Prezydentem będzie albo Bronisław Komorowski albo Andrzej Duda. Proste?

Prześlij dalej:

Tytułowa oczywistość wbrew pozorom wcale nie dociera do wszystkich, ale dotrze po fakcie. Za tydzień nie padnie rozstrzygniecie i to jest dobra wiadomość, za to dowiemy się kilku innych ważnych rzeczy. Jeśli wybory maja być sztucznie ustawiane w pierwszej turze, to Komorowski nie może zejść poniżej 40%, ponieważ każdy przekręt powinien uprawdopodobnić i uwiarygodnić końcowy efekt. Inną cenną informacją będzie sposób liczenia głosów. Wybory samorządowe od strony technicznej są najtrudniejsze ze wszystkich, dla odmiany wybory prezydenckie to łatwizna. Żadnych książeczek, żadnych kombinacji i algorytmów, po prostu wygrywa ten, który zdobędzie najwięcej głosów. Bez komputerów i przy pomocy przesyłek ekspresowych da się wszystko policzyć i podać do wiadomości w dwa dni. Każdy inny termin należy uznać za pierwsze próby kombinacji. Słynne badania exit poll robi ta sama firma, która obsługiwała wyniki samorządowe, co więcej innych badań nie będzie, bo wszystkie telewizje zamówiły sondaże w Ibris. Porównanie tych badań do podanego przez PKW dorobku poszczególnych kandydatów też wiele powie o procedurze wyborczej. Brak przekrętów w I turze nie wyklucza przekrętu w II turze, zwłaszcza, że walka toczy się nie tylko o stołek prezydenta, ale przede wszystkim o poczucie bezpieczeństwa wielu tłustych misiów. Niemniej w takiej grze o wszystko raczej wypada rozpisać scenariusz, a nie iść na całość w ostatniej chwili. Ostatni tydzień to seria Komorowskiego, przecinanie wstęg wygłaszanie mowy pogrzebowej nad trumną Bartoszewskiego, spotkanie 8 maja z raczej drugoligowymi politykami, ale to i tak zrobi wrażenie na wybranej części elektoratu.

Tyle tła i na tym tle pozostaje w roli głównej jeden wybór. Dywagacje związane z ocenami kandydatów za tydzień będzie sobie można w buty włożyć. Pozostanie na placu gry Komorowski i Duda, nie Kukiz, nie Ogórek, Kowalski, czy Braun, ale dwaj najwięksi gracze. Dla mnie i i nie tylko dla mnie to żadna nowość, ale wielu traciło czas dzieląc włos na czworo. Czas na gadanie o tym, co by mogło być i jakby było pięknie, skończy się i teraz zacznie się twarda walka o wszystko. Ciekaw jestem w jaki sposób zachowa się elektorat, który straci swoich kandydatów w I turze. Dalej miedzy bajki wkładam teorie, że czarny koń Kukiz, prywatnie dobry znajomy Schetyny i kilkunastu prominentnych działaczy PO z Dolnego Śląska, występuję w roli antysystemowego kandydata odbierającego głosy Komorowskiemu. Im lepszy wynik Kukiza w I turze tym gorzej dla Dudy, jestem tego pewien. On nawet jakby chciał, to nie może poprzeć żadnego z kandydatów, bo straciłby swój wykreowany wizerunek. Istnieje jednak wiele sposobów, aby przekazać odpowiedni komunikat do wyborców przy pomocy półsłówek, niedomówień i puszczania oka.

Strony

24130 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. prezydentem zostanie albo Bronisław Komorowski, albo Komorowski Bronisław. Innej opcji nie było, nie ma i nie będzie... :-/
    (Oczywiście - zagłosuję. Oczywiście - "na tego drugiego". Oczywiście - bez nadziei na zwycięstwo, wyłącznie dla przyzwoitości. Bo ja czarnowidz jestem, ale swoje obowiązki znam...)

  2. Kto glosuje na nieDudę albo zostaje w domu, ten głosuje na Komorowskiego. Przykra prawda niestety.
    Szczypta nadziei leży w tym że pare miesięcy temu wygrana Bronka była dla nas oczywista. Czyli coś drgneło. Może nie tym razem, ale kiedyś będzie lepiej i drgnie bardziej.

  3. avatar

    mogę obiecać, że postaram się dopilnować w mojej OKW żeby nie doszło do żadnej próby przekrętów wyborczych, jest członkiem OKW z ramienia RKW

  4. ... tu się kroi grubsza akcja, a jak będziesz brykał, to postraszą Cię 3 latami w pierdlu.

    OBEJRZYJ  Z  CZYM BĘDZIESZ  MIAŁ DO CZYNIENIA .
    https://www.you...

    Szok !

  5. avatar

    szczerze? nie boję się, ja dam radę :), a jak mnie posadzą to uczciwi ludzie z mi  pomogą - mam nadzieję

  6. „W urnach jest już pełno głosów zanim zacznie sie głosowanie...” To jest przerażające! A my dalej nie mamy przezroczystych urn :(

  7. Kukizowi już ktoś problem rozwiązał.
    Nie bedzie nawet musiał puszczać oka.
    Zapyta się swoich wyb orców na fej-zbuku kogo mają (chcą) poprzeć.
    A potem vox populi vox Dei, Kukiz to "tylko" ogłosi.

    Najważniejsze pytanie, na które muszą sobie odpowiedzieć wyborcy, którzy chcą zmiany (czy rzecywiście chcą?), ale nie chcą zaglosować na Dudę brzmi: co jest ważniejsze, żeby nie wygrał ten pisowiec, czy żeby Bronek bez wonsa nie został na II kadencję?

  8. relację ze spotkania mieszkańców mojego miasta z Korwinem.Widziałem co prawda jedynie parę minut "pytań i odpowiedzi" ale juz ta żenada określiła szanse Korwina według mnie jako niemalże zerowe.
    Tego człowieka trudno traktować poważnie i patrzeć inaczej,i tu Kurka masz rację,niż na agenta.
    Totalną już Żenadą ( również zresztą pokazaną przez ową telewizornię) była wizyta tego "niewzruszonego katolika" w cerkwi zwieńczona wręcz przyjacielską pogawędką z popem.
    To tyle odnośnie kandydata Korwina.

  9. mają tylko dwie partie, reszta to fala, która raz biegnie ku Lepperowi, a raz ku Kukizowi czy innemu Kowalskiemu. Oba poważne elektoraty dyscyplinują dwie rzeczy stojące do siebie w opozycji. Jedna strona chce tą drugą wsadzić do pudła, a ta druga broni się rękami i nogami, żeby wizję kryminału odsunąć w czasie. Ta pierwsza ma jeszcze na sztandarze Smoleńsk, ta druga jest sklejona lękiem przed rozliczeniami za Smoleńsk. 
    O ile Andrzej Duda daje nadzieję na normalną Polskę, o tyle wygrana gajowego do reszty tę nadzieję wdepcze w glebę.

  10. avatar

    no chyba, że pterodaktyl posiada sympatyczne poczucie humoru.
    Wtedy pan Jarubas otrzyma 66,6% głosów albo pan Duda 99,9% ważnych głosów.
    Oczywiście, o I-szą turę chodzi.

    W obecnej sytuacji należy imo głosować na Dudę, bez względu na poglądy i sympatie.

    Należy sią zorientować czy PiS pomaga Ruchowi  Kontroli Wyborów. Jeżeli nie to po prostu PiS w pis** odesłać.

  11. Strony