Po „zawale” Kulczyka teorie spiskowe snuje Kwaśniewski, Kopacz i Lis, nie Macierewicz

Prześlij dalej:

Wiadomość o śmierci słynnego „doktora Jana” z całą pewnością wywołała sensację w wielu środowiskach, ale jestem więcej niż pewien, że pierwsze „teorie spiskowe” nie powstały w prawicowych mediach. Oczyma wyobraźni widzę dziesiątki biznesmenów, polityków, dziennikarzy i pozostałe osoby ze świecznika, które teraz zadają sobie jedno pytanie. Kto się na to odważył i co to ma znaczyć? Nie Antoni Macierewicz, tylko Aleksander Kwaśniewski siedzi jak na szpilkach i myśli dlaczego „podrzucili pijaczka pod koła”. O to samo pytają rozmaici ludzie z branży, związani i niezwiązani z Kulczykiem, a wszyscy razem z rozdziawionymi gębami rozglądają się wokół siebie. I mało ważne jaka jest prawda o „zawale” oligarchy z PRL-u, właśnie w tym rzecz, że towarzystwo może się jedynie domyślać, skąd powiało taką grozą i w jakim kierunku ustawić żagle. Śmierć Kulczyka jest symbolicznym nahajem, bez względu na okoliczności zgonu i bzdury wypowiadane w telewizji. Popłoch powstanie nawet gdyby pojawiły się niezbite dowody, że doktor Jan rzeczywiście zszedł był z powodu komplikacji wywołanych wymianą baterii w rozruszniku serca. Wydarzenie tej rangi siłą rzeczy obrośnie legendą i sparaliżuje ruchy niejednego tłustego misia, a ponieważ żyjemy w RPIII, gdzie marionetkowa władza nie ma nic do gadania, to i w gabinetach politycznych dzieją się w tej chwili cuda. Jedno wielkie zgadywanie na szczytach władzy i biznesu, słowem chaos. Gdy się pojawia „chaos” to mamy do czynienia z nieudanym meczem piłkarskim albo działaniem służb. Pojęcia nie mam komu przyszło do głowy zakończyć żywot króla ustawianych przetargów, skłonny nawet jestem przyjąć wersję, że to nieszczęśliwy wypadek, ale to nie ma żadnego znaczenia. Akcja przez służby i tak zostanie podjęta, pojawi się wiele wersji wydarzeń, które będą dyscyplinowały kogo trzeba.

Mamy do czynienia z podobną sytuacją, jakie się dzieją przy spektakularnych zamachach terrorystycznych. Wtedy prawie każda organizacja chce się pochwalić, że to jej dzieło albo, gdy sprawy potoczyły się w bardzo niepożądanym kierunku, odpowiednie „instytucje” podrzucają zamach wybranej organizacji. Naturalnie wszystkie te zabiegi są teatrem i dzieją się zakulisowo, to są tematy do rozmów, jakie słyszeliśmy w knajpach serwujących owoce Lidla, bo w telewizji takiej „Kobry” nie pokażą. Rzecz jest niezwykle prosta, chodzi o wywołanie paniki, która zniesie dotychczasowe warunki umowy. Wyobraźmy sobie miny Kwaśniewskiego, Sikorskiego, czy Michnika. Oni doskonale wiedzieli jacy ludzie w Polsce są nietykalni i rozdają karty, bez cienia wątpliwości takim człowiekiem był Jan Kulczyk. O „sekcie smoleńskiej” i innym helu, to się pisze dla chleba i niewymagającej gawiedzi, ale w sytuacji gdy usłużni propagandziści sami tracą grunt pod nogami, zaczynają tworzyć po stokroć bardziej niedorzeczne teorie niż zmasakrowanie samolotu przez krzak dzikiej róży. Zmierzam w tym ciągu luźnych informacji do jedynej możliwej konkluzji. Ktoś śmiercią Kulczyka zrobił albo zrobi nowe rozdanie. Powstaje świeży klimat, w którym dopiero wyłonią się następcy i zmodyfikowane zasady gry. Siedzący w działaniach operacyjnych i literaturze fachowej twierdzą, że Wiedeń to wręcz znak firmowy wszelkiej maści panów w prochowcach i kapeluszach. Ta europejska stolica ponoć jest jednym z centrów tajnych służb z całego świata, co przemawiałaby na rzecz starej tezy.

Strony

86889 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

40 (liczba komentarzy)

  1. od kiedy to szuja cieszy się świętą pamięcią,

    palnij se chłopie  w łeb, i proś o rozum


  2. ale dla Pana zrobię wyjątek. Rzeczywiście w kwestii "rozumu", muszę się jeszcze wiele nauczyć, np. od Pana. Stwierdzam to na podstawie błyskotliwości Pańskiego komentarza.

    Serdecznie pozdrawiam

  3. Baranski powiesil sie na pasku w wiezieniu w Wiedniu... jakis pechowy ten Wieden jest.

  4. Gdyby Sobieski miał wgląd w przyszłość (jakieś 332 lata), to pewnie by rzekł: Panowie Szlachta spierdalamy, nic tu po nas, sami agenci. Zostawiamy ten budrel wezyrowi.

  5. Byłem w pracy jak usłyszałem tego news'a. Z wiekiem coraz mniej zwracam uwagę na odruchy bezwarunkowe ale wiadomość ta wywołała uśmiech na mej twarzy. Cóż za subtelna śmierć -odszedł podczas prostego zabiegu chirurgicznego.
    Oj dzieje się dzieje...

  6. Gospodarza proszę o wybaczenie, że w tym wątku, ale do tamtego o marihuanie już pewnie nikt nie zajrzy, a to ważne. Zresztą będzie o zdrowiu, więc nie jest tutaj całkiem od rzeczy.

    G@lluksie, skoro oglądałeś konferencję Cannabis Leczy, to pewnie słyszałeś wypowiedź, a raczej bełkot, ministra zdrowia. Wklejam link do wideo, które obejrzyj, ale polecam Wszystkim.

    Po tej niżej zalinkowanej audycji, Kopacz - zamiast szwendać się po naszym kraju - powinna go, nomen omen, wykopać ze stanowiska, i to natychmiast.

    Skąd oni takie okazy biorą do rządu?

    A teraz link. Ten "chłopak" na wideo ma ponad 20 lat. Jego dziecinny wygląd to skutek dlugo nie rozpoznanej choroby:

    https://www.you...
     

  7. W sumie szybkie tempo przybrało zawijanie się twórców obecnego patologocznego Kraju Priwislianskiego. Geremek był pierwszy, ale to już bodaj 8 lat, niedługo później inny wizjoner Wejchert. Potem tempo się zwiększyło i po Mazowieckim mieliśmy Jaruzela, a w tym roku Profesor Władysław i Doktor Johan powiększyli to jak najmniej zacne grono. Do tego mamy kompromitacje takich pionków jak Durczak, Owsiak, Bronek Komorowski, Sikorski, Lis, no i jednak śmieszny, bo śmieszny, ale jednak wyrok na Czesława Człowieka Honoru. 
    Z ważnych żyjących figur zostali Wałęsa z wymienionym Kiszczakiem i Michnik z Urbanem.

    PS. W Wiedniu wygląda to na odcisk palców chłopców z Waszyngtonu, którym nie podoba się, że między Odrą i Wisłą bezkarnie hulają chłopaki z RFN i ZSRR.

  8. Swieczka nad Wałęsą byłaby ukoronowaniem 25 lat "wolności". Kiszczak będzie bał się pójść do lekarza i zejdzie na naturalny zawał. A Michnik rozczarowany życiem i nie taką wizją Polski pójdzie w ślady Leppera tylko to nie będzie sznur od snopowiązałki.

  9. avatar

    Powtórzę to co napisałem w temacie dziś rano...

    - zszedł z piedestału TW Bolek - bo de facto zszedł,
    - Michnik zalicza właśnie intelektulano-duchową agonię - od kilku lat,
    - ikona dziennikarstwa III RP niejaki Durczok poślizgnął się o błahostkę w sumie jak na standardy salonu III RP,
    - PBK mimo, że z potężnym parasolem WSI to jednak pakuje się do Ruskiej Budy,
    - wije się w paroksyzmach Jerzy O (a w każdym razie początek końca)...
    Co i kto jeszcze ? III RP na moje oko się zwija...
    Chciałoby się rzec, że dr Jan chociaż wiedział kiedy i jak odejść... bo kiedy jak nie dziś i jak jeśli nie w miarę godnie i bez atmosfery skandalu i rozgrywek służb i podsłuchów a to nie było wykluczone wraz z rozwojem afery taśmowej i wypłynięciem kolejnych słuchowisk...
    Czy umarł "naturalnie" czy ktos mu pomógł - timing idealny bo wg mnie to był ostatni dobry moment na jego odejście- a zbiznesu nie odszedłby ot tak...

  10. Strony