Nawrócony esbek Piotr Wroński, czyli „smoleńskie pudelki” dla naiwnych

Prześlij dalej:

Czytając te błahe frazy w stylu: „coś powinniśmy wówczas zrobić”, „państwo w wyjątkowych sytuacjach musi poświecić swoje zasoby dla celów wyższych”, w uszach dudnią mi słowa towarzysza Winickiego: „Słuchajcie. Postarajcie się jakoś do cholery, przecież ludzie czekają. Dajcie spokój”. Nie ze mną i mam nadzieję, że nie z Nami te numery. Do Marka Pyzy, który ze esbekiem zrobił wywiad dla „Wsieci” pretensji nie mam. Jego rola i praca, sam dałbym się nabrać, o to zawsze jest łatwo, gdy się człowiek podpali spadającą z nieba okazją. Wypada jednak raz jeszcze się przyjrzeć wszystkiemu, na spokojnie zważyć racje i wówczas wniosek pojawi się sam. Przegrać wybory parlamentarne to przegrać Smoleńsk na kolejne cztery lata, kto nie rozumie tej prostej prawidłowości ten kiep albo „nawrócony” esbek. Kolejność jest ustalona od dawna i innej być nie może, skoro tak zmasakrowany psychicznie Kaczyński to zrozumiał, warto aby reszta nie kombinowała w poszukiwaniu idiotycznych oryginalności. Przez najbliższe cztery miesiące należy się skupić na wyborach i nie będzie żadnej przebieżki, co poniektórzy zapowiadają, teraz władza walczy nie o utrzymanie władzy, ale o zawieszenie wyroków.

Strony

72844 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. Nie twierdzę, że Wroński i jego relacja mają cokolwiek wspólnego z tematem mojego komentarza. Odnoszę się jedynie do haseł, że nawróconym esbekom nie należy wierzyć. To prawda. I trzeba mieć się na baczności wobec ich działań. Ale należy też zauważyć, że prawda o tym co stało się w Smoleńsku nie "zwycięży" (w sensie: nie zostanie powszechnie, społecznie uznana), jeżeli nie będzie w tej sprawie nowego Kuklińskiego. Jak stwierdzał to wielokrotnie sam MK, temat Smoleńska został zgwałcony na wszystkie możliwe sposoby w wymiarze informacyjnym i propagandowym. Ponadto upływ czasu, zaniechania i celowe działania zniszczyły nieodwracalnie wiele dowodów. Wszelkie obiektywne próby wyjaśnienia tej "katastrofy" zawsze będą z tego powodu podważane - "no, niestety, szkoda, że nie mamy tych dowodów, źle się stało, ale skoro tak jest, no to wicie rozumicie, nie możemy rzucać bezpodstawnych oskarżeń, bla, bla bla". Podobnie podnoszony będzie zarzut "zemsty" i "upolityczniania". Jedyna opcja, która może usunąć takie kłody spod nóg ludzi dążących do wyjaśnienia tej sprawy, to świadectwo gościa, który powie: brałem w tym udział, razem z X-em, Y-em i Z-tem i było to tak i tak, uzgodniliśmy to i to w dniu takim i takim, zrealizowaliśmy tak i śmak itd. itp. Bez tego, nawet po przejęciu władzy przez PIS czekają nas kolejne lata gwałcenia tej sprawy, również przez tzw. niezależnych, wśród których roi się od pseudoobiektywnych "agnostyków"...   

  2. W ok. 3 tyg. od tragedii wladze am. przekazały jako "dar dla narodu pol." zdjęcia satelitarne
    z 10.04.2010., ktore najpierw "wcięło" na pół roku w KPRM, a następnie przekazano do NPW, gdzie je zamknięto w sejfie jako tajemnicę państwową. Ktoś za te decyzje odpowiadał, trzeba mu pomóc w powrocie pamięci, czyli zarządzić I-y z wielu aresztów wydobywczch. Dalej - zobrazowania radarowe lotów, nasłuch stacji Echelon w Polsce (nad granicą z Królewcem). Nie bedę dalej rozwijać, bo to obok tematu notki. Sprawa jest do rozwikłania!!

  3. Czytając obszerne fragmenty tego wywiadu esbeka, a dotyczące głównie zachowań służb, nikt nie pyta czy tak rzeczywiście było, tylko co te rewelacje wnoszą do poszukiwania prawdy, a po drugie jak miałoby to wpłynąć na obecną kampnię wyborczą. Według mnie nie wpłynie w ogóle, bo nie ma żadnej wagi, a z drugiej strony PiS już był zaczepiany w tym temacie i odpowiedzi były niezmienne; śledztwo przeprowadzono nierzetelnie i kiedyś do niego trzeba będzie wrócić, natomiast wyborcy oczekują na rozwiązanie ich palących problemów i od nich będziemy zaczynać. Koniec kropka. Czy będą kolejne próby odpalenia  tematu w obecnej kampanii? Z pewnością tak, ale będą to kolejne non-ewenementy wrzucane przez płotki dla ożywienia debaty, albo totalne nagłe trzęsienie ziemi, z nowym zamachem stanu włącznie i wprowadzeniem stanu wojennego. Ta władza jest z każdym dniem co raz mniej stabilna, zwłaszcza po wygranej Dudy, inaczej wszystkie znaczące szczury nie opuszczałyby w takim pośpiechu łajby jak to właśnie ma miejsce. Osobiście w ten czarny scenariusz nie wierzę, tak jak długo nie mogłem uwierzyć w zamach smoleński już po jego zaistnieniu. Przed 10/04 nie wierzył nikt. Choć odbiegnę trochę od tematu notki, to jednak postawię pytanie - czy obecnie interesy wewnętrznych i zewnętrznych zarządców naszego nieszczęśliwego kraju są mniej zagrożone niż przed kwietniem 2010, tym bardziej że dochodzi sprawa rozliczenia za to czego się dopuszczono? Zapowiadana obecność amerykańskiej brygady pancernej w Polsce byłaby jakimś czynnikiem odstraszająco stabilizującym? Przepraszam, to pytania na inną notkę.

    Jeszcze jedno Piotrze. Przeszperałem wszystkie kąty internetowe, niewiele znalazłem opinii w temacie, za to kilku odsyła do Twojej notki. Powinszowania!

  4. Po prostu jeszcze jedno "świadectwo" człowieka ze środka, że sprawa śmierdzi. Argument do wykorzystania w bieżącej i przyszłej dyskusji.

    Swoją drogą ciekawi mnie lista dziennikarzy, którzy nie wykazali zainteresowania rewelacjami Wrońskiego. Chciałbym skonfrontować z tym ich "smoleński dorobek".

  5. Szyta grubymi nićmi podpucha żeby sprowokować Kaczyńskiego (co prawda tyle razy wytrzymał ale może teraz się uda? ...). Ale 5 lat czekania a teraz wszystko w pi...u na parę miesięcy przed celem? To trzeba mieć intelekt i ego a'la Radzio S. żeby dać się tak podpuścic.
    A dziś jeszcze nowoczesna gancio-eutanazyjna-homo-multikulti Holandia dobiła POkraczną narrację o Smoleńsku domagając się międzynarodowego trybunału sprawie zestrzelonego samolotu! No jak tak można! Zaćpani Holendrzy potrafią o swoje zabiegać a fajnopolacy spod sztandaru ośmiorniczek , w myśl zapewnień "elity" mlaskającej u Sowy z winem cieknącym po rechotliwym ryju, "szanowani" na arenie międzynarodowej że nie ma takiej możliwośći prawnej!!!

  6. Podobno u "antysystemowca" Kukiza na liście do sejmu ma być Henia Bochniarz!!!
    Brakuje jeszcze Nowaka, Misiaka, Balcerowicza, bo Jan Krzysztof "pierwszy milion cieba, bo jeszcze wtedy mial problemy z polską dykcją, ukraść" jest chyba za mało antysystemowy?

  7. Nie wiem, czy Wroński szczerze się nawrócił, czy nie. Chcę wierzyć, że szczerze, zwłaszcza że to nie jest resortowe dziecko, tylko chłopak z Powiśla.

    W kontekście tego, co mówił w Klubie Ronina - tzn. że publikując książkę mocno podpadł swoim byłym towarzyszom, czemu podobno już dawali wyraz - sądzę, że próby zdyskredytowania go, jego wiarygodności, mogą być skutecznie inspirowane przez tamto środowisko jako rodzaj zemsty. Nie można tego nie brać pod uwagę. Takie sytuacje już bywały.

    W Klubie Ronina wydał mi się dość wiarygodny. Tam - w odróżnieniu od krótkiego wywiadu, albo nawet dłuższego, tyle że na papierze - słychać głos, timbre głosu, widać mowę ciała itd.
    Ale ja nie jestem fachowcem od tych spraw.

  8. Panie Piotrze. Bardzo lubię czytać pańskie teksty. Ale niestety w moim odczuciu zaczyna Panu brakować pokory. Nie chodzi mi tutaj o ten konkretny tekst ale również kilka innych. Na przykład tutaj trzeba spojrzeć z innej strony. Dlaczego Pan Wroński był cacy jak prawcował dla AW a teraz jak mówi coś nie po myśli to jest dla tej watachy z PO be? Nie ważne chyba kto ważne że wciąż się mówi i może ktoś zrobi prawdziwe śledztwo w tej sprawie? 

    Pozdrawiam

  9. Strony