UE od kuchni czyli niech żyją debile!

Prześlij dalej:

23 (liczba komentarzy)

  1. Istotnie.
    Nazywa się toto rozwojem, dla mnie to upadek.
    Co do kinematografii: najprawdopodobniej po raz pierwszy od ......hohoho pójdę na "Zjawę".
    Kinooperator mnie skłania, bo reżyser nie do końca.
    Aktor (główniejszy) po "Wilku" tyż nie.
    Hardy - tak.
    Na marginesie - ostatni film, w którym mi się podobał di Caprio to "Wyspa tajemnic".
    Może kwestia klimatu?

  2. avatar

    Kategoria rozwój, upadek itp. imo nie pasuje. Po prostu proces, nic więcej. A my w nim.

  3. Tak, byle nie Kafki.;-)