Zastąpienie systemu partyjnego "ruchami obywatelskimi" to bajka dla idiotów i projekt dla republiki bananowej

Prześlij dalej:

Czy społeczeństwo obywatelskie oparte na demokracji bezpośredniej samo sobie wybierze szewców, lekarzy mechaników samochodowych, na zasadzi ty Michalak będziesz od dziś wycinał wyrostki robaczkowe? Absurd? Pełna zgoda, tylko ci sami naiwni, chcą oddać cały kraj i naród w ręce zapiewajłów, którzy sprzedają polityczną maść na szczury. Polityka jest profesją wybitnie skomplikowaną, trzeba posiadać wiedzę, doświadczenie i inteligencję, aby zarządzać nie budką z warzywami tylko państwem. Zawodowy polityk niemiecki, radziecki i amerykański i to czwartego szczebla, wszystkich polskich politycznych zbawców obywatelskich wciągnąłby jedną dziurką i wysmarkał drugą. Kiedy w Niemczach, Francji i USA władzę sprawowało: „Zgromadzenie hodowców kukurydzy”, „Klub motocyklowy”, „Fani zespołu country”? Fakt, że politycy zachowują się i wyglądają jak gówniarze, nie znaczy, że politykę można oddać w ręce innych gówniarz. Poza tym niech się zwolennicy demokracji bezpośredniej i ruchów obywatelskich dokładnie przyjrzą, kto staje na czele tych rewolucji i jakie ma zaplecze? Warto też sobie zadać pytanie, skąd się bierze sympatia władzy i mediów do liderów obywatelskich, która zwykle nie jest wyrażona wprost, ale do aresztów i psychuszek obywatelskich Napoleonów się nie wsadza?

Społeczni wodzowie są władzy potrzebni w takim samym stopniu, jak USA potrzebuje demokracji na dzikich lądach. Sprzedane miraże bełtają tej najmniej pokornej i tęskniącej za wolnością części narodu, a żeby było śmieszniej to władza przy pomocy wszelkiej maści trybunów ludowych, przez władzę sterowanych, przypina zbuntowanych do łańcucha. Owszem łańcuch ma atrakcyjną długość, pozwalającą na złudne poczucie wolności, ale kończy się tam, gdzie się zaczyna interes i kasa władzy. Poważne państwo da się zbudować z połączenie sprzecznych cech charakteru. Indywidualna wolność obywatelska dota jest świętą wartością nadrzędną, dopóki nie wywołuje anarchii zagrażającej wspólnocie. Problemów Polska ma 1000, ale akurat system partyjny jest w Polsce uporządkowany i zbliżony do standardów zachodnich. Słyszę już to zgrzytanie zębów, ale proszę podejść do rzeczy na spokojnie. Jakiej reprezentacji politycznej Polakom brakuje? Mamy komplet, dwie duże partie, co jest NORMĄ we wszystkich poważnych krajach o największych stażach demokratycznych. Są partie mniejsze od skrajnego lewa, po skrajne prawo, na obrzeżach znajdują się też charakterystyczne dziwolągi: partia zielonych, emerytów, młodych itd., itp. Głupot w stylu PO i PiS niczym się od siebie nie różnią, nie ma sensu komentować, wystarczy odpowiedzieć, że różnią się wszystkim, ale warto zadać inne pytanie. Skoro mamy taki doskonały system partyjny, to dlaczego jest jak jest i ciężko mówić o jakiejkolwiek demokracji? Jeszcze gorzej wygląda kwestia indywidualnej wolności obywatela, która jest kontrolowana na 100 sposobów. Bardzo dobre pytanie, w naszych realiach, genialne wręcz?

Strony

30833 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

36 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    O to, i tylko o to. Historia Ukrainy, GB i USA jednoznacznie to potwierdza.

    Nam JOW daje, imo, tylko   szansę zwolnienia w procesie 'glajszachtowania w debiliżmie'. 

  2. Na marginesie warto przypomnieć, że PO też zaczynała pod hasłami "nie jesteśmy partią, tylko ruchem społecznym". Więcej chyba nie trzeba dodawać.

  3. Litości. Stwierdzenie, że system 2 partyjny jest dobry bo jest NORMĄ w Eurolandzie to drwina z inteligencji czytelników. Normalnie: jedzmy G miliony much nie mogą się mylić! I niby, że politycy to tacy doświadczeni wyjadacze na głowę bijący normalsów. No to przypomnę, że herosi z PIS tak się władzą zachłysnęli, że w 2007 rozpisali wcześniejsze wybory i dzięki temu Napoleona godne mu posunięciu mamy od tego czasu monopol PO. Wolę ideowców a nie cwane polityczne kalkulatory co nie potrafią złożyć 2 i 2 żeby dało 4. Im zawsze wychodzi conajmniej 8.

  4.    zmieni się tylko na lepsze, rozpoznawalność i  przywiązanie kandydata do elektoratu,

    natomiast  konieczna jest zmiana  kontroli nad "wybrańcami",
    należy im nałożyć ostry kaganiec, tak aby można było odwołać ich w każdym czasie jak się nie sprawdzą, i to liczbą głosów jaką uzyskali w wyborach, oraz nie może  chronić ich imunitet od odpowiedzialności za przestępstwa,
     
     

  5. avatar

    Ale do tego potrzeba prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego..Ilu wyborców sprawdzi kto jak głosował 5%?Przy obecnym zabieganym społeczeństwie, nierównowadze w mediach pachnie to chaosem i oligarchizacją.Warte uwagi są natomiast wątki organizowania referendów i odwoływania kłamców częściej niż 1 na 5 lat

  6. avatar

    Jaka większość sejmowa skoro solidarna polska była tylko grupą buntowników wybranych z list Pis w wyborach parlamentarnych 2011 i od tej pory nieznaczyła nic, ot osłabiła o kilka posłów pis co defacto wobec większości popsl i kryptosojuszników nic nie zmieniało- klepali co chcieli..Swoją drogą nie jest dziwne że jak opozycji zaczyna iść dobrze zawsze, ma realną szansę na wygraną i zmiany  zawsze pojawiają ,,incydenty" w postaci takich geniuszy a jak ludzie się nie dają nabierać to system pkw ,,siada".Nie wiem czy sam kukiz ogarnia co niosą za sobą te JOWy(senat) ale te ruchy społeczne, miejskie w ostatnich samorządowych tworzyli cwaniaczki z POPSL którzy pod nowym logo zaraz po wyborach tworzyli koalicje ze starą władzą, której i tak brakowało i w celu utrzymania status quo musieli ,,dopompować" PSL.Aktualnie jedynym pozytywnym aspektem jest urealnianie rzeczywistego poparcia dla bula, kreowanego na ojca narodu..Reasumując JOWy to temat , aktualnie pełniący funkcję tematu zastępczego mający kanalizować bunt i rozmydlać odpowiedzialność (wszyscy źli) za dokonania POPSL z bulem w roli notariusza. W niedającej się utrzymać ruinie wizerunkowej(pomimo braku debaty!) to ruch na doczołganie bez dalszych strat do wyborów.

  7. Czytam Ciebie od lat. Wypierdoliłeś mnie stąd kiedyś.
    Matka. Przestań pierdolić... To  najgorszy tekst jaki czytałem.
    Mniej pij, więcej jedz

  8. Po tym lamencie to w sumie słusznie kiedyś wypierdolił, zero wniosków z doświadczeń.

  9. I, jak widać, MK dobrze wtedy zrobił. Przydałaby się powtórka.

  10. avatar

    dobrze pan pisze jest tylko jedno ale, po tragedii smoleńskiej skontaktowalem się z najbliższą komórką PIS:  czy w czymś mogę pomóc, może nawet bym wstąpil w szeregi i zacząl dzialać profesjonalnie, odpowiedź na moją prosbę otrzymalem po 2 latach, później przeczytalem analizę, że podobnych do mnie bylo ladnych kilkadziesiąt tysięcy ludzi, wszyscy zostali odrzuceni, oczywiście powodem byla kasa, mniej bowiem byloby do podzialu, tak wygląda system partyjny i to jest twardy grunt, o którym pan pisze, 
    więc cóż nam pozostaje, 
    bo przyjąć nas nie przyjmą, a pan będzie się nabijal z ruchów obywatelskich, moja odpowiedź na dzień dzisiejszy brzmi tedy: WYPIE...LAĆ!!!

  11. Strony