroczeni stylem Agaty Dudy. Nic z tego, Agata Duda jest emanacją marzeń „salonu”, modelową postacią i pewnie dlatego tak jej nienawidzą baby, które przypominają zwykle Pauliny, Doroty, Karoliny. Zwykła babska zawiść byłaby doskonałym wyjaśnieniem masowej nagonki, z udziałem Welmann, Olejnik, Korwin-Piotrowskiej i innej Młynarskiej, ale tutaj jest coś więcej.

Strony

33421 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. Idąc w temat tak miły jak pełna kwiecia łąka dla przystojnego trzmiela. Piątek, obiecująca perspektywa soboty a jakoś brakuje piękniejszej części, chłopa dużo, dziewczyn jak na lekarstwo. Gdzie Evy, modrzewianki, takie jedne ??? Cóż Boguś wie o pywie, co ja wiem o szczegółach żakietu, i co my sierściuchy wiemy o babkach w salonie mody ? Evo ! oooooooo ! Odezwij się !

  2. Te wszystkie gnidy i mendy nie czekają wcale na to CO powie Agata Duda tylko CZY opowie się przeciwko zaostrzeniu ustawy o aborcji. Wtedy piałyby z zachwytu. Ale nie daj Boże opowiedziałaby się za zaostrzeniem! O, wtedy oplułyby ją od stóp do głowy.
    Wszyscy pamiętamy co się działo kiedy śp. Maria Kaczyńska wypowiedziała się szczerze na temat aborcji. Podobnie kiedy Agnieszka Radwańska powiedziała szczerze co myśli o odpadnięciu z turnieju olimpijskiego. Gdyby teraz Agata Duda powiedziała cokolwiek na temat aborcji zostałaby opluta jak nie przez jedną to przez drugą stronę. Zresztą obojętnie kto by się wypowiedział co szczerze myśli o aborcji czy eutanazji naraziłby się na takie oplucie. Na takie tematy nie da się powiedzieć tak, aby nie zostać oplutym. Dlatego Agata Duda robi to co jest jedynym rozsądnym wyjściem: milczy i nie daje się sprowokować do zabierania głosu. Wypowiedź Agaty Dudy nie przyniosłaby żadnego pożytku, bo niczego ona nie zmieni w kwestii aborcji, a jedynie zaszkodziłaby Jej. A przy okazji i prezydentowi, i PISowi. A o to przecież tylko chodzi wszelkiego rodzaju lesbom, sufrażystkom, emancypantkom, feministkom i innym skrobaczkom. Nie chcecie rodzić? To nie puszczajcie się na lewo i prawo z kim popadnie.

  3. Miejmy nadzieję, że nie ten Kajetan ?

  4. Jeden tylko jest Kajetan na świecie? ;)

  5. Trochę dystansu do siebie i świata. Przepraszam i bez urazy, pomyliłem drzwi.

  6. Nieee , no bez jaj z tym browarem , panie MK . Wybredny nie jestem , ale jakies minimum dobrego smaku i szacunku do siebie trzeba miec , zwlaszcza w kontekscie ostatnich wyskokow pani ex ! 

  7. Bywa, że w skórze niewieściej mocno chrzęści gąsienicami czołg, jest wtedy problem doboru środków. Wyraźnie wielu rozmówców w portkach w konfrontacji z Moniką T-34 staje się bezbronnych, pomimo zasobu możliwości z w/w przykładem nie radzi sobie kodeks męskości. I wtedy pozostaje wiać lub w ogóle nie wchodzić w kontakt.

  8. protestuja przeciwko zaostrzaniu ustawy aborcyjnej pod haslem  "Nie ma zgody na milczenie" i apeluja do Pierwszej Damy o zajecie stanowiska.

    Wsrod nich jest pani posel Joanna Scheuring-Wielgus ktora w swojej fundacji Win Win wspolpracuje z dziecmi (aktorami) z zespolem Downa!!!!

    Pani posel prosze pomyslec co stanie sie z pani fundacja jesli "zabraknie" aktorow?

    http://winwin.org.pl/?p=1968

    http://winwin.org.pl/?p=1995

  9. avatar

    Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Przeczytałem z zainteresowaniem do końca. Wydaje się, iż mamy z Autorem podobne odniesienia w temacie "Kobieta". Być kobietą. To nie lada sztuka. Prościej, być mężczyzną. Tak jak nie istnieje w sztuce definicja kiczu, tak i też mozna interpretować kobiecość. Nie to ładne co ładne, ale to co się komuś podoba.
    Dla mnie "Szał Podkowińskiego" to wybitne dzieło sztuki, dla mojego syna (lekarza i konesera sztuk wszelkich) to wyuzdane malowidło. I bądź tu mądry i pisz wiersze.
    Dla Paulin, Karolin, Agat, milczenie Pierwszej Damy to skandal. Dlaczego? Wyjaśnił to Autor.
                                  Dziękuję za ciekawe spostrzeżenia.
                                                                Aleksander

  10. Zgadzam się z Panem zarówno jeśli chodzi o Annę Komorowskią, jak Agatę Dudę.
    Natomiast w jednym się Pan pomylił - księżna Yorku, czyli "Fergie" mogłaby u Agatki pobierać lekcje manier i dobrego gustu ;) Jeśli chcemy Agatę Dudę porównywać do żony któregoś z brytyjskich książąt krwi, to niech to będzie dyskretna i elegancka hrabina Wessexu :)

  11. Strony